Rankiem w czwartek, 13 sierpnia, ukraińskie drony zaatakowały miasto Saławat, poinformował szef administracji Baszkiri Radij Chabirow. „Szczątki jednego z dronów spadły na teren strefy przemysłowej. Wybuchł pożar, na miejscu są wszystkie służby” – napisał Chabirow na swoim kanale w Telegramie. Według ukraińskich kanałów Exilenova+ i Supernova, rafineria Gazpromnieftiechim Saławat została skutecznie zaatakowana. Mieszkańcy Saławatu zaczęli zgłaszać służbom gęstą chmurę czarnego dymu unoszącą się z rafinerią i przemieszczającą się do miasta – podała Astra.

Rafineria Saławat to największy zakład petrochemiczny Gazpromu. Ma zdolność przerobową 7,5 miliona ton ropy naftowej rocznie (około 2,7 proc. całkowitej zdolności przerobowej Rosji). Rafineria produkuje benzynę, olej napędowy, naftę, gazy skroplone, alkohole butylowe, amoniak, mocznik i inne produkty. Po raz pierwszy ukraińskie drony zaatakowały rafinerię 14 lipca. Agencja Reutera poinformowała, że ​​atak uszkodził dwa główne bloki przetwórcze (AWT-6 i AWT-4). Rafineria wstrzymała działalność. Źródła Reutersa wskazały, że przywrócenie działalności może potrwać od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy.

Czytaj więcej

Drony uderzyły w Wildberries. Nadchodzi fala bankructw

Rafinerie przerywają pracę w Rosji

Od początku sierpnia co najmniej cztery rosyjskie rafinerie wstrzymały przetwarzanie ropy naftowej w wyniku ataków Ukrainy. Rafineria Orsknieftieorgsintez w obwodzie orenburskim, rafineria ZapSibNeftechim w obwodzie tiumeńskim oraz rafinerie w Saratowie i Wołgogradzie zostały całkowicie wyłączone z eksploatacji.

Według analizy S&P Global, ukraińskie ataki dronowe zakłóciły działalność co najmniej 26 rafinerii, z których siedem do końca lipca nie wznowiło jeszcze produkcji. W wyniku powtarzających się uderzeń w obiekty oddalone od Ukrainy nawet o 1500 km, przerób ropy naftowej w Rosji, według EA Analytics, spadł do najniższego poziomu od 24 lat – 3,6 miliona baryłek dziennie. Doprowadziło to do potężnego kryzysu paliwowego w Rosji, tysiące mniejszych stacji paliwowych zostało zamkniętych, bo nie mają czym handlować.

Kreml zaczął importować paliwa z Białorusi, Indii czy nawet Chin. Wszystkie one są wytwarzane z rosyjskiej ropy, która w czasie wojny Putina stanowi główne źródło zasilania kasy wojennej. W połowie sierpnia mieszkańcy co najmniej 16 regionów znaleźli się w sytuacji krytycznej z powodu zamknięcia stacji benzynowych i ograniczenia sprzedaży paliw.

W niektórych regionach Gazprom i Łukoil całkowicie wstrzymały sprzedaż benzyny AI-92 i AI-95. Władze dopuściły do użytkowania zabronioną od 13 lat brudną benzynę klasy Euro-2, która uszkadza silniki nowoczesnych aut.