Gaz płynie przez Ukrainę na Zachód, ale o 20 proc. mniej

Gazprom musi wypełniać zobowiązania umowne dotyczące tranzytu gazu przez Ukrainę i płacić za niego w całości, nawet jeśli dostarcza mniej gazu lub nie dostarcza go wcale – ostrzega strona ukraińska. Na razie tranzyt jest kontynuowany.

Publikacja: 11.05.2022 14:33

Gaz płynie przez Ukrainę na Zachód, ale o 20 proc. mniej

Foto: Andrey Rudakov/Bloomberg

Zobowiązania umowne Gazpromu na tranzyt na Ukrainę w bieżącym roku wynoszą 40 mld m3 gazu, czyli ok. 109,6 mln m3 dziennie. Wiadomo, że zgodnie z warunkami umowy tranzytowej Gazprom ma prawo nie dostarczać gazu do tranzytu przez zarezerwowaną przepustowość, ale nadal musi płacić za te przepustowości na zasadzie „pump or pay” (tłocz lub płać).

„Do Gazpromu należy decyzja, czy dostarczać gaz do tranzytu. A płacenie, nawet jeśli nie dostarczasz gazu, jest zobowiązaniem umownym. Jeśli nie ma płatności, to powinien być nowy arbitraż” - napisał Jury Witrenko, szef Naftogazu cytowany przez agencję Unian.

Wcześniej operator GTS Ukrainy poinformował o zakończeniu od 11 maja tranzytu gazu przez znajdujące się pod kontrolą Federacji Rosyjskiej stacje Sochranowka i Nowopskow, tłumacząc to działaniem tzw. siły wyższej. Idzie tamtędy 33 proc. ukraińskiego tranzytu rosyjskiego gazu. Ukraińcy informują, że przesył może przejąć stacja Sudża, która znajduje się całkowicie pod kontrolą Kijowa.

Gazprom ripostował w środę, że nie otrzymał potwierdzenia działania siły wyższej. Ponadto przeniesienie tranzytu do kontrolowanego przez Ukrainę Sudży, jest według Rosjan „technologicznie niemożliwe”.

Czytaj więcej

Woźniak: Kupowanie rosyjskiej ropy jest moralnie nie do zniesienia. To chciwość

Gazprom zauważa, że w pełni wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań wobec europejskich konsumentów, a usługi tranzytowe zostały już opłacone.

Dziś gaz przez dwie wspomniane stacje nie płynie (dzień wcześniej było to 24 mln m3); przez GIS Sudża – przesył wzrósł o 12 proc., do 72 mln m3. Gazprom poinformował, że w środę dostarcza 72 mln metrów sześciennych rosyjskiego gazu tranzytem przez terytorium Ukrainy, usuwając przy tym sformułowanie „w normalnym trybie”, które dotąd było w każdym komunikacie Rosjan, dla zaznaczenia, że żadnej wojny tam nie ma.

Przypomnijmy, że ukraińskie magistrale to największy w Europie system przesyłu gazu. Zdolność tranzytowa ukraińskiego GTS wynosi 146 miliardów metrów sześciennych (czyli wielkość całego eksportu z Rosji do Unii).

W 2021 r. tranzyt gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej wyniósł 41,7 mld m sześc. Oznacza to, że Gazprom wykorzystał zarezerwowaną przepustowość na punktach wejścia w 93,8 proc., na punktach wyjścia – 91 proc.

Zobowiązania umowne Gazpromu na tranzyt na Ukrainę w bieżącym roku wynoszą 40 mld m3 gazu, czyli ok. 109,6 mln m3 dziennie. Wiadomo, że zgodnie z warunkami umowy tranzytowej Gazprom ma prawo nie dostarczać gazu do tranzytu przez zarezerwowaną przepustowość, ale nadal musi płacić za te przepustowości na zasadzie „pump or pay” (tłocz lub płać).

„Do Gazpromu należy decyzja, czy dostarczać gaz do tranzytu. A płacenie, nawet jeśli nie dostarczasz gazu, jest zobowiązaniem umownym. Jeśli nie ma płatności, to powinien być nowy arbitraż” - napisał Jury Witrenko, szef Naftogazu cytowany przez agencję Unian.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gaz
Małe szanse na hub gazowy w Polsce. Jakie są bariery?
Gaz
Gazprom nie zapłaci dywidendy. Wartość rosyjskiego koncernu pikuje
Gaz
PGE i Polimex Mostostal rozmawiają o gazowych opóźnieniach. Znamy szczegóły
Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy