- Tak, popieram zakaz importu LNG do Unii. Niemcy nie potrzebują już LNG z Rosji, nie mamy już kontraktów z Rosją na jego dostawy — powiedział Robert Habeck, minister gospodarki Niemiec, cytowany przez Deutsche Welle.
Czytaj więcej
Niemcy zamknęły na Wielkanoc 15 elektrowni na węgiel brunatny, aby zbliżyć się do celów w neutralności klimatycznej — powiedział minister gospodark...
Minister wyjaśnił, że obecnie rosyjski gaz dostaje się do Niemiec jedynie poprzez zakup LNG na rynku światowym. Habeck podkreślił, że Niemcy w krótkim czasie pozbyły się uzależnienia infrastrukturalnego od rosyjskiego gazu rurociągowego.
- Dlatego to, co Niemcom udało się zrobić z gazem rosyjskim w Niemczech, powinno być możliwe dla innych krajów — dodał Habeck. Zaznaczył, że chodzi nie tylko o rosyjski LNG, ale także o paliwo dla elektrowni jądrowych.
Czytaj więcej
Latami Niemcy uzależniały się od gazu z Rosji. Gdy Putin zakręcił kurek, z dnia na dzień musiały szukać alternatywy. W dużej mierze się to udało, a...
Obecnie Rosja zajmuje drugie miejsce po Stanach Zjednoczonych pod względem wielkości dostaw LNG do Wspólnoty. Jej udział w całości importu wynosi 16 proc. Tylko w zeszłym roku rosyjskie firmy sprzedały do Unii 15,5 mln ton LNG, czyli o blisko 40 proc. więcej niż w 2021 r - przed rosyjską agresją na Ukrainę i rozstaniu z Gazpromem.
Terminale LNG zbudowane w pół roku
Angela Merkel i jej ministrowie przez 15 lat blokowali budowę choćby jednego terminalu LNG w Niemczech. Pozostawali ślepi i głusi na ostrzeżenia biznesu i ekspertów o rosnącej zależności największej gospodarki Europy od jednego dostawcy. Merkel zapewniała, że tylko rosyjski gaz gwarantuje krajowi rozwój i bezpieczeństwo energetyczne.
W tym czasie Gazprom związał ze sobą Niemcy gazociągiem Nord Stream (dwie nitki - 2011 r.) i budował dwie kolejne (Nord Stream 2). Wszystkie te inwestycje przy wydatnej pomocy finansowej niemieckich koncernów. Nagrodą był tani rosyjski surowiec i „przyjaźń” z Putinem.
W 2022 r. kiedy Gazprom odciął Niemcy (i inne kraje) od gazu, by wymusić zapłaty w rublach, Berlin znalazł się w trudnej sytuacji. Rynek gazu pod wpływem szantażu rosyjskiego poszybował, a Niemcy okazały się bez możliwości alternatywnych dostaw gazu, bo nie miały ani jednego terminalu.
To, czego Merkel nie zrobiła przez 15 lat, rząd Olafa Scholza zrobił w pól roku. Pierwszy pływający terminal LNG w Niemczech został otwarty 17 grudnia 2022 r. w Wilhelmshaven nad Bałtykiem, drugi w styczniu 2023 r w Lubminie. Według niemieckiej firmy Deutsche ReGas, która zarządza terminalem, jest on jedynym w Niemczech finansowanym w całości ze środków prywatnych.
Kolejne terminale budowane są w Brunsbrüttel i Stade nad Morzem Północnym. Umożliwią one Niemcom dostawy LNG z różnych kierunków. Niemcy planują budowę łącznie pięciu państwowych pływających terminali LNG.