Litewski system przesyłu gazu działa bez importu rosyjskiego surowca od początku tego miesiąca. Potwierdzają to dane operatora systemu przesyłowego gazu Amber Grid, z których wynika, że 2 kwietnia import rosyjskiego gazu na potrzeby Litwy przez połączenie Litwa-Białoruś wyniósł 0 MWh.

- Lata temu mój kraj podjął decyzje, które dziś pozwalają nam bezboleśnie zerwać więzi energetyczne z agresorem. Jeśli my potrafimy to zrobić, to reszta Europy też potrafi! - napisał na Twitterze prezydent Gitanas Nauseda.

Minister energetyki Dainius Kreivys stwierdził, że jest to punkt zwrotny w historii niezależności energetycznej Litwy: "Jesteśmy pierwszym krajem UE, który zapewnia sobie niezależność od dostaw rosyjskiego gazu, a jest to wynik długofalowej konsekwentnej polityki energetycznej i podjętych w odpowiednim czasie decyzji infrastrukturalnych".

Czytaj więcej

Litwa ma gotowy gazociąg do Polski. Co z polskim odcinkiem?

Litewskie zapotrzebowanie na gaz pokrywane jest za pośrednictwem terminala LNG w Kłajpedzie. Zgodnie z planowanym harmonogramem, co miesiąc do terminalu będą docierały trzy duże ładunki LNG, co powinno wystarczyć dla wszystkich klientów.

W razie potrzeby surowiec może być dostarczany na Litwę przez połączenie z Łotwą i z Polską, które zacznie działać od 1 maja kiedy ruszy przesył gazu interkonektorem GIPL.