Reklama

Turcja się stawia

Turecki wezyr Kara Mustafa przegrał nie tylko z polskim królem pod Wiedniem, ale i z kozakami i Rusinami nad Dnieprem. Po ponad trzech wiekach jego potomkowie chcą wygrać bój z Rosją

Publikacja: 08.02.2013 12:32

Turcja się stawia

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Turcja coraz śmielej poczyna sobie w kontaktach z Gazpromem. Pół roku temu zawiązała przymierze z Azerami, by razem zbudować gazociąg, który zmniejszy zależność od rosyjskiego gazu. Teraz odmówiła Rosjanom zgody na import do Turcji paliwa z Kazachstanu; nie dopuszczając tym samym do wzrostu udziału w rynku gazu.

Wydaje się więc, że do Ankary doszło już, jak ważnym graczem jest w regionie i jak istotnym rynkiem dla Rosjan. Sprytnie lawirując między zgodą na przejście przez wody terytorialne Gazociągu Południowego, a coraz większą gazową niezależnością, Turcy umacniają swoje negocjacyjne pozycje.

Zwiększając zakupy LNG w Algierii czy budując z Azerami gazociąg TANAP, pokazują Gazpromowi, że z kupowanych przez nich 26 mld m

3

rosyjskiego gazu, może pozostać niewiele, jeżeli nie będzie to gaz tańszy.

Reklama
Reklama

Tym samym Turcja dołącza do grona krajów aktywnie walczących z rosyjską dominacją gazową. Potomkowie Kara Mustafy mają przewagę nad takimi krajami jak Ukraina - bo gospodarka turecka jest jedną z najszybciej rozwijających się w Europie. Zapotrzebowanie na energię w Turcji stale rośnie, więc Ankara może liczyć na wielu chętnych dostawców surowców.

Do tego dochodzi korzystne położenie geograficzne; bliskie kontakty z Unią i rosnące wpływy w Europie. Gazowy państwowy operator Botas pokazał, że potrafi nie przedłużyć kończącego się kontraktu z Rosjanami, gdy ci nie chcą spuścić z ceny.

Sytuacja nad Bosforem robi się więc coraz ciekawsze i warto ją obserwować. Gazprom nie ma ostatnio dobrej passy. Dziś poinformował inwestorów, że projekt wydobycia z Morza Barentsa odkłada aż na 2030 rok, a wydobycie w Rosji będzie w tym roku niższe od zakładanego wcześniej.

Eksport to główne źródło dochodów koncernu (ceny gazu w Rosji państwo utrzymuje na niskim poziomie), więc gdy kolejne kraje będą wymuszać obniżki cenowe, zrobi się naprawdę ciekawie. Wtedy dopiero może się okazać, jak potrafi (lub nie) radzić sobie koncern w warunkach rosnącej konkurencji. I to jest szansa Turcji, ale i nasza, na jeszcze tańszy gaz z Rosji.

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama