- Zachowanie rosyjskiego monopolisty gazowego, który odpowiada za ponad jedną trzecią zużycia gazu w Unii, budzi wątpliwości. Wobec rosnącego popytu, rosyjski koncern ogranicza dostawy, to specyficzne zachowanie na rynku – powiedziała unijna komisarz ds. konkurencji Margaret Vestager na czwartkowej konferencji prasowej w Brukseli.

Sytuacja z cenami gazu, które w ciągu ostatniego roku wzrosły prawie 10 razy, przekraczając w grudniu 2200 dol. za tysiąc metrów sześciennych, jest „bardzo wysokim priorytetem” dla władz unijnych, ponieważ „każdy Europejczyk odczuł, jak rosną rachunki za energię ”, powiedziała Vestager cytowana przez Politico.

Czytaj więcej

Gazprom podsyca kryzys gazowy

Komisarz wyjaśniła, że „w ramach śledztwa wszczętego na wniosek Polski, Komisja Europejska zażądała informacji od wielu dostawców i nadal czeka na odpowiedzi od Gazpromu”.

Tymczasem służba prasowa rosyjskiego holdingu poinformowała, że ​​jest w kontakcie z Brukselą i „przekazała już część niezbędnych informacji”- pisze finanz.ru

Przypominamy, że Gazprom w sierpniu zaprzestał sprzedaży gazu do UE na rynku spotowym za pośrednictwem własnej platformy elektronicznej i postanowił ograniczyć dostawy do kontraktów długoterminowych.

Nastąpiło to zaledwie kilka dni po tym, jak sąd w Düsseldorfie odmówił wyłączenia projektu Nord Stream 2 spod przepisów trzeciego pakietu energetycznego, który zabrania jednej firmie bycia zarówno dostawcą gazu, jak i właścicielem rurociągu.

Pod koniec 2021 r. i w styczniu 2022 r. dostawy gazu z Gazpromu zmniejszyły się lawinowo. Do dziś nie tłoczy gazu gazociąg Jamał-Europa przez Polskę, a magistrale Ukrainy transportują także dużo mniej surowca. W pierwszych dniach nowego roku Gazprom przesłał do UE zaledwie 54 mln metrów sześciennych dziennie – o połowę mniej niż w tym samym terminie rok wcześniej.

Gazprom nie uzupełniał też swoich magazynów w Niemczech i Austrii, gdzie na początku 2022 r. było mniej gazu niż pod koniec sezonów grzewczych ostatnich trzech z ostatnich pięciu lat.

„Na europejskim rynku gazu istnieje poważny deficyt z powodu działań Rosji” – ocenił we wtorek Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

„Obecna niska podaż rosyjskiego gazu do Europy zbiega się ze zwiększonymi napięciami geopolitycznymi wokół Ukrainy. Rosja mogłaby zwiększyć dostawy do Europy o co najmniej jedną trzecią - to jest najważniejsze - dodał.

Finanz.ru przypomina, że Władimir Putin podczas dużej konferencji prasowej 21 grudnia powiedział, że zmniejszenie dostaw rosyjskich jest spowodowane brakiem popytu ze strony unijnych konsumentów. „Co przetransportować, jeśli nie ma próśb o zakup?”. Tydzień później na spotkaniu w sprawie gazu Putin powiedział, że Rosja zwiększy przepompowanie, gdy tylko Unia zatwierdzi gazociąg Nord Stream 2.

Putin nie wyjaśnił, w jaki sposób certyfikacja gazo ciągu nagle stworzy popyt, którego zdaniem prezydenta nie ma.