"Z dobrych wieści zawieszono certyfikacje Nord Stream 2. Jednak nie wszystko jest takie proste. Gazprom ucieka się do legislacyjnych sztuczek" - stwierdził Juri Witrenko szef Naftogazu Ukrainy na portalu społecznościowym.

Według niego Gazprom ogłosił niemieckiemu regulatorowi zamiar utworzenia w Niemczech spółki zależnej, która rzekomo będzie niezależnym operatorem gazociągu Nord Stream 2 i tylko tej jego części zlokalizowanej w Niemczech.

„To kpina z przepisów europejskich. Nie odpowiada duchowi ani literze europejskiego ustawodawstwa dotyczącego certyfikacji gazociągów. Apelujemy do tych, którym naprawdę zależy na bezpieczeństwie i praworządności, aby nie ignorowali tych sztuczek Gazpromu” – napisał Witrenko. Naftogaz wezwał rząd USA do nałożenia sankcji na operatora Nord Stream 2 zgodnie z amerykańskim prawem: „Te nowe sankcje powinny obowiązywać przynajmniej do czasu, gdy Federacja Rosyjska przestanie używać gazu jako broni i zacznie działać zgodnie z europejskimi przepisami” – dodał szef Naftogazu.

Przypomnijmy:

10 września 2021 r Rosja ogłosiła zakończenie budowy gazociągu Nord Stream 2. Gazociąg miałby rozpocząć pracę na początku 2022 r po uzyskaniu certyfikatu dla szwajcarskiej spółki Gazpromu - Nord Stream 2 AG. 16 listopada 2021 r niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci (BundesNetzAgentur, BNetzA) tymczasowo zawiesiła procedurę certyfikacji Nord Stream 2 AG jako niezależnego operatora sieci transportowej. Regulator doszedł do wniosku, że certyfikacja operatora Nord Stream 2 jest możliwa dopiero po przedstawieniu przez spółkę formy prawnej zgodnej z niemieckimi (i unijnymi) przepisami.