TSUE po stronie Gazpromu. Nord Stream 2 wraca do sądu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu uznał za „częściowo dopuszczalne” roszczenie operatora gazociągu Nord Stream 2. Spółka należąca w całości do Gazpromu zaskarżyła znowelizowaną w 2019 r. Dyrektywę Gazową Unii.

Publikacja: 12.07.2022 14:20

TSUE po stronie Gazpromu. Nord Stream 2 wraca do sądu

Foto: Bloomberg

TSUE uchylił poprzednie postanowienie sądu powszechnego Unii oddalające rosyjskie powództwo. Apelacja została zwrócona do ponownego rozpatrzenia przez sąd Unii. TSUE uznał, w odróżnieniu od sądu powszechnego Unii, że nowelizacja „częściowo” dotyczy Nord Stream 2 AG – spółki Gazpromu będącej operatorem inwestycji.

Kwestionowana przez Rosjan dyrektywa weszła w życie w 2019 r. i powinna być implementowana do prawa krajowego do lutego 2020 r. Dyrektywa objęła własnymi przepisami nie tylko lądowe, ale także morskie odcinki gazociągów na terenie Wspólnoty. Dyrektywa wymaga m.in., aby rurociąg wchodzący do Unii był albo częściowo wypełniony przez alternatywnego dostawcę. Bądź jego część, która biegnie przez Unię, należała do firmy trzeciej.

Tym samym dokument rozszerzył normy Trzeciego Pakietu Energetycznego UE na gazociągi pochodzące z innych krajów. Gazprom może wykorzystać jedynie połowę mocy gazociągu, czyli 27,5 mld m3 rocznie. Drugą musi udostępnić podmiotom trzecim.

Czytaj więcej

Kaliningrad odcięty od Moskwy. Towary stanęły na granicy

Rosjanie walczą w sądzie o wyłączenie gazociągu spod unijnych przepisów. W 2020 roku sąd odrzucił wniosek operatora Nord Stream o odwołanie się od dyrektywy. W 2021 roku firma próbowała uzyskać zwolnienie z dyrektywy w Niemczech, ale przegrała w niemieckim sądzie.

Nord Stream 2 jest gotowy i napełniony gazem. W ten sposób Gazprom próbował wymóc na Niemcach uzyskanie zgody na uruchomienie. Proces certyfikacji został w listopadzie 2021 r. zawieszony na 6 miesięcy, a po rosyjskiej napaści na Ukrainę całkowicie zatrzymany.

Niemiecki rząd ma w planach nacjonalizację gazociągu i podłączenie jego części do pływającego terminala LNG, który jest w trakcie powstawania.

TSUE uchylił poprzednie postanowienie sądu powszechnego Unii oddalające rosyjskie powództwo. Apelacja została zwrócona do ponownego rozpatrzenia przez sąd Unii. TSUE uznał, w odróżnieniu od sądu powszechnego Unii, że nowelizacja „częściowo” dotyczy Nord Stream 2 AG – spółki Gazpromu będącej operatorem inwestycji.

Kwestionowana przez Rosjan dyrektywa weszła w życie w 2019 r. i powinna być implementowana do prawa krajowego do lutego 2020 r. Dyrektywa objęła własnymi przepisami nie tylko lądowe, ale także morskie odcinki gazociągów na terenie Wspólnoty. Dyrektywa wymaga m.in., aby rurociąg wchodzący do Unii był albo częściowo wypełniony przez alternatywnego dostawcę. Bądź jego część, która biegnie przez Unię, należała do firmy trzeciej.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gaz
Małe szanse na hub gazowy w Polsce. Jakie są bariery?
Gaz
Gazprom nie zapłaci dywidendy. Wartość rosyjskiego koncernu pikuje
Gaz
PGE i Polimex Mostostal rozmawiają o gazowych opóźnieniach. Znamy szczegóły
Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy