Moskwa i Pekin podpiszą porozumienie w sprawie budowy gazociągu Siła Syberii 2 po uzgodnieniu ceny – powiedział dziś 16 kwietnia wiceminister energii Siergiej Mocalnikow, podczas posiedzenia Narodowego Forum Nafty i Gazu. Nie sprecyzował jednak, czy mówimy o przyszłej cenie dostarczanego gazu, czy o innych warunkach komercyjnych, pisze agencja RIA Nowosti.
Czytaj więcej
Od rozpętania przez Kreml wojny Unia zmniejszyła swój popyt na gaz o ponad 100 mld m3. Był to gaz kupowany wcześniej w Rosji.
Pekin się nie śpieszy
„Kiedy uzgodnimy cenę” – powiedział w odpowiedzi na pytanie, kiedy zostanie podpisana umowa na gazociąg Siła Syberii 2. Widać z tego, że strona chińska chce zmiękczyć Gazprom, by uzyskać jak najlepsze warunki kontraktu. Rosyjski koncern, który utracił niemal cały najbardziej zyskowny — unijny rynek, nerwowo szuka nowych dużych odbiorców.
Według Mocalnikowa najbliższe trzy–cztery dekady będą decydujące dla współpracy Moskwy i Pekinu. Obecnie Chiny aktywnie importują rosyjski węgiel. „W 2023 r. przekroczyliśmy poprzeczkę (dla dostaw węgla do Chin – przyp. red.) 100 mln ton. Biorąc pod uwagę, że światowy rynek handlu ledwie przekracza 1,2 mld ton, jest to znaczny udział” – zauważył wiceminister. Jednak węgiel nie jest towarem przyszłości. Chińska strategia energetyczna zakłada odejście całkowite od importu i znacznie zmniejszenie wydobycia krajowego, by ograniczyć szkodliwe emisje.
Czytaj więcej
Rosja zbuduje drugi gazociąg ze złóż gazowych Syberii do Chin przez Mongolię. Przepustowość ma wynieść 50 mld m sześc. gazu rocznie. Końcowej umowy...
Rosyjski reżim ma tego świadomość, dlatego deklaruje współpracę z Chińczykami także w OZE, choć tutaj Rosja ma dużo mniejsze doświadczenie od Chin oraz w energii wodorowej, gdzie z kolei jest o krok przed Chinami. Według Mocalnikowa podstawy do ich rozwoju stworzyło już państwo, kolejny krok należy do biznesu.
„Siła Syberii 2” to projekt mający na celu dostawy gazu z Rosji przez Mongolię do Chin w ilości 50 miliardów metrów sześciennych rocznie. Na początku 2022 roku Gazprom i Mongolia podpisały protokół z wyników rozpatrzenia studium wykonalności (TES) projektu budowlanego oraz umowę na wykonanie prac projektowych i geodezyjnych, a także plan działania wspólnej grupy roboczej. Chińczycy na razie w tych pracach nie biorą udziału.
Czy jest Siła Syberii?
Po dekadzie negocjacji Gazprom podpisał w maju 2014 r umowę z chińskim CNPC na dostawy gazu przez 30 lat. Zgodnie z kontraktem wartym 425 mld dol. cały gazociąg ze złóż w północnej Jakucji liczy ok. 3000 km z czego 100 km na terenie Chin zostało już przez stronę chińską zbudowane.
Chińczycy nie zgodzili się udzielić Rosjanom kredytu, więc całość sfinansował Gazprom. Pierwszy gaz popłynął w grudniu 2019 r, a docelowa moc po 2031 r sięgnie 38 mld m3 rocznie. Płynny przesył zapewnia 8 stacji kompresorowych o mocy łącznej 1331 MW.
Budowa gazociągu to było ogromne wyzwanie; rura o średnicy 1,42 m przeszła przez trzy regiony Rosji o bardzo trudnych warunkach klimatycznych i ubogiej infrastrukturze: obwód irkucki, Jakucję, (Republika Sacha — najrzadziej zaludniona i najzimniejsza część Syberii — zimy ze średnią temperaturą -52 st, gorące i krótkie lato, wieczna zmarzlina, brak dróg) oraz obwód amurski, gdzie z kolei na drodze budowniczych są błota, rozlewiska rzek Amur i Ziaja oraz góry. Wszystko to czyni gazociąg najdroższym w historii. Nigdy oficjalnie Kreml nie ujawnił ceny. Eksperci szacowali, że Siła Syberii kosztowała Rosji 50-70 mld dol. (wraz z uruchomieniem złóż gazu Czajanda na Syberii.
Nazwa gazociągu została wybrana w drodze ogólnonarodowego konkursu. Zwycięzca w nagrodę pojechał na wycieczkę na...Syberię. Pech chciał, że tam właśnie mieszka.