Resort skarbu opublikował projekt ustawy łupkowej

Czas oczekiwania na pozwolenia na wydobycie ropy i gazu ma się skrócić do pięciu miesięcy.

Publikacja: 24.09.2014 11:28

Dzisiaj uzyskanie wszelkich pozwoleń potrzebnych do rozpoczęcia wydobycia zajmuje aż 45 miesięcy

Dzisiaj uzyskanie wszelkich pozwoleń potrzebnych do rozpoczęcia wydobycia zajmuje aż 45 miesięcy

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman

Resort skarbu opublikował projekt nowej specustawy, która ma ułatwić inwestycje w prowadzenie poszukiwań, rozpoznanie, wydobycie i transport ropy i gazu w Polsce. Chodzi m.in. o przyspieszenie mocno wyhamowanych ostatnio inwestycji w złoża w skałach łupkowych.

– Nasz projekt wychodzi naprzeciw potrzebom inwestorów. Kompleksowo reguluje całokształt procesu inwestycyjnego, czyli wszystko to, co się dzieje po uzyskaniu koncesji – zachwala Włodzimierz Karpiński, minister skarbu.

Oszczędności dla firm

Dotychczas firmy chcące wydobywać np. gaz z łupków zmagały się z regulacjami rozrzuconymi po kilku ustawach. Teraz będą to robić na podstawie jednej. Nowe przepisy przede wszystkim mają bardzo skrócić czas oczekiwania na kluczowe decyzje administracyjne, które inwestor musi uzyskać przed rozpoczęciem inwestycji. W efekcie firmy będą mogły szybciej uzyskać zwrot z zaangażowanego kapitału i ograniczą koszty. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) szacuje, że roczne oszczędności firm z tego tytułu sięgną 70 mln zł. Większe inwestycje powinny przełożyć się z kolei na wzrost przychodów m.in. przedsiębiorstw budowlanych oraz zajmujących się pracami kartograficznymi i geodezyjnymi. Efektem powinna być większa produkcja ropy i gazu.

Wzorcowe regulacje

– Dzięki zwiększeniu wydobycia krajowego nastąpi poprawa bezpieczeństwa energetycznego Polski, zmniejszenie zależności od importu, a w dalszej perspektywie obniży się cena gazu ziemnego – czytamy w uzasadnieniu do specustawy. Według resort skarbu jednym z głównych powodów wprowadzania nowych przepisów jest chęć rozwiązania problemów z dostawami gazu z kierunku wschodniego.

Obecnie nasze regulacje są niekonkurencyjne w stosunku do obowiązujących firmy za granicą. Z tego powodu przy ich opracowywaniu brano pod uwagę rozwiązania przyjęte w innych krajach UE, zwłaszcza w Holandii i Wielkiej Brytanii. Wzorowano się też na regulacjach przyjętych we wcześniej uchwalonych polskich specustawach dotyczących budowy terminalu LNG i elektrowni jądrowej.

Nowa ustawa zakłada m.in., że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego oraz studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy nie będą stanowić przeszkody dla przygotowania i realizacji inwestycji. Na wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w zakresie poszukiwania i rozpoznawania węglowodorów firmy mają czekać co najwyżej 45 dni. Dziś to 9–12 miesięcy.

Mocno skróci się także czas uzyskiwania wielu innych pozwoleń. W efekcie na kluczowe decyzje inwestycyjne w przypadku poszukiwań i rozpoznawania złóż ropy i gazu firmy będą czekać około trzech miesięcy, a nie jak dziś 12–20. Z kolei uzyskanie decyzji niezbędnych do rozpoczęcia wydobycia tych surowców ma zmaleć z 27,5–43 miesięcy do około pięciu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, t.furman@rp.pl

Resort skarbu opublikował projekt nowej specustawy, która ma ułatwić inwestycje w prowadzenie poszukiwań, rozpoznanie, wydobycie i transport ropy i gazu w Polsce. Chodzi m.in. o przyspieszenie mocno wyhamowanych ostatnio inwestycji w złoża w skałach łupkowych.

– Nasz projekt wychodzi naprzeciw potrzebom inwestorów. Kompleksowo reguluje całokształt procesu inwestycyjnego, czyli wszystko to, co się dzieje po uzyskaniu koncesji – zachwala Włodzimierz Karpiński, minister skarbu.

Pozostało 84% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro