Będzie spec ustawa dla energetyki

Inwestycje w nowe linie energetyczne i rurociągi bez nowych przepisów będą ciągnąć się w nieskończoność, alarmują szefowie spółek.

Aktualizacja: 12.04.2013 14:08 Publikacja: 12.04.2013 02:55

Będzie spec ustawa dla energetyki

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Pojawia się nowa szansa, że za kilka miesięcy Rada Ministrów zajmie się projektem ustawy korytarzowej. To spełnienie wieloletnich marzeń prezesów firm energetycznych: pierwsze prace nad przepisami ułatwiającymi inwestycje infrastrukturalne prowadzono już sześć lat temu. Zawsze grzęzły na etapie konsultacji.

Kolejne podejście do trudnego tematu

– Projekt ustawy o korytarzach przesyłowych powinien trafić do parlamentu do końca roku – zapowiada wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński.

Przyznaje, że to najtrudniejsza z ustaw dotyczących inwestycji, z którą musi zmierzyć się rząd. – Jesteśmy jednak zdeterminowani. Wybór jest taki, czy zostawiamy te kwestie w takim stanie jak są obecnie, co prowadzi do zapaści inwestycji liniowych, czy jednak podejmiemy się wyzwania. Wybieramy to drugie.

Ustawa korytarzowa ma określać zasady ustanawiania służebności przesyłu dla gruntów pod sieci energetyczne i rurociągi planowane na działkach różnych właścicieli. Na szybkim jej wprowadzeniu zależy zarówno operatorom wszystkich linii przesyłowych, którzy ze względu na opór właścicieli gruntów nie mogą budować nowych sieci. Na porządku dziennym są też sytuacje, że uszkodzeniu ulega np. linia ciepłownicza, a ekipa remontowa nie może wejść na teren awarii, gdyż nie zezwala na to właściciel działki, pod którą biegnie rura.

Ze względu na takie problemy powstała koncepcja stworzenia korytarzy przesyłowych, które na mocy zasady o służebności przesyłu byłyby traktowane priorytetowo, przeznaczane wyłącznie pod inwestycje. Na zasadzie zbliżonej do autostrad właściciele gruntów otrzymywaliby odszkodowania.

Skąd kontrowersje?

Powody, dla których wprowadzenie przepisów ułatwiające nowych sieci energetycznych i rurociągów budzi takie kontrowersje, wynikają po pierwsze ze skali problemu.

– Gdyby projekt ustawy został przyjęty w obecnym kształcie, to szacunkowe odszkodowania w związku z ustanowieniem służebności przesyłu wyniosłyby ok. 4 mld zł. I to przy założeniu, że jeden operat szacunkowy kosztowałby 200 zł – wyjaśnia Janusz Piechociński.

Posłanka PO Mirosława Nykiel, która kwestią ustawy korytarzowej zajmuje się od dawna, wskazuje dwie główne kwestie blokujące wprowadzenie nowych przepisów. To po pierwsze mechanizm odszkodowań, który w dotychczasowych wersjach był uznawany za sprzeczny z konstytucją.

– Druga kwestia to konieczność uzyskania zrozumienia po stronie samorządów. Na skutek wprowadzenia ustawy korytarzowej będą one musiały oddać część dotychczasowego władztwa – wyjaśnia. Nykiel wskazuje jednak, że to zrozumienie powoli zaczyna się pojawiać. Gminom spowolnienie inwestycji też nie jest na rękę.

Wielkie inwestycje

– Mamy do wydania ponad 20 mld zł do 2025 r. To plan uwzględniający rozbudowę nowych mocy wytwórczych przez firmy energetyczne – mówi Henryk Majchrzak, prezes PSE, firmy zarządzającej krajowym systemem linii wysokich napięć.

Wyjaśnia, że linie przesyłowe w obecnym stanie nie będą mogły wyprowadzić mocy z 8 tys. farm wiatrowych, które mogą istnieć w Polsce do 2025 r. – Brak ustawy korytarzowej oznacza, że nie będziemy też w stanie wykorzystać środków z UE – zaznacza Majchrzak.

Z kolei Rafał Wittman, dyrektor pionu rozwoju w Gaz Systemie wyjaśnia, że gdyby nie specustawa przyjęta na potrzeby budowy terminala LNG, inwestycja byłaby realizowana o wiele wolniej, niż jest faktycznie. Gaz System planuje dalsze inwestycje – na budowę 1,5 tys. km gazociągów do 2018 r. może wydać wydać 6 mld zł. Dyrektor Wittman szczerze stawia sprawę, że nie da się tego planu zrealizować bez ustawy korytarzowej.

Bolączki wynikające z niedoskonałości prawa budowlanego dotyczą również PERN.

– Budowa trzeciej nitki ropociągu rozpoczęła się w 2002 r. Tereny pod nią leżą na 50 tys. działek. 170 km ropociągu udało się zbudować, ostatnie 62 km budujemy już piąty rok.  Nie możemy skończyć tego odcinka, ponieważ ze strony właścicieli gruntów spotykamy się z postawą „nie, bo nie" – skarży się prezes PERN Marcin Moskalewicz.

Janusz Zalewski, wiceprezes spółki Enea Operator ujawnia, że do firmy tygodniowo wpływa do 450 pozwów z roszczeniami od właścicieli gruntów. Tylko z częścią udaje się osiągnąć ugodę.

Jacek Szymczak, szef Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie potwierdza, że problem dotyczy i tej branży. – Dla odtworzenia sieci ciepła systemowego niezbędne są wydatki rzędu 5,5mld zł. Ustawa korytarzowa w znacznym stopniu ułatwiłaby odtwarzanie i budowę nowych sieci – wyjaśnia.

Termin wejścia ustawy zależy głównie od tego, ile potrwają konsultacje społeczne projektu. Na poziomie rządowym uwagi zgłosiły m.in. ministerstwa skarbu i finansów.

Pojawia się nowa szansa, że za kilka miesięcy Rada Ministrów zajmie się projektem ustawy korytarzowej. To spełnienie wieloletnich marzeń prezesów firm energetycznych: pierwsze prace nad przepisami ułatwiającymi inwestycje infrastrukturalne prowadzono już sześć lat temu. Zawsze grzęzły na etapie konsultacji.

Kolejne podejście do trudnego tematu

Pozostało 93% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie