Jak podała agencja LIGA, Janukowycz poinformował, że ostatnia zniżka dla Ukrainy była w 2009 r. (rok wojny gazowej). - W 2010 i 2011 dostaliśmy dzięki gazowemu kontaktowi Timoszenko podatek gazowy, największy ze wszystkich krajów w Europie.
Ukraina wciąż próbuje zmienić warunki kontraktu, ale strony wciąż nie doszły do porozumienia. Rosjanie zaporponowali wprawdzie 10 proc. zniżki, ale w zamian za kontrakt do 2020 r. i zwiększenie zakupów.
W I kw. 2011 r. Ukraina płaciła po 264 dol./1000 m
3
; a w końcu roku już ponad 400 dol. W tym roku cena wzrosła do 416 dol. w pierwszym i 418 dol. w kolejnych kwartałach. Kraj musi kupić co najmniej 33 mld m
3
, by dostać zniżkę 10 proc.
Tymczasem władze zapowiedziały, że kupią 27 mld m
3
. To połowa tego, co kraj brał z Rosji w 2007 r.
Gra toczy się o system gazowy Ukrainy, który Rosjanie chcą przejąć (kupić) wzorem tego na Białorusi. Wtedy Gazprom byłby jedynym panem gazociągów tranzytowych do Europy we wszystkich kierunkach.