Łukoil bez prawa na eksport LNG

Forsując zniesienie ograniczeń w eksporcie LNG dla spółek prywatnych, Łukoil liczył na rozpoczęcie zagospodarowania trudnodostępnych dalekowschodnich złóż i podjęcie nowych rentownych inwestycji. Mimo liberalizacji zapisów spółka Wagita Alekpierowa na razie na tym nie skorzysta.

Publikacja: 01.12.2013 13:28

Łukoil bez prawa na eksport LNG

Foto: Bloomberg

Zdaniem prezesa Łukoila, Wagita Alekpierowa zniesienie ograniczeń w eksporcie LNG byłoby korzystne dla wszystkich rosyjskich firm działających w sektorze wydobywczym. Jednym z plusów jest to, że pojawiłby się impuls do zagospodarowania daleko położonych i trudno dostępnych złóż gazu. "Jedyną możliwością ich monetyzcji jest skraplanie" - powiedział Alekpierow.

Według wcześniejszych zapowiedzi koncernu, przedsiębiorstwo planowało utworzyć nowe centrum wydobywcze w Jakucji. Firma chce rozpocząć poszukiwania ropy i gazu w tzw. "Kącie Niedźwiedzim" w dalekowschodnim okręgu federalnym. Jest to obszar Zatoki Chatańskiej na południowo-zachodnim wybrzeżu Morza Łaptiewów. Złoże nie należy do szelfu, dlatego dostęp do niego mogą mieć prywatne spółki wydobywcze. Pole od najbliższej infrastruktury komunikacyjno-transportowej dzieli 900 kilometrów.

Główny analityk rosyjskiej Fundacji Narodowego Bezpieczeństwa Energetycznego Igor Juszkow w rozmowie z PAP powiedział, że uwagi Łukoila nie wpłynęły na kształt przyjętych poprawek do ustawy liberalizującej eksport LNG dlatego, że zmiany w prawie zainicjowały i przygotowały Novatek i Rosnieft. Łukoil dołączył do procesu legislacyjnego podczas rozpatrzenia projektu w rosyjskiej Dumie Państwowej, kiedy było już za późno na dodatkowe poprawki.

Łukoil lobbował za tym, by usunąć z projektu ustawy o liberalizacji rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego zapis, że prawo na eksport LNG mogą otrzymać spółki, które według stanu na 1 stycznia 2013 roku miały licencje z prawem budowy fabryki LNG. Rosyjska Duma Państwowa nie uwzględniła tej propozycji.

Na mocy przyjętej ustawy, która wejdzie w życie 1 grudnia tego roku, poza Gazpromem eksportować LNG będą mogły niezależny Novatek i państwowy Rosnieft. Według szacunków szefa rosyjskiego resortu energetyki Aleksandra Nowaka ustawa w nowym kształcie umożliwi Rosji zwiększenie udziału na światowym rynku LNG do 10 proc. z obecnych 4,5 proc. (9,6 mln ton rocznie). Natomiast produkcja skroplonego gazu ziemnego do 2020 roku ma wynieść około 30-40 mln ton.

Minister energetyki mówił też, że kierunki eksportu powinny być skoordynowane w ten sposób, żeby nie tworzyć konkurencji dla wolumenu eksportowego Gazpromu wysyłanego rurociągami. Aleksander Nowak powiedział też, że kolejny etap rozpatrzenia zmian może być możliwy po 2018 roku - po uruchomieniu projektów Novatek (Jamał LNG), Gazpromu (Władywostok LNG) i Rosnieftu (Sachalin LNG).

W opinii Igora Juszkowa Łukoil wystąpił o zniesienie ograniczeń w eksporcie LNG nie tylko z powodu możliwości sprzedaży paliwa z przyszłego centrum wydobywczego w Jakucji. "Gdyby uwagi Wagita Alekpierowa zostały uznane, to prawo eksportu skroplonego gazu ziemnego objęłoby wszystkie projekty Łukoila. Spółka mogłaby rozpocząć realizację bardziej rentownych inwestycji" - uważa Juszkow.

Było by to szansą na zwiększenie wydobycia, które w ostatnim czasie spadało. Jak zaznacza współzarządzający działem analitycznym rosyjskiej agencji Investcafe Grigorij Birg, w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku wydobycie spółki w Syberii Zachodniej (na ten rejon przypada 55 proc. całego wydobycia Łukoil) spadło o 1,9 proc. Rok temu w tym samym okresie spółka odnotowała 0,4 proc. wzrost.

Tempo spadku wydobycia ropy naftowej w Timano-Pieczorze (rejonie zajmującym drugie miejsce w strukturze wydobywczej Łukoil) też wyhamowało. Dynamika wydobycia jest niższa m.in. w związku ze wzrostem tempa dopływu wody na terenie eksploatowanego złoża Południowo-Chylczujuskiego. Ogólne wydobycie węglowodorów (w okresie od stycznia do września br.) wyniosło 598,095 mln baryłek ekwiwalentu naftowego - wzrost o 0,7 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2012 roku.

Grigorij Birg ocenia, że spółce udało się osiągnąć wzrost m.in. dzięki nabyciu nowych aktywów wydobywczych. W kwietniu tego roku Łukoil kupił 100 proc. akcji spółki Samara-Nafta, która działa w rosyjskich miastach Samara i Ulianowsk. Spółka ta wydobywa 2,5 mln ropy naftowej rocznie i posiada rezerwy ropy szacowane na około 85 mln ton, co zapewnia inwestorowi potencjalny wzrost wydobycia. Samara-Nafta ma prawo do poszukiwania i eksploatacji na ponad 60 polach naftowych w 23 obszarach koncesyjnych.

Zdaniem prezesa Łukoila, Wagita Alekpierowa zniesienie ograniczeń w eksporcie LNG byłoby korzystne dla wszystkich rosyjskich firm działających w sektorze wydobywczym. Jednym z plusów jest to, że pojawiłby się impuls do zagospodarowania daleko położonych i trudno dostępnych złóż gazu. "Jedyną możliwością ich monetyzcji jest skraplanie" - powiedział Alekpierow.

Według wcześniejszych zapowiedzi koncernu, przedsiębiorstwo planowało utworzyć nowe centrum wydobywcze w Jakucji. Firma chce rozpocząć poszukiwania ropy i gazu w tzw. "Kącie Niedźwiedzim" w dalekowschodnim okręgu federalnym. Jest to obszar Zatoki Chatańskiej na południowo-zachodnim wybrzeżu Morza Łaptiewów. Złoże nie należy do szelfu, dlatego dostęp do niego mogą mieć prywatne spółki wydobywcze. Pole od najbliższej infrastruktury komunikacyjno-transportowej dzieli 900 kilometrów.

Pozostało 80% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie