Elektrownie znów spalą drewno

Post Image
Post Image

W maju resort energii pokaże projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Celem jest dosypanie pieniędzy energetyce – oceniają eksperci.

Po czterech miesiącach prac nad zmianą ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) resort energii postanowił zastąpić aukcjami system wsparcia OZE oparty na zielonych certyfikatach. Na aukcjach będzie zamawiana zielona energia, której produkcja otrzyma rządową pomoc.

Na tym podobieństwa z projektem ustawy zostawionym przez PO-PSL się kończy. Jak wynika z naszych informacji, projekt przewiduje odwrócenie dotychczasowej logiki konkursu ofert dla ekologicznych elektrowni. Wsparcie państwa w postaci kontraktu mają dostać nie źródła najbardziej efektywne pod względem kosztów, ale dyspozycyjne przez największą liczbę godzin w roku. W ramach wyznaczanych co roku limitów aukcje miałyby być także przeprowadzone w określonej kolejności: najpierw dla siłowni OZE wykazujących najwyższą stabilność, choć niekoniecznie najtańszych, a na końcu dla tych najmniej dyspozycyjnych i sterowalnych.

– To oznacza otwarcie się na współspalanie [np. węgla i biomasy z drewna – red.], które będzie miało pierwszeństwo. Potem startować będą bloki na biomasę i na biogaz, a także klastry, także uznawane za samobilansujące się i stabilne systemy – wskazuje nasz rozmówca zbliżony do źródeł rządowych i znający projekt nowelizacji. – Jeśli wyznaczonej puli energii zamawianej przez rząd coś jeszcze zostanie, dopiero będą odbywać się aukcje dla elektrowni wiatrowych i słonecznych.

Ile energii będzie zamówionej do pierwszej aukcji? Tego prawdopodobnie dowiemy się do końca sierpnia. Wtedy ma się ukazać tzw. rozporządzenie wolumenowe.

Sama ustawa – jak twierdzą przedstawiciele resortu – ma wejść w życie przed 1 lipca.

Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego, szefa Instytutu Energetyki Odnawialnej, zaprezentowane założenia do nowelizacji ustawy dają podstawę, by sądzić, że chodzi raczej o dosypanie pieniędzy energetycznym grupom w formie zysków ze współspalania. Jak ocenia Wiśniewski, może to być rekompensata za wsparcie górnictwa (PGE, Energa, PGNiG Termika zainwestują w tworzoną Polską Grupę Górniczą, a Enea jest brana pod uwagę w planie ratowania KHW). – Aukcje mają służyć renesansowi współspalania na dużą skalę w elektrowniach systemowych, w dodatku w oparciu nie o biomasę rolną, tylko – preferowaną przez elektrownie – drzewną. To wywinduje ceny drewna opałowego z 20 zł za GJ nawet do 40–50 zł i przełoży się na ceny energii, a ceny surowca dla przemysłu drzewnego mogą wzrosnąć do 400–600 zł za tonę – szacuje Wiśniewski.

Jego zdaniem notyfikacja zawiera istotne zmiany także w przypadku mikroźródeł energii. – Tu też może być nieuzasadniona pomoc publiczna, ale nie dla prosumentów, tylko dla koncernów, które przejmą nadwyżki powyżej tej zbilansowanej rozliczeniem rocznym – 0,7 kWh (lub mniej) za każdą kWh wyprodukowaną w mikroinstalacji. Dlatego przy takiej koncepcji ustawy nie do uniknięcia będzie pełna ścieżka notyfikacyjna w Komisji Europejskiej – twierdzi Wiśniewski.

Mogą Ci się również spodobać

Naftowy skandal we Włoszech

Największy włoski koncern paliwowy Eni oraz francuski Total jest zamieszany w skandal korupcyjny we ...

Woźny: Kolejne wyzwanie to redukcja smogu komunikacyjnego

– W ostatnich miesiącach skupialiśmy się na zmniejszeniu emisji zanieczyszczeń z domów jednorodzinnych w ...

Gazprom leci w kosmos

Gazowy gigant tworzy grupę satelitów do obsługi swoich złóż i poszukiwań nowych. Będzie też ...

Amerykański gaz jest za darmo

Po raz pierwszy w historii sprzedawcy gazu dopłacili kupującym za surowiec. Gaz w USA ...

Rodzi się doktryna bezpieczeństwa

Najwyżej 50 proc. energii zużywanej w Polsce powinniśmy produkować z własnych zasobów, zarówno kopalnych, ...

Energetyka straci miliony, ale minister zyskał czas

To już pewne – nowe ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych nie wejdą w ...