Operator GTS Ukrainy przyjął wniosek Gazpromu o tranzyt gazu na dziś, 16 maja, w ilości 46,8 mln m sześc. To o ponad jedną czwartą mniej niż w niedzielę (64,7 mln m3) – podaje RIA Nowosti, powołując się na dane GTS. Jest to również najniższa wartość od stycznia.

Powód? Gazprom z uporem składa wnioski o transport gazu przez stację Sachroniwka i Nowopskow w obwodzie ługańskim. 10 maja Ukraina ogłosiła zakończenie tam tranzytu z powodu niemożliwości zapewnienia bezpiecznego przepływu gazu. Stacje znalazły się na obszarze działania rosyjskiego agresora. Prawie jedna trzecia dostaw rosyjskiego gazu do Europy przechodzi przez te stacje. Ukraińskie władze odmówiły wznowienia tranzytu gazu przez Sochraniwkę do czasu odzyskania kontroli nad systemem.

Ukraina może importować gaz z czterech krajów przez terminale LNG.

Serhiy Makogon, dyrektor generalny GTS Operator of Ukraine LLC, poinformował, że kraj może kupować gaz z czterech krajów:

„Istnieje już możliwość importu gazu na Ukrainę z terminali LNG w Grecji, Chorwacji, Polsce i na Litwie” – cytuje agencja Unian.

Według Makogona, ukraiński operator podwoił w ubiegłym roku wielkość mocy gwarantowanych dostaw na Ukrainę, które obecnie wynoszą 54 mln m sześc. m dziennie. Po raz pierwszy stworzono gwarantowane zdolności importowe z Węgier (8 mln dziennie) i Polski (4 mln dziennie), zwiększono zdolności ze Słowacji (do 42 mln dziennie z 27 mln).

Dodał, że nawet w tak trudnych czasach Ukraina pozostaje wiarygodnym partnerem tranzytowym dla europejskich klientów.

„Obecnie istnieje znaczny tranzyt gazu z Polski na Węgry przez GTS Ukrainy. Ponad 1 mln metrów sześciennych dziennie. Ukraina staje się ważnym hubem przesyłowym gazu dla krajów Europy Wschodniej i Południowej”.