Szwajcarska spółka, której jedynym właścicielem jest Gazprom, utworzyła w Niemczech spółkę zależną, która ma być „niezależnym operatorem" niemieckiego odcinka rosyjskiego gazociągu.

Spółka nazywa się Gas for Europe GmbH i zgodnie z komunikatem Nord Steram 2 AG (100 proc. należy do Gazpromu), stanie się „właścicielem i operatorem 54-kilometrowego odcinka gazociągu Nord Stream 2 w wodach niemieckich”.

Czytaj więcej

Największy koncern Niemiec: nie potrzebujemy Nord Stream 2

Rosjanie podkreślają, że firma będzie „niezależnym operatorem” systemu przesyłowego „zgodnie z niemieckim prawem energetycznym”. Główna siedziba Gas for Europe GmbH znajduje się w Schwerinie.

Utworzenie spółki niemieckiej jest warunkiem koniecznym certyfikacji Nord Stream 2 zgodnie z ustawą o energetyce Niemiec - piszą Rosjanie. Nie wspominają słowem, że niezależny operator musi też spełniać wymogi prawa energetycznego Unii.

Obecnie trzeci pakiet energetyczny Unii zabrania jednej firmie bycia zarówno dostawcą gazu, jak i właścicielem rurociągu. Czy Gas for Europe GmbH, której jedynym właścicielem jest Nord Stream AG czyli Gazprom, spełnia warunek niezależności od dostawcy gazu czyli Gazpromu? Nie tylko właściciel jest ten sam, ale i większość menadżerów, to pracownicy Gazpromu.

Dyrektorem zarządzającym spółki został Reinhard Ontid, który pracował dla niemieckiej E.ON i Nord Stream 2 AG, wynika z danych zamieszczonych na stronie internetowej nowej spółki. Na stronie znajduje się również rada nadzorcza. Jej przewodniczącym jest Dieter Walter Haller, który przez większość swojej kariery był niemieckim dyplomatą, także w Rosji. W skład rady nadzorczej wchodzą: Elena Burmistrowa - wiceprezes zarządu Gazpromu i dyrektor generalna Gazprom Export oraz Paul Corcoran, dyrektor finansowy spółki Gazpromu - Nord Stream 2 AG

Pomimo to Rosjanie po raz drugi będą próbowali przepchnąć Gazporm jako niezależnego operatora. Gas for Europe GmbH musi złożyć nowy wniosek o certyfikację. W połowie grudnia Jochen Homann szef Niemieckiej Federalnej Agencji Sieci (BNA), powiedział, że spodziewa się decyzji w sprawie Nord Stream 2 nie wcześniej niż na początku drugiej połowy 2022 roku. Do procesu certyfikacji Niemcy dopuścili PGNiG oraz operatora ukraińskiego. Potem decyzję musi (lub nie) zatwierdzić Komisja Europejska. I nie będzie to czysta formalność.