Wielka Brytania rozpoczęła import skroplonego gazu ziemnego z Australii, informuje Bloomberg, powołując się na dane energetycznej firmy analitycznej Kpler. Jak zauważa agencja, Australia nie dostarczała LNG do Europy od 2016 roku.

Teraz gazowiec Attalos LNG przybędzie do Wielkiej Brytanii 22 sierpnia. Wielka Brytania i Unia zazwyczaj importują LNG ze Stanów Zjednoczonych i Kataru. Przesyłki z regionu Azji i Pacyfiku są rzadkie ze względu na „ekonomiczną niepraktyczność długiej podróży i zwykle wysoki popyt ze strony azjatyckich nabywców”.

Jednak teraz sytuacja jest inna. Australia aktywnie włączyła się w zachodnie sankcje wobec Rosji, rosyjskich firm, polityków i oligarchów. W lipcu australijski rząd rozszerzył antyrosyjskie sankcje. Na czarną listę wpisano 16 osób, w tym szarą eminencję Kremla, trzech kuzynów i partnerkę Putina. Kreml uznał kraj za „państwo nieprzyjazne” i wpisał na swoją czarną listę.

Czytaj więcej

Gaz potrzebny i drożeje, Norwegia zwiększa eksport

Australia zaczęła więc wspierać dążenia europejskich państw do uwolnienia się od rosyjskich surowców. Jednym z działań może być tańszy gaz dla europejskich odbiorców. A gazu na Antypodach nie brak. Australia to największy eksporter LNG na świecie.

Według raportu energetycznego BP, w 2021 r. kraj z Antypodów sprzedał za granicą 108,1 mld m3 LNG, wyprzedając Katar (106,8 mld m3) i USA (95 mld m3).

Największymi klientami Australijczyków były Chiny (43,6 mld m3), przed Japonią (36,3 mld m3) oraz Koreą Płd. (12,9 mld m3).

W tym samym roku Europa kupiła 108,2 mld m3 LNG, najwięcej z USA (30,8 mld m3), Rosji (17,4 mld m3) i Kataru (22,5 mld m3). Gaz skroplony stanowił jedną trzecią gazowych zakupów Starego Kontynentu. Całość – 341 mld m3 – zdominował gaz rurociągowy (232,8 mld m3), z czego Rosja dostarczyła 167 mld m3.

Z pomocą takich krajów, jak USA, Australia, Algieria czy Nigeria, te niekorzystne proporcje mogą szybko ulec zmianie.