Słaby kwartał energetyki

Wyniki za I kwartał, które przedstawią wkrótce państwowe grupy energetyczne, będą relatywnie stabilne

Publikacja: 07.05.2013 13:09

Słaby kwartał energetyki

Foto: Bloomberg

Jednak te notowane na giełdzie koncerny odczują efekty spadku cen energii elektrycznej oraz zmniejszonego zapotrzebowania na prąd.

Co się działo

W ciągu pierwszego kwartału zużycie energii elektrycznej spadło o 1,82 proc. Jej produkcja nieco mniej – o 0,5 proc. Do spadku przyczyniło się głównie ograniczone o 3,55 proc. wytwarzanie energii z węgla brunatnego.

Rosły natomiast ilości energii pozyskiwanej z węgla kamiennego i ze źródeł odnawialnych.

Bieżące ceny wynosiły średnio 162 zł za megawatogodzinę, wobec 188 zł/MWh rok wcześniej.

Zdaniem analityków, oprócz spadku cen sprzedawanej energii, położenie sektora energetycznego osłabią dodatkowo mniejsze przychody z rekompensat za kontrakty długoterminowe, tzw. KDT-ów. Na plus spółki odczują natomiast poprawę sytuacji w segmentach dystrybucji i sprzedaży energii.

Najtrudniej liderowi

Pod najsilniejszą presją spowolnienia znalazła się największa w branży Polska Grupa Energetyczna. Obecnie na jej niekorzyść działa fakt, że jest największym producentem energii w kraju, a nadwyżki musi sprzedawać na rynku hurtowym, gdzie ceny są niskie.

W przypadku PGE analitycy spodziewają się spadku zysku operacyjnego średnio o 27 proc. w ujęciu rok do roku, a wyniku netto o niemal 30 proc. (średnia wyliczona na podstawie danych z pięciu raportów analitycznych). PGE mogła zamknąć I kw. 2013 r. z produkcją o 6–7 proc. niższą niż rok wcześniej. Dodatkowo pogorszyły się przychody ze współspalania biomasy z węglem.

Te negatywne efekty zostały tylko częściowo zrekompensowane przez rosnące przychody z dystrybucji energii (wzrost następuje dzięki wyższym taryfom ustalanym przez Urząd Regulacji Energetyki) i jej sprzedaży oraz niższe wydatki za zakup kolorowych certyfikatów.

Wśród analityków jednocześnie pojawiają się opinie, że inwestorzy giełdowi zdyskontowali już oczekiwane osłabienie wyników operacyjnych PGE. Będą skupiać się na solidnych przepływach pieniężnych i wysokiej dywidendzie.

W przypadku mniejszego od PGE Tauronu spodziewana jest natomiast poprawa wyników. Zysk netto grupy według analityków wzrośnie o 5–6 proc., a wynik operacyjny za I kw. 2013 r. będzie niemal identyczny jak rok wcześniej i wyniesie niecałe 600 mln zł.

Ten efekt jest możliwy przede wszystkim dzięki wysokim zyskom w segmencie handlu, gdzie przy spadku cen hurtowych energii i znacznie niższym kosztom zakupu świadectw pochodzenia rośnie marża handlowa. Podobnie jak w przypadku PGE, poprawa nastąpi w segmencie dystrybucji, gdzie energetyków wspiera polityka taryfowa regulatora. Tauron dodatkowo dba o oszczędności kosztowe w tym obszarze.

Zdaniem analityków katowickiej grupie nie uda się natomiast wypracować zysku operacyjnego na poziomie produkcji (wytwarzanie wzrośnie, ale wynik obniży brak wcześniej uzyskiwanych rekompensat).

Mniejsi też to czują

Poznańska Enea podobnie jak większe od niej PGE i Tauron musi radzić sobie w warunkach rynkowej stagnacji. Jednak analitycy podkreślają, że główna jednostka wytwórcza grupy – Elektrownia Kozienice – pozostaje zyskowna i zwiększa wolumen wytwarzania, a spadek cen węgla może pomóc Enei zwiększyć dochodowość w kolejnych kwartałach tego roku.

Podobnie jak w przypadku innych firm, analitycy oczekują poprawy marż uzyskanych przez Eneę w I kw. 2013 r. na handlu energią. W efekcie prognozowane jest wypracowanie przez grupę w przychodów na poziomie ok. 2,5 proc. niższym niż rok wcześniej, w wysokości 2,58 mld zł. Oczekiwane jest też utrzymanie zysku netto na poziomie 240 mln zł, nieco poniżej wyniku z I kw. 2012 r.

Najmniejsza z czterech grup, gdańska Energa, która na giełdzie jeszcze notowana nie jest, opublikowała już dane finansowe za pierwsze trzy miesiące bieżącego roku. Zysk netto przypadający akcjonariuszom dominującym wyniósł 192,4 mln zł i był o 36 proc. niższy niż w tym samym okresie 2012 r.

Pogorszenie wyniku nie było jednak efektem spadku przychodów – wyniosły 2,93 mld zł, czyli o 28 mln zł więcej niż rok wcześniej. Wzrósł jednak koszt własny sprzedaży Energi. Na koniec I kw. 2013 r. jego wysokość sięgnęła 2,49 mld zł wobec 2,38 mld zł w tym samym okresie roku 2012.

Europejski kontekst

Wiele europejskich koncernów energetycznych znajdzie się pod presją obniżek ratingów, podaje agencja Fitch. A przy obecnych ocenach wiarygodności kredytowej mają one ograniczone możliwości pozyskiwania długu. To efekty podwyższonego ryzyka biznesowego, które zawisło nad sektorem i wysokich wskaźników zadłużenia koncernów z branży. Dotyczy to m.in. pięciu największych firm ocenianych przez Fitcha: EDF, Enel, E.ON, Iberdroli i RWE. Jak ocenia agencja, wyniki firm za 2012 r. i ich plany potwierdzają, że przepływy operacyjne będą pod presją w l. 2013 i 2014 z powodu długotrwałego spowolnienia w większości krajów Europy, które prowadzi do osłabienia popytu i cen hurtowych energii. Pojawia się też presja regulacyjna, a na firmy użyteczności publicznej w wielu krajach UE nakładane są nowe podatki.

Jednak te notowane na giełdzie koncerny odczują efekty spadku cen energii elektrycznej oraz zmniejszonego zapotrzebowania na prąd.

Co się działo

Pozostało 97% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie