Komisja Europejska zainicjowała we wtorek po raz pierwszy proces rejestracji zapotrzebowania na zakup gazu przez europejskie firmy za pośrednictwem mechanizmu AggregateEU. Jest to jednak dopiero początek i Komisja zapowiada możliwość rozszerzenia tego mechanizmu. To element przygotowania do wspólnych zakupów gazu na poziomie UE z pominięciem Rosji, dotychczas głównego dostawcy „rosyjskiego surowca” do Europy. Dotychczas blisko 80 firm złożyło tam swoje zainteresowanie.
Orlen chętny
Orlen wyraził chęć do wspólnych zakupów gazu i zarejestrował się na platformie jako uczestnik. „Planujemy aktywny udział w handlu na platformie. Finalne decyzje dotyczące wspólnych zakupów będą podejmowane, biorąc pod uwagę stopień kontraktacji gazu przez Grupę Orlen i jej interes ekonomiczny" - podkreśla biuro prasowe spółki.
Czytaj więcej
Światowy rynek staje się przesycony gazem ziemnym. Jego ceny przez co najmniej przez kilka najbliższych tygodni będą spadać, zarówno w Europie, jak...
PKN Orlen, który w ub. roku przejął PGNiG, podkreśla, że wspólne zakupy organizowane przez KE na platformie (PRISMA) będą stanowić dla Grupy dodatkową możliwość pozyskania i sprzedaży gazu, obok już istniejących w tym zakresie. „Nie oznaczają zamknięcia dotychczasowych kanałów handlu gazem, a ich wzbogacenie” - dodaje koncern, sugerując, że taka dodatkowa możliwość zakupu zwiększa i poprawia tylko elastyczność dostaw.
Warunki
Termin pierwszej rejestracji firm na najbliższy przetarg upływa 2 maja. Po zebraniu zgłoszeń od poszczególnych firm wymagane ilości zostaną zsumowane i wystawione do przetargu na rynku światowym. Kiedy łączny popyt europejski w ramach mechanizmu AggregateEU znajdzie pokrycie w ofertach międzynarodowych dostawców gazu, uczestniczące w nim firmy przystąpią do negocjacji z dostawcami w sprawie warunków zakupu i dostawy gazu.
„Komisja nie będzie pełnić żadnej roli w tych negocjacjach. Szacujemy, że pierwsze umowy zakupu zostaną zawarte przed początkiem lata" – powiedzieli przedstawiciele Komisji Europejskiej na spotkaniu z dziennikarzami. Kolejne przetargi będą się odbywać regularnie co dwa miesiące przez następne 12 miesięcy do czerwca 2024 r . Możliwość przystąpienia do mechanizmu AggregateEU pozostaje otwarta. Do tej pory zarejestrowało się w blisko 80 firm, a inne są w trakcie rejestracji.
Państwa członkowskie UE zobowiązały się do uczestnictwa w agregacji zapotrzebowania w skali odpowiadającej co najmniej 15 proc. ich docelowego poziomu zapasów magazynowych gazu. „Jeśli firmy na danych rynkach nie zbliżą się do 15 proc. w przeciągu 2-3 aukcji, to wówczas będziemy kontaktować się z danymi krajami, ustalając co zrobić, aby jednak pobudzić to zainteresowanie” – mówili przedstawiciele Komisji. Dla porównania warto wspomnieć, że zużycie gazu ziemnego w Polsce w zakończonym właśnie okresie zimowym 2022/23 wynosiło 11,63 mld m sześc. W całym 2022 r. było to ok. 16 mld m sześc. Nasze zdolności magazynowe to zaś 3,2 mld m sześc.
Aby złożyć zapotrzebowanie w AggregateEU, ustalono minimalne ilości wymagane do agregacji zapotrzebowania na LNG (300 GWh), dla gazociągowego punktu odbioru to 5 GWh.
Możliwość ominięcia platformy przez Rosję
W ramach aukcji będzie dostępnych 26 punktów odbioru gazu w UE i krajach Europejskiej Wspólnoty Energetycznej, w tym Ukraina, która oferować będzie własne magazyny gazu oraz Mołdawia. Pojawia się pytanie, czy uda się w ten sposób wychwycić rosyjski gaz, którego udział w tej platformie będzie wykluczony. „To bardzo trudna kwestia do wychwycenia. Będziemy jednak starać monitorować każdą transakcję i wychwytać takie dostawy, które mogłyby trafić na tę platformę. Podobnie jest z tzw. ładunkami podlegającymi swap’om, a więc wymianie towaru, np. na gaz rosyjski z innym surowcem z postronnego kraju. Jest to niezgodne z duchem prawa powołującego tą platformę i będziemy śledzić takie transakcje” – wskazywali.
Platforma ma na celu koordynację działań i negocjacji UE z zewnętrznymi dostawcami surowców, aby zapobiec prześciganiu się krajów UE w przetargach. „Może też wykorzystać wagę UE – jako jednego z największych odbiorców gazu na świecie – do osiągnięcia lepszych warunków dla wszystkich unijnych konsumentów” – mówią przedstawiciele Komisji, pytani, jak przekonać dużych graczy gazowych na danych rynkach europejskich, gdzie są oni często jedynym dostawcą. – Mamy informację z jednego z krajów, gdzie taka sytuacja występuje, ten dostawca zgłosił się. Odbiorcy skarzą się, że od czasu kryzysu energetycznego warunki umów dostaw znacząco się pogorszyły, a uczestnictwo w takiej platformie może i im poprawić pozycje negocjacyjną. Pamiętajmy, że gaz nadal jest drogi mimo spadków, dlatego też skupienie się w takie grupy zakupowe także i dużym graczom może pomoc – mówi jeden z przedstawicieli Komisji.
Zainteresowanie ma być duże. „Od czasu kryzysu energetycznego warunki kontraktowe dostaw pogorszyły się, podobnie jak pewność i bezpieczeństwo dostaw. Dlatego też dla dużych graczy to także atrakcyjna perspektywa” – wskazują. Jak dotychczas to blisko 80 firm. „Kolejne firmy czekają na rejestracje, a więc zainteresowanie rośnie” – mówią przedstawiciele firm.
Nie konkurencja, a uzupełnienie
Przedstawiciele Komisji podkreślają, że mechanizm wspólnych zakupów gazu i aukcji nie jest konkurencją dla giełd europejskich a jedynie uzupełnieniem. – Nie zastępujemy giełdy. Tworzymy dodatkowy mechanizm dla firm, które nie mają odpowiedniej siły przebicia, a chciałyby korzystać z lepszych warunków dostaw i mieć pewność, że surowiec będzie im dostarczony – mówią przedstawiciele Komisji, dodając, że jest to mechanizm czasowy na rok, zaś w kolejnych latach może ale nie musi być on wykorzystywany, co będzie zależało od sytuacji na ryku gazu.