Zielone elektrownie. Szykuje się renesans współspalania w aukcjach

Na 13,38 mld zł wsparcia będą mogły liczyć zielone elektrownie w ramach przyszłorocznej aukcji – wynika z projektu rozporządzenia resortu energii.

Aktualizacja: 24.11.2016 20:38 Publikacja: 24.11.2016 19:43

Foto: Bloomberg

– Kwota wskazana przez ministerstwo na wsparcie OZE z przyszłorocznej aukcji indeksowana o wskaźnik inflacji daje ponad 18 mld zł w okresie do 15 lat. To poziom pomocy dla zielonych elektrowni podobny do tego z 2015 r. Tym razem jednak tylko dwie trzecie kwoty pójdzie na budowę nowych źródeł – zauważa Grzegorz Wiśniewski z Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Nie wystarczy do celu

Według jego obliczeń na wsparcie w aukcji w 2017 r. może liczyć 570 MW nowych mocy (bez względu na technologię) i 380 MW już istniejących. – Biorąc pod uwagę dążenie do celu na 2020 r., wolumen aukcji dla nowych mocy jest rozczarowujący – dodaje Wiśniewski.

Także w ocenie Michała Ćwila, wiceprezesa Polskiej Izby Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR), należy przyspieszyć przyrost mocy z nowych źródeł OZE wobec dynamiki projektowanej w rozporządzeniu. Bo ta nie wystarczy, by spełnić nasze zobowiązania wobec Unii w zakresie celu OZE w elektroenergetyce na 2020 r.

– Pula wsparcia dla nowych inwestycji OZE, w tym na współspalanie węgla, realizowanych w oparciu o aukcje z 2017 r., wynosi niewiele ponad 800 mln zł rocznie. To stosunkowo mało przy subwencjach rządowych dla źródeł konwencjonalnych utrzymywanych w ostatnich latach nadal na poziomie średniorocznie wyższym niż 2 mld zł – wskazuje przy tym Ćwil.

Jego szacunki mówią o maksymalnym wsparciu dla OZE nieprzekraczającym 3,2 mld zł rocznie. Zakłada bowiem, że w ramach kolejnych aukcji oferowana będzie podobna pula środków jak w 2017 r., zaś same aukcje nie będą ogłaszane po 2020 r.

Kto zyskuje

Które technologie będą wygrane? Z projektu wynika, że wśród już istniejących źródeł do 1 MW o wsparcie będą mogły się ubiegać tylko instalacje biomasowe i małe elektrownie wodne, a wśród dużych – tylko biomasa. W przypadku nowych źródeł wsparcie uzyskają te biomasowe, wodne, biogazownie rolnicze, a także mała fotowoltaika lub małe wiatraki.

Ćwil szacuje, że w ramach aukcji w 2017 r. wsparcie może otrzymać ok. 330 MW elektrowni słonecznych do 1 MW i ok. 360 MW o mocach wyższych (przy założeniu, że konkurujące z nimi w koszyku wiatraki nie rozwiną się z uwagi na cenę referencyjną określoną poniżej opłacalności). Może powstać też ok. 70 MW biogazowni rolniczych do 1 MW i ok. 30 MW o wyższych mocach, ok. 10 MW hydroelektrowni charakteryzujących się wysokim stopniem wykorzystania mocy i ok. 10 MW biogazowni innych niż rolnicze.

– W przypadku dużych instalacji wygrane mogą być elektrownie współspalające węgiel z biomasą, które mogą zgarnąć corocznie pulę ok. 700 GWh energii wspieranej dopłatami aukcyjnymi – uważa wiceszef PIGEOR.

Z kolei Wiśniewski zaznacza, że choć teoretycznie biogaz i współspalanie mogą zgarnąć łącznie ok. 70 proc. całkowitego wsparcia w przyszłym roku, to pierwsza technologia nie wykorzysta swojego wolumenu. – Gros pomocy pójdzie dla współspania. Zwłaszcza że jest wiele takich projektów, a nadwyżka ceny referencyjnej nad kosztami produkcji dla tej technologii jest zachęcająca – uważa Wiśniewski.

Prezes IEO zauważa dualizm w argumentacji ministerstwa w ramach oceny skutków regulacji. Resort wskazuje konkretne technologie zwycięskie w ramach poszczególnych koszykach. Tymczasem inwestorzy nie mają pewności co do konkurencyjności technologii w koszykach i mają świadomość sterowania cenami referencyjnymi.

– Kwota wskazana przez ministerstwo na wsparcie OZE z przyszłorocznej aukcji indeksowana o wskaźnik inflacji daje ponad 18 mld zł w okresie do 15 lat. To poziom pomocy dla zielonych elektrowni podobny do tego z 2015 r. Tym razem jednak tylko dwie trzecie kwoty pójdzie na budowę nowych źródeł – zauważa Grzegorz Wiśniewski z Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Nie wystarczy do celu

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie