Gazowe rozmowy bez przełomu

Rosja i Unia pozostały ?przy swoich stanowiskach. Zgodziły się jednak, by najbliższe spotkanie odbyło się już z udziałem Ukrainy.

Publikacja: 01.09.2014 15:16

Komisarz ds. energii Gunter Oettinger

Komisarz ds. energii Gunter Oettinger

Foto: materiały prasowe

Rozmowy eurokomisarza Guntera Oettingera i rosyjskiego ministra energetyki Aleksandra Nowaka poświęcone były dostawom gazu przez Ukrainę. Sądząc po oświadczeniach po spotkaniu – stanowiska stron się zbliżyły, ale wspólnego nie udało się w minionym tygodniu wypracować. Oettinger po raz kolejny potwierdził, że Naftogaz musi spłacić długi, które ma wobec Gazpromu. W najbliższym czasie Komisja Europejska zaproponuje Ukrainie grafik i harmonogram tych spłat. Bruksela chce, by spłata ruszyła „w najbliższych miesiącach". Chodzi o 1,45 mld dol. za ubiegły rok oraz 600 mln dol. za tegoroczny gaz.

– Nasze rozmowy były konstruktywne, ale końcowego satysfakcjonującego rezultatu na razie nie ma – podał komisarz.

Rosyjski minister ogłosił, że Rosja jest gotowa zastosować „tymczasową" cenę gazu dla Ukrainy, do czasu decyzji trybunału w Sztokholmie. Pozwały tam się wzajemnie Gazprom i Naftogaz. Rosjanie proponują 100 dol. zniżki, czyli cenę 385 dol. za 1000 m sześc. Nowak wyjaśnił, że możliwość takiej zniżki jest zapisana w obowiązującym kontrakcie. Kijów się jednak na to nie zgodził, a Oettinger nie skomentował propozycji.

– Rosyjska propozycja jest dla nas dyskryminująca. My proponowaliśmy, aby obliczyć cenę, wychodząc ze średniej na europejskich giełdach gazu minus koszty transportu od granic Rosji. Jaka cena może być bardziej rynkowa od ceny giełdowej – głosi komunikat ukraińskiego resortu energetyki. Ukraińcy zaprzeczają, by kiedykolwiek wykorzystywali na swoje potrzeby gaz tranzytowy. Takie informacje mają ich zdaniem „zdyskredytowanie przesyłu gazu do Europy przez Ukrainę".

Według Rosjan Komisja Europejska 15 września znów zajmie się sprawą dopuszczenia Gazpromu do pełnej mocy gazociągu OPAL. To odgałęzienie podbałtyckiego rurociągu Nord Stream na terenie Niemiec. Gazprom chce w 100 proc. zapełniać rurę swoim gazem, podczas gdy unijny trzeci pakiet energetyczny wymaga, by połowa mocy rurociągu została udostępniona innym dostawcom.

Brak zgody na wyłączenie OPAL-u spod unijnych regulacji sprawia, że nie w pełni jest wykorzystany gazociąg Nord Stream, którym gaz bezpośrednio dociera do Europy Zachodniej. Dlatego wciąż Gazprom zależny jest od tranzytu przez Ukrainę, choć ten w I półroczu zmalał o 7,1 proc. To jednak efekt wyższych zakupów gazu na wolnym rynku przez kraje Unii oraz ciepłej zimy.

W sobotę prezydent Petro Poroszenko stwierdził w Brukseli, że gazowe rozmowy trójstronne zakończą się pozytywnym rezultatem.

—Iwona Trusewicz

Rozmowy eurokomisarza Guntera Oettingera i rosyjskiego ministra energetyki Aleksandra Nowaka poświęcone były dostawom gazu przez Ukrainę. Sądząc po oświadczeniach po spotkaniu – stanowiska stron się zbliżyły, ale wspólnego nie udało się w minionym tygodniu wypracować. Oettinger po raz kolejny potwierdził, że Naftogaz musi spłacić długi, które ma wobec Gazpromu. W najbliższym czasie Komisja Europejska zaproponuje Ukrainie grafik i harmonogram tych spłat. Bruksela chce, by spłata ruszyła „w najbliższych miesiącach". Chodzi o 1,45 mld dol. za ubiegły rok oraz 600 mln dol. za tegoroczny gaz.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie