Zakłady ZapSibNeftechim koncernu Sibur w Tobolsku (obwód tiumeński) - największy rosyjski kompleks petrochemiczny, który produkuje rocznie 2,5 miliona ton polimerów i odpowiada za 40 proc. całkowitej produkcji gazu płynnego (LPG) w kraju, wstrzymał działalność na czas nieokreślony.
Handel LPG na rosyjskiej giełdzie zatrzymany
Zakład w Tobolsku to nowoczesna fabryka. Został zbudowany w latach 2012–2020 przy wsparciu technologii niemieckiej firmy Linde AG i dofinansowaniu w wysokości prawie 2 mld dol. z rosyjskiego Funduszu Narodowego Dobrobytu. 10 sierpnia w wyniku ataku ukraińskich dronów doszło tam do kilku potężnych pożarów. „Zakład. został zamknięty na czas nieokreślony” – poinformowało jedno ze źródeł agencji Reutera. „Trwa dochodzenie w sprawie skutków i szkód”.
Od 11 sierpnia zakład wstrzymał sprzedaż propanu-butanu na Petersburskiej Giełdzie Towarowo-Surowcowej, wcześniej sprzedając tam 4000 ton dziennie. Według źródeł Reutersa, ZapSibNeftechim produkuje 6 mln ton LPG rocznie, z czego połowę zużywa sam – do produkcji polimerów bazowych. Zakład zatrudnia około 3500 osób.
Rosyjscy analitycy ustalili, że uszkodzona została centralna jednostka frakcjonowania gazu zakładu, zdolna do przetworzenia 3,8 mln ton surowca rocznie. Całkowita zdolność produkcyjna zakładu wynosi 8 mln ton rocznie.
Drony Ukrainy uderzają w rafinerie i zakłady chemiczne
Zniszczenie głównego producenta LNG Rosji stawia pod znakiem zapytania zaopatrzenie stacji paliw w paliwo gazowe. W Rosji panuje kryzys paliwowy. Z braku benzyn zamkniętych jest tysiące stacji. Kreml dopuścił na rynek brudną benzynę klasy Euro-2, która uszkadza silniki nowoczesnych aut. Dlatego wielu kierowców zdecydowało się zainwestować w instalacje gazowe w swoich autach. Teraz i oni mogą nie mieć możliwości tankowania.
ZapSibNeftechim stał się trzecim dużym zakładem petrochemicznym, który wstrzymał produkcję w tym sierpniu. 5 sierpnia rafineria Rosnieftu w Saratowie przerwała przetwarzanie ropy naftowej, a 3 sierpnia rafineria Łukoil w Wołgogradzie.
W lipcu co najmniej 18 dużych rosyjskich rafinerii zostało celnie uderzonych przez ukraińskie drony, a co najmniej 8 z nich wstrzymało produkcję. Na początku sierpnia co najmniej 7 rafinerii nadal nie pracowało, w tym Kinef w obwodzie leningradzkim, drugi pod względem wielkości produkcji w Rosji. A 11 rafinerii wróciło do pracy z częściowym obciążeniem – od 30 proc. do 70 proc. Wielkość rafinacji ropy naftowej w Rosji spadła do najniższego poziomu od 2002 r. i wynosi 3,6 miliona baryłek dziennie.