Zapisy ustawy zamrażającej rachunki za prąd na poziomie z 2018 r. weszły w życie 1 stycznia 2019 r. Obniżyły one niektóre opłaty, uwzględnione w rachunkach za energię, czyli podatek akcyzowy i tzw. opłatę przejściową (stanowi ona wsparcie dla firm energetycznych z tytułu likwidacji kontraktów długoterminowych). Ustawa zamroziła też ceny energii w 2019 r. na poziomie z końca czerwca 2018 r. Z tego tytułu sprzedawcy prądu mają otrzymać od państwa rekompensaty. Szybko okazało się jednak, że ustawa ma wiele nieścisłości, a firmy energetyczne nie wiedzą jak w praktyce stosować nowe przepisy i jakie stawki oferować. Tym bardziej, że wciąż nieznany jest sposób wyliczania rekompensat dla sprzedawców energii za utracone przychody z tytułu zamrożenia cen prądu. Te regulacje mają się znaleźć w rozporządzeniu ministra energii, które ma się pojawić do końca tego miesiąca. Wcześniej natomiast, z powodu uwag zgłaszanych przez Komisję Europejską, doszło do nowelizacji ustawy. W jej wyniku m.in. usunięto zapisy zobowiązujące spółki dystrybucyjne do utrzymania w tym roku cen za przesył energii na poziomie z końca 2018 r. Pojawiły się bowiem zarzuty ze strony Komisji Europejskiej, że zapisy te za bardzo ingerują w kompetencje prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.