Czy rzeczywiście jest tak, jak twierdzi Bruksela – że bez czystych technologii węglowych energetyka węglowa nie ma przyszłości?
Paweł Olechnowicz:
Mówiąc o miksie energetycznym na najbliższe dziesięciolecia, bez wątpienia mówimy przede wszystkim o węglu, który cały czas jest podstawą energetyki nie tylko w Polsce, gdzie produkuje się z niego ponad 90 proc. energii elektrycznej. A gdy mówimy o węglu, mówimy także o emisji dwutlenku węgla. Jednak musimy pamiętać, że bez obniżania poziomu emisji tego gazu świat czeka zagłada. Dlatego tak ważne jest badanie nowych technologii, w tym CCS, czyli wychwytywania i podziemnego składowania dwutlenku węgla. Ważna jest też oczywiście poprawa sprawności elektrowni, co przecież zmniejsza emisję gazów cieplarnianych.
Ale gdy mówimy o wyższej sprawności elektrowni, to trzeba przecież pamiętać, że zastosowanie CCS właśnie ją obniża...
Dlatego właśnie ja nie twierdzę, że CCS jest wyjściem idealnym, bo ten problem trzeba oczywiście rozwiązać. Ale na pewno na dziś to właśnie technologia CCS jest tym rozwiązaniem, które należy badać, by się dowiedzieć, czy metoda ta może mieć zastosowanie w skali komercyjnej. Bez tego trudno będzie Polsce obronić pozycję węgla.
Grupa Lotos też pracuje nad zastosowaniem CCS. Na czym w waszym przypadku miałoby to polegać?
Naukowcy pracują nad tym projektem dla nas. Powinien być gotowy do 2014 r., a uruchomiony ok. 2015 r. Chodzi o transportowanie CO
2
z rafinerii i składowanie go pod dnem morza (takie rozwiązania stosuje już Statoil – red.). Dwutlenek węgla może być składowany w pustych miejscach po gazie i ropie, a jednocześnie wówczas „wypychać" węglowodory i tym samym przyspieszać ich wydobycie.
W poniedziałek otwierał pan biuro Central Europe Energy Partners w Berlinie. Dlaczego właśnie tam i jakie plany ma teraz CEEP?
Niektóre decyzje Niemców mogą się nam wydawać niezrozumiałe, jak np. ta niedawna o zamykaniu elektrowni atomowych. Ale inne działania są dość podobne do naszych w Polsce. W Niemczech ponad 30 proc. energii elektrycznej produkuje się z węgla. A tak jak mówiłem – nam potrzeba dziś czystego węgla. I lobbowanie za nim, oczywiście w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu w Brukseli, to także rola CEEP.