Portugalia i Hiszpania spieszą z gazową pomocą Unii Europejskiej

Kolejne kraje Unii chcą pomóc innym członkom Wspólnoty w przeciwstawianiu się surowcowemu szantażowi Rosji.

Publikacja: 12.08.2022 14:11

Portugalia i Hiszpania spieszą z gazową pomocą Unii Europejskiej

Foto: Robert Przybylski

Portugalia jest gotowa wesprzeć inne kraje UE w tworzeniu sieci przesyłu gazu, tak aby konsumenci doświadczający niedoboru zasobów energetycznych mieli dostęp do możliwości terminalu LNG w mieście Sines na wybrzeżu Atlantyku.

„Niemcy mogą liczyć w 100 procentach na zaangażowanie Portugalii w stworzenie systemu przesyłu gazu” – napisał na portalu społecznościowym António Costa, szef portugalskiego rządu, cytowany przez agencję Interfaks. Costa dodał, że Sines może stać się centrum logistycznym dla tankowców LNG przybywających do Europy.

The Financial Times dorzuca do tego wypowiedź hiszpańskiej minister energetyki Teresy Ribery. Poinformowała ona, że budowa gazociągu między Hiszpanią a Francją zakończy się w niecały rok.

Dzień wcześniej kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że rozmawiał o sytuacji przy budowie gazociągu z przedstawicielami kierownictwa Hiszpanii, Portugalii i Francji, a także z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen.

Ta ostatnia zauważyła, że „aby w pełni wykorzystać potencjał Portugalii i Hiszpanii, konieczne jest rozwijanie połączeń przesyłowych gazu między Półwyspem Iberyjskim a resztą Europy”.

Czytaj więcej

Terminal wróci po awarii. Gaz z USA uratuje UE?
Gaz
Nieoficjalnie: Ukraina nie przedłuży Gazpromowi umowy tranzytowej gazu
Materiał Promocyjny
Naszpikowane technologiami Volkswageny na wyciągnięcie ręki w niezwykłym finansowaniu
Gaz
Rosyjski gaz droższy od wolnorynkowego. Mołdawia ogłosiła stan wyjątkowy
Gaz
Wyciek gazu z norweskiej instalacji LNG. Surowiec drożeje, ale wciąż jest tani
Gaz
Ceny gazu najniższe od dwóch lat. Szybko może się to zmienić
Materiał Promocyjny
ESG - Raportowanie w praktyce – IV edycja
Gaz
Gazprom szoruje po dnie. Eksport najmniejszy do pół wieku
Gaz
Gaz wrócił do normalności, kosztuje tyle co pięć lat temu w Gazpromie