Energia nie pod prąd

Jeśli skutecznie chcemy zreformować system energetyczny, to siły polityczne muszą osiągnąć konsensus – tak jak w czasie akcesji Polski do NATO i UE.

Skala wyzwań jest ogromna na każdym odcinku tej energetycznej „taśmy”. Od surowców przez generację energii na przesyle prądu kończąc. Jeśli zmiana kosztem wielu miliardów złotych nie zostanie przeprowadzona na przestrzeni najbliższych dwóch dekad, to ceny energii będą coraz wyższe, bo opieranie energetyki na węglu będzie tylko droższe. A to oznacza nie tylko trwałą utratę konkurencyjności naszej gospodarki, ale także pogłębianie się ubóstwa energetycznego.
Zasadnicze pytanie brzmi jednak, w którym kierunku ma przebiegać ta transformacja. W strategii energetycznej 2040, którą przygotował obecny rząd, czytamy, że wytwarzanie energii w najbliższych latach ma się opierać cały czas na węglu, a także atomie, oraz w mniejszym stopniu na takich źródłach odnawialnych, jak farmy wiatrowe czy instalacje fotowoltaiczne.
Zanim wydamy setki miliardów złotych na ten cel, warto wcześniej dogłębnie przeanalizować i przedyskutować, na co te pieniądze chcemy przeznaczyć. Czy nadal tak dużo energii ma powstawać w wyniku spalania węgla, który coraz szerszym strumieniem dociera do nas z Rosji? Czy faktycznie jesteśmy gotowi na inwestycje w energetykę jądrową? W jakim stopniu chcemy rozproszyć powstawanie energii w mikroinstalacjach zakładanych na dachach gospodarstw domowych? Co z wiatrakami na lądzie – czy mają być powoli wygaszane (jak zakładano w jednym z ministerialnych opracowań), czy też ograniczenia zostaną zniesione i wiatraki zaczną się rozwijać jak grzyby po deszczu?
Te pytania warto zadawać nie tylko przed najbliższymi wyborami. Nie może być tak, by w fundamentalnej sprawie dla państwa, jaką jest bezpieczeństwo energetyczne, panowała polityczna labilność. Oczywiście każdy rząd ma prawo do autorskich koncepcji i korekt, ale zasadniczy kierunek zmian powinien być realizowany konsekwentnie przez kolejne ekipy, które znajdą się u władzy. W ten sposób weszliśmy do NATO i Unii Europejskiej, teraz czas na energetykę.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Energa nie angażuje się w projekt jądrowy

Po udanym zeszłym roku ten również zapowiada się dla Energi dobrze. Zarząd spodziewa się ...

Spadek wyników PGE po półroczu

W pierwszym półroczu 2016 r. Polska Grupa Energetyczna odnotowała 13,67 mld zł przychodów, co ...

Rurociąg zawieszony w próżni

Rząd powinien dbać o bezpieczeństwo energetyczne, a temu służy projekt, który realizuje Sarmatia. Nasz ...

10 tys. rodzin zmieni dostawcę prądu

Federacja Konsumentów wyłoniła firmę handlującą energią, która ma szansę przyciągnąć dużą grupę gospodarstw domowych. ...

Atom wraca do Japonii

Japońska polityka nuklearna pozostawia wiele do życzenia. Jednak wciąż rząd nie zmienia swojej strategii. ...

Sąd pracuje w niedzielę

Szwedzki sąd w niedzielę rozpoczął przesłuchania w długo oczekiwanym procesie między ukraińskim Naftogazem a ...