Andrzej Domański został spytany, czy rząd zamierza wprowadzić rozwiązania, które miałyby ulżyć obywatelom w związku z rosnącymi cenami gazu. – W ciągu, myślę, 10 dni przedstawimy bardzo konkretne rozwiązanie, również w obszarze sytuacji, czy właściwie cen gazu – odpowiedział minister.
Dodał, że ceny te rosną z powodu międzynarodowych zawirowań spowodowanych konfliktem na Bliskim Wschodzie. Zapewnił jednocześnie, że rząd nie chce, by polskie gospodarstwa domowe ucierpiały na tej sytuacji.
Ceny gazu w Polsce. Rząd zapowiada pomoc
– To są wspólne prace – moje, ministra energii, również ministra aktywów państwowych – wskazał. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów proponowanych rozwiązań.
Czytaj więcej
Z podsumowania handlu na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) wynika, że ceny ceny prądu i gazu w Polsce sięgnęły w październiku najwyższego poziomu od...
Domański poinformował również, że deficyt w tym roku będzie nieco niższy, niż pierwotnie zakładano, i wyniesie ok. 6,7 proc. Jak mówił, to wynik dobrych wpływów podatkowych, tj. VAT-u oraz CIT-u. – (Deficyt) wciąż jest wysoki, to potwierdzam. Chcemy go obniżać sukcesywnie. Prezentujemy kolejne propozycje, które prowadzą do wzmocnienia finansów państwa, czyli do obniżenia deficytu – dodał.
Zapowiedział też, że zapewnienie finansowania Trybunału Konstytucyjnego w przyszłym roku to „żadna troska”.
– Budżet na szczęście poradzi sobie z tym wyzwaniem, 75 mln zł, nawet większe kwoty jesteśmy w stanie w budżecie państwa na to bardzo ważne zadanie znaleźć – stwierdził.
Nowe progi podatkowe PIT. Kto zyska?
Domański odniósł się również do uchwalonej w czwartek przez Sejm ustawy, która wprowadza nową stawkę i próg podatkowy w PIT. To drugi raz, gdy ustawa ta jest procedowana przez parlament, gdyż do poprzedniej wprowadzono dwie poprawki – jedna usuwała z ustawy podwyżkę CIT dla największych firm, a druga wprowadzała waloryzację progów podatkowych.
– Na tych zmianach zyska 3,5 mln Polaków. To są zmiany, które dla rodziny mogą oznaczać nawet 7,2 tys. zł zysku w skali roku. To są poważne pieniądze – stwierdził.
Czytaj więcej
Wyższy próg podatkowy, ale też nowa stawka PIT. Rząd proponuje podniesienie pierwszego progu ze 120 do 130 tys. zł i wprowadzenie 24-procentowego p...
Podkreślił, że celem ustawy jest też wskazanie źródła finansowania tej zmiany – właśnie podwyżki CIT. – Dzisiaj Senat, jestem absolutnie przekonany, ten temat ostatecznie zamknie. Ustawa trafi do prezydenta – stwierdził.
Ustawa uchwalona w czwartek przez Sejm zakłada podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł. Stawka w tym progu pozostałaby na poziomie 12 proc. Ponadto nowela wprowadza nowy próg, obejmujący dochody w przedziale od ponad 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł pozostaną objęte stawką 32 proc.
Nowe przepisy jako źródło finansowania tych zmian wskazują źródła finansowania tej zmiany, tj. wyższą stawkę CIT płaconego przez firmy, których przychody z poprzedniego roku przekroczyły 50 mln euro, z 19 proc. do 22 proc., wzrost stawki daniny solidarnościowej (z 4 do 5 proc.) oraz zmiany w opodatkowaniu ryczałtem (w tym powrót do limitu 250 tys. euro przychodów warunkujących możliwość wyboru tej formy opodatkowania).
Zmiany w zarządzie NBP. Domański apeluje do prezydenta
Odnosząc się do sytuacji w Narodowym Banku Polskim, Domański wskazał, że to istotne, by bank centralny funkcjonował sprawnie i płynnie, bez paraliżu. – Prezydent, moim zdaniem, powinien niezwłocznie podpisać te wnioski (o powołanie czterech nowych członków zarządu NBP – PAP) – ocenił.
3 listopada premier Donald Tusk poinformował, że złożył kontrasygnatę pod propozycjami czterech nowych członków zarządu NBP. W październiku prezydent Karol Nawrocki po raz drugi skierował do premiera decyzje o powołaniu do zarządu Marty Kightley jako I wiceprezesa NBP oraz trzech obecnych członków RPP Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego (Kotecki i Litwiniuk zostali zgłoszeni przez partie obecnej koalicji, a Zarzeckiego zgłosił prezydent).
Czytaj więcej
Karol Nawrocki powołał czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. To osoby, które kilka dni temu kontrasygnował premier Donald Tusk.
Marta Kightley już pełniła funkcję I wiceprezesa, z kolei powołanie trzech członków RPP do zarządu oznacza, że teraz musi zostać uzupełniony skład RPP. Rada bowiem powinna liczyć 10 członków (w tym jeden to prezes NBP).