Gazprom ogłosił, że gaz, który tranzytem przesyła do Mołdawii, „osiada” na Ukrainie. Według Gazpromu ilość gazu kierowanego tranzytem do mołdawskiego operatora Moldovagaz jest większa aniżeli ta, która przez terytorium Ukrainy dociera do granicy z Mołdawią. Spółka wyjaśniła, że od 22 listopada dostarcza gaz do stacji GIS Sudża na tranzyt przez terytorium Ukrainy w ilości 42,9 mln m3 dziennie.

„21 listopada Moldovagaz, zgodnie z umową, zapłacił Gazpromowi część dostaw za listopad. Ilość faktycznie dostarczonego rosyjskiego gazu, za który naruszono płatności za bieżące dostawy w listopadzie, wynosi 24,945 mln m3 gazu. Całkowita skumulowana objętość przesłanego gazu, który „osiadł” na terytorium Ukrainy wynosi 52,52 mln m3” – poinformował Gazprom w oświadczeniu.

Czytaj więcej

To może pogrążyć rosyjską gospodarkę. Ekspertka recenzuje plany nowych sankcji

Przed wybuchem działań wojennych na Ukrainie tranzyt rosyjskiego gazu przez ten kraj odbywał się przez punkty kontrolne Sochranówka i Sudża. Sochranówka odbierała jedną trzecią dostaw (około 32,6 mln m3 dziennie). Od 11 maja ukraiński operator ograniczył tranzyt do jednego przejścia, z powodu rosyjskiej agresji i działań wojennych w pobliżu pozostałych punktów przesyłu gazu.

W 2021 roku Gazprom przedłużył kontrakt na dostawy gazu do Mołdawii na pięć lat, pod warunkiem terminowej spłaty zadłużenia. W październiku 2022 r. Rosja trzykrotnie ograniczyła dostawy gazu do Mołdawii.

Wicepremier Mołdawii Andrei Spinu poinformował, że w październiku kraj otrzymał od Gazpromu 70 proc. wymaganej kontraktem ilości gazu, w listopadzie wielkość dostaw spadła do 51 proc. potrzeb Mołdawii. Według niego rosyjski koncern nie podał powodów swojej decyzji.

Czytaj więcej

Gazprom wygrał w Polsce z UOKiK. Urząd zaskoczony, będzie odwołanie

Władze rozpoczęły szukanie alternatywnych dostawców, Bruksela wsparła Kiszyniów kredytem 200 mln euro i obietnicą dalszej pomocy. Mołdawskie władze zapowiedziały, że są zdecydowane w ogóle wycofać się z importu gazu z Rosji.