Kreml zapewnia, że uzgodniono już niemal wszystkie parametry porozumienia w sprawie budowy gazociągu Siła Syberii-2. - To jest 50 mld m sześc. gazu z niezawodnych, stabilnych dostaw z Rosji – zapewnił we wtorek Władimir Putin chińskiego przywódcę Xi Jinpinga. Podobnie o „stabilnych, niezawodnych dostawach” zapewniał przez lata Niemców, Włochów i innych odbiorców w Unii. Kreml podkreśla, że z Mongolią osiągnięto „wszystkie porozumienia w sprawie gazociągu”.
Mongolia widzi trudności
Projekt Siły Syberii-2 został ogłoszony we wrześniu 2020 roku. Za jego pośrednictwem Rosja będzie dostarczać ze złóż syberyjskich do Chin do 50 mld m sześć gazu rocznie. Przybliżona długość rurociągu wyniesie około 6,7 tys. km, z czego tylko 2,7 tys. km będzie przebiegać przez terytorium Rosji.
Czytaj więcej
Podlasie zostało podłączone do gazociągu Polska – Litwa (GIPL), który pozwala importować gaz z litewskiego terminalu LNG.
Dokumenty wiążące obie trony nie zostały podpisane, ale jak powiedział dziennikarzom wicepremier Aleksander Nowak, przywódcy Rosji i Chin polecili „jak najszybsze” zakończenie przygotowań do podpisania umowy. - Istnieje powszechna zgoda co do tego, że projekt jest wspierany. Dlatego firmom wydano instrukcje, aby szczegółowo dopracować szczegóły projektu i jak najszybciej go podpisać - powiedział Nowak, cytowany przez TASS.
W lipcu 2022 roku władze Mongolii ogłosiły, że spodziewają się rozpoczęcia budowy gazociągu w 2024 roku. Ułan Bator zauważa jednak, że rosyjska wojna w Ukrainie utrudniła projekt. Wciąż trwają dyskusje nad ostateczną trasą gazociągu. Budowa miałaby zostać ukończona do 2029 roku.
Chińczycy dostali, co chcieli
O pierwszy chiński kontrakt Gazprom zabiegał w Pekinie ponad dekadę. Państwu o historii przekraczającej pięć tysięcy lat nie śpieszyło się. Chińczycy chcieli kupować rosyjski gaz po najniższej cenie i nie partycypować w inwestycji. I dopięli swego.
W końcu 2014 r. Gazprom podpisał umowę z chińskim CNPC opiewającą na 30 lat i 456 mld dol. Zakłada ona dostawy 38 mld m sześc. rosyjskiego gazu rocznie. Długość trasy całego gazociągu Siła Syberii (dostawy będą z dwóch złóż) wyniosła w sumie 3200 km przez niezwykle trudne geologicznie (wieczną zmarzlinę, bagna, wielkie rzeki), bezludne obszary Syberii. To wszystko oznaczało ogromne koszty.
Czytaj więcej
W 2022 r, w którym Gazprom de facto zaprzestał wykonywania obowiązujących kontraktów, zysk netto koncernu zmniejszył się o ponad 72 proc. pomimo sz...
Koszt całkowity wraz z uruchomieniem wydobycia ze złóż miał w momencie podpisania kontraktu wynieść 50-71 mld dol. Chiny zgodzili się sfinansować tylko 100 km rur - odgałęzienie do swojej granicy. Nie zgodzili się udzielić Gazpromowi kredytu kupieckiego ani zapłacić awansem.
Gazprom nigdy publicznie nie podał, ile w rzeczywistości kosztował gazociąg do Chin. Już w 2018 r. poinformował jedynie, że koszty „znacznie wzrosły, bo były liczone w cenach z 2014 r.". Początek wydobycie gazu ze złoża Czajanda zaplanowano na 2018 r, ale trzy lata temu Gazprom przesunął termin o rok - na 2019. A potem przyszła pandemia…
Dostawy rosyjskiego gazu do Chin przez pierwsze dwa lata były minimalne - wynosiły ok. 5 mld m sześc., w porównaniu ze 170 mld m sześc. sprzedawanych przez Gazprom na rynku europejskim.
Mniej gazu z Australii, więcej z Chin
Od rosyjskiej agresji na Ukrainę, Gazprom już wiele razy chwalił się rekordowymi dostawami gazu do Chin. Ale podawał jedynie procentowe dobowe wzrosty; nigdy nie informował, ile faktycznie tłoczy tam gazu. Jeżeli rzeczywiście Siła Syberii-2 powstanie, to łącznie Rosja będzie eksportować do Chin 80 mld m sześc. gazu rocznie. To mniej niż połowa tego co kupowała w Gazpromie Unia Europejska.
W styczniu dziennik "South China Morning Post" napisał, powołując się na analityków, że Pekin stara się przyspieszyć budowę Siły Syberii-2, aby zmniejszyć zależność od obecnych dostaw z Australii. W 2020 roku około 43 proc. importowanego przez Chiny LNG pochodziło właśnie z Antypodów.
Chińczycy nie chcą jednak zastąpić Australii rosyjskim monopolistą, a jedynie jeszcze bardziej zdywersyfikować dostawy. Strategia energetyczna Chin zakłada stopniowe zmniejszanie udziału importowane gazu w mikście energetycznym na rzecz OZE i własnego wydobycia. Chiny mają największe na świecie zasoby gazu łupkowego.