Bułgaria to nie Rosja

W tym tygodniu Bułgarzy pokazali, że różnią się jednak od Rosjan. I dobrze, bo Zachód zawsze miał problemy z rozpoznaniem tych nacji

Publikacja: 17.08.2012 12:18

Bułgaria to nie Rosja

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

W czwartej części sagi o brytyjskim czarodzieju, Harry Potter staje do Turnieju Trójmagicznego. O kryształowy puchar rywalizują w nim szkoły czarodziejstwa z Anglii, Francji i... Bułgarii. Czytając tę odsłonę (moja ulubiona) trochę zazdrościłam Bułgarom, że to oni trafili do tej super poczytnej powieści. A do tego najwybitniejszy gracz w qudditch'a (ulubiony sport magików), to nikt inny tylko Bułgar — Wiktor Krum.

A dlaczego nie Polak? Czy gorsi jesteśmy w tym sporcie? Twierdzę, że w niczym nie ustępujemy Bułgarom w qudditch'u. A kto uważa inaczej, to niech pokaże mi jakiś wygrany przez Bułgarów z nami mecz. Oczywiście w qudditch'u... Nie ma, prawda? Dlaczego więc autorka Joanne K. Rowling właśnie Bułgarów, a nie nasz dumny i waleczny naród, wypromowała poprzez książkę?

Do dziś pewnie nie znałabym odpowiedzi, gdyby nie przypomniał mi się znajomy Bułgar, z którym razem studiowałam automatykę. Otóż Stojan zwykł był narzekać na wszystko wokół — na pogodę, stypendium, godziny zajęć, warunki w akademiku. Ale najbardziej bolało go to, że wszyscy mylą Bułgarów z Rosjanami.

I coś w tym było, i jest, że się światu te nacje zlewają, choć kulturowo i historycznie tylko po drugiej wojnie szły wespół w zespół. Pomyślałam, że Rowling pewnie chciała jedną z czarodziejskich szkół umieścić w demonicznej Rosji, ale ponieważ byłoby to wskazanie zbyt oczywiste i przez to polityczne, więc rywalem Harrego uczyniła Bułgara.

Otóż w tym tygodniu Bułgarzy dali kolejny dowód, że nie tylko różnią się od Rosjan, ale i że potrafią się im postawić. Bo choć wpływy rosyjskie są w Bułgarii wciąż silne, o czym świadczy choćby moratorium na poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego, to na szczęście, w energetyce Sofia stawia jednak na niezależność.

Podczas gdy świat śledzi, nieudane dotąd, próby Ukrainy uwolnienia się od zależności od rosyjskiego gazu, Bułgaria cichcem robi swoje. Właśnie zaczęła budowę gazociągu, którym gaz z sąsiedniej Rumunii popłynie w przyszłym roku do bułgarskich domów. Dzięki tej krótkiej (25 km) rurze, Bułgaria od razu będzie kupowała o 25 proc. gazu rosyjskiego mniej.

Wcześniej, a dokładnie w marcu, rząd Bojko Borysowa zerwał umowę z rosyjskim koncernem Rosatom o budowie elektrowni atomowej Belene nad Dunajem. Okazało się, że zawierała luki, które podrażały dwukrotnie całą inwestycję.

Bułgarzy długo nie chcieli się też zgodzić, by kluczowy dla pozycji Gazpromu w Europie, gazociąg South Stream, przechodził przez ich terytorium. W czerwcu zdesperowani Rosjanie zgodzili się wziąć na siebie koszty budowy bułgarskiego odcinka rury. Mają to sobie potem rozliczyć w cenie tranzytu gazu, ale nie ma gwarancji, że Wiktor Krum znów nie zrobi Wielkiemu Bratu niespodziewanego bum.

W czwartej części sagi o brytyjskim czarodzieju, Harry Potter staje do Turnieju Trójmagicznego. O kryształowy puchar rywalizują w nim szkoły czarodziejstwa z Anglii, Francji i... Bułgarii. Czytając tę odsłonę (moja ulubiona) trochę zazdrościłam Bułgarom, że to oni trafili do tej super poczytnej powieści. A do tego najwybitniejszy gracz w qudditch'a (ulubiony sport magików), to nikt inny tylko Bułgar — Wiktor Krum.

A dlaczego nie Polak? Czy gorsi jesteśmy w tym sporcie? Twierdzę, że w niczym nie ustępujemy Bułgarom w qudditch'u. A kto uważa inaczej, to niech pokaże mi jakiś wygrany przez Bułgarów z nami mecz. Oczywiście w qudditch'u... Nie ma, prawda? Dlaczego więc autorka Joanne K. Rowling właśnie Bułgarów, a nie nasz dumny i waleczny naród, wypromowała poprzez książkę?

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie