Dymisja Naimskiego to nie koniec zmian w polskiej energetyce

Dymisja ministra Piotra Naimskiego to dopiero początek zmian w polskiej energetyce. Powrót do rządu Krzysztofa Tchórzewskiego może oznaczać, że Rada Ministrów chce powrócić do węgla i silnego ośrodka zarządzania energetyką.

Publikacja: 22.07.2022 03:00

Piotr Naimski pełnił swoją funkcję od listopada 2015 r.

Piotr Naimski pełnił swoją funkcję od listopada 2015 r.

Foto: PAP / Albert Zawada

Zakończenie pracy przez Piotra Naimskiego, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, pozostawia wiele pytań, wśród których najważniejsze dotyczy daty wyboru partnera projektu jądrowego.

Proces ten może się opóźnić, ponieważ w rządzie trwają przygotowania do zmiany koncepcji zarządzania energetyką. Ma wrócić silny ośrodek energetyczny. Mowa jest o powrocie do ministerstwa energii, jednak bardziej prawdopodobnie jest wzmocnienie Ministerstwa Aktywów Państwowych. Jako pełnomocnik ministra ds. górnictwa ma wrócić Krzysztof Tchórzewski.

Obecnie za sektor górniczy odpowiada wiceminister Piotr Pyzik, ale wicepremier i szef aktywów państwowych Jacek Sasin nie jest zadowolony z obecnej sytuacji w górnictwie. Protezą takiego silnego ośrodka są obecnie spotkania na poziomie rządowym zespołów kryzysowych ds. zaopatrzenia odbiorców indywidualnych i elektrowni w węgiel.

Czytaj więcej

Dymisja Piotra Naimskiego ma wyciszyć spory w PiS

Powód dymisji

Z dwóch najważniejszych swoich projektów Naimski zrealizował jeden – Baltic Pipe. Budowa atomu czeka na wybór partnera zagranicznego.

Jego dymisji spodziewano się od co najmniej dwóch–trzech miesięcy. Podstawową jej przyczyną miał być konflikt z prezesem PKN Orlen Danielem Obajtkiem w sprawie fuzji Orlenu i Lotosu.

Ostatnia odsłona konfliktu miała dotyczyć zarządzania magazynami gazu po fuzji Orlenu z PGNiG. Te – po procesie fuzji – miały być zarządzane, wedle nieoficjalnych informacji, przez Gaz-System. Spór o sposób kontroli jednak narastał, ponieważ prezes Obajtek nie chciał tracić nad nimi kontroli. Na dymisji zaważyło ostatnie posiedzenie rządu, na którym zatwierdzono fuzję Orlenu z Lotosem.

Amerykanie nadal faworytami

Dziś, poza zaplanowanym na koniec września oddaniem do użytku gazociągu Baltic Pipe, kluczową kwestią jest proces realizacji wyboru partnera dla pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Mimo odwołania Naimskiego projekt budowy dużej elektrowni jądrowej będzie nadal kontynuowany (choć Daniel Obajtek stawia na budowę małych reaktorów jądrowych). W grze o duży atom są Francuzi z EDF, Koreańczycy z KHNP oraz Amerykanie z Westinghouse.

Obecnie jesteśmy na etapie realizacji polsko-amerykańskiej umowy międzyrządowej. Przewiduje ona, że pod koniec sierpnia zostanie przedstawiony raport, w którym zawarta będzie amerykańska oferta dla Polski. Będzie ona stanowić podstawę dla wyboru technologii, w której budowana będzie elektrownia. Decyzja w tym procesie powinna zapaść do końca tego roku.

Czytaj więcej

Odejście Naimskiego może opóźnić wybór partnera do budowy elektrowni jądrowej

Wybór następcy Naimskiego oraz pogłoski o likwidacji dotychczasowego umocowania pełnomocnika w KPRM (odpowiadał za operatorów sieci elektroenergetycznej, gazowej i naftowej) mogą ponownie opóźnić ten proces.

Dlaczego? Jeśli dojdzie do zmiany umocowania pełnomocnika i przeniesienia tej koniecznej z punktu widzenia prawa europejskiego funkcji do innego ministerstwa, np. Rozwoju, konieczne będą zmiany w prawie. Chodzi o przetasowanie działów administracji rządowej – co potrwa.

Dodatkowo, nowy model zarządzania energetyką przez rząd, który jawi się na horyzoncie, dopiero się tworzy. A to tylko opóźni decyzyjność procesu.

Tymczasem, żeby zdążyć z budową atomu do początku 2030 r., budowa musiałaby ruszyć w 2026 r. Wcześniej muszą rozpocząć się prace przygotowawcze. Odwołanie Naimskiego przy nowym modelu zarządzania energetyką nie będzie więc służyło rozwojowi projektu jądrowego.

Może ono też oznaczać wzmocnienie roli Sasina, ale i ten polityk wskazywał, że to Amerykanie są faworytami w wyścigu o atom, co wicepremier wyraził podczas swojej wizyty w USA na początku tego roku.

Ze źródeł bliskich rządowi słyszymy, że projekt jądrowy był „owiany tajemnicą”, co miało przeszkadzać innym członkom rządu, którzy chcieli wiedzieć więcej na temat projektu.

O kolejnych etapach w tym projekcie, który miał już kilkuletnie, sięgające jeszcze poprzednich rządów opóźnienie, informowała powołana w 2021 r. spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Kluczowy w tym roku był raport o oddziaływaniu na środowisko elektrowni jądrowej, która ma powstać na Pomorzu. Pod koniec marca został złożony do generalnego dyrektora ochrony środowiska. Wskazuje on na potencjalną lokalizację na obszarze gmin: Choczewo lub Gniewino i Krokowa.

Pięta achillesowa

Piętą achillesową projektu był model finansowy. Jego wybór latami opóźniał faktyczny start projektu. Ostatecznie, w Programie Polskiej Energetyki Jądrowej, zdecydowano się na taki zapis: „Docelowo, po wyborze jednego współinwestora strategicznego powiązanego z dostawcą technologii, utrzymanie przez Skarb Państwa przynajmniej 51 proc. udziałów w spółce”. Nie rozstrzyga on jednak, w jaki sposób zagraniczny inwestor będzie mógł zarabiać na tej inwestycji, wartej ok. 100 mld zł.

Procesy wyboru partnera czekają m.in. takie polskie firmy, które mogą partycypować w budowie elektrowni, jak Rafako, ZKS Ferrum, KB Pomorze, Mostostal Kraków, OMIS, GP Baltic, Protea Group, Polimex Mostostal, Fogo, Zarmen Group, BAKS, Budimex, Doraco, Energoprojekt Katowice, Hitachi Energy Poland, ILF, KB Pomorze, Mostostal Warszawa.

Zakończenie pracy przez Piotra Naimskiego, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, pozostawia wiele pytań, wśród których najważniejsze dotyczy daty wyboru partnera projektu jądrowego.

Proces ten może się opóźnić, ponieważ w rządzie trwają przygotowania do zmiany koncepcji zarządzania energetyką. Ma wrócić silny ośrodek energetyczny. Mowa jest o powrocie do ministerstwa energii, jednak bardziej prawdopodobnie jest wzmocnienie Ministerstwa Aktywów Państwowych. Jako pełnomocnik ministra ds. górnictwa ma wrócić Krzysztof Tchórzewski.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?