Trwa wojna z paliwowymi oszustami

Nielegalny obrót nadal powoduje miliardowe straty w budżecie państwa ?i firmach. Walka z przestępcami jest jednak coraz skuteczniejsza.

Publikacja: 25.09.2014 01:59

Trwa wojna z paliwowymi oszustami

Foto: Bloomberg

Urząd Regulacji Energetyki opublikował właśnie listę firm, które złożyły wnioski o udzielenie wprowadzonej niedawno w Polsce koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą. Nowe pozwolenia, w połączeniu z koniecznością złożenia zabezpieczenia majątkowego w wysokości 10 mln zł, mają przede wszystkim ograniczyć nielegalny handel.

Maciej Bando, prezes URE, informuje, że do środy około 140 przedsiębiorców złożyło w terminie odpowiednie wnioski, co oznacza, że mogą legalnie działać do czasu otrzymania nowej koncesji. – Spodziewamy się, że do końca tygodnia wpłynie do nas jeszcze prawie drugie tyle wniosków – mówi Bando. Wnioski o nowe koncesje powinny być rozpatrzone w ciągu czterech miesięcy.

Duży problem

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego szacuje, że w 2012 r. nielegalnie sprzedano w Polsce 12,6 proc. oleju napędowego. W ubiegłym roku było to już 18,6–24,2 proc., a w pierwszym kwartale tego roku aż 23,2–27,1 proc.

Najczęstszym sposobem stosowanym przez przestępców w obrocie paliwami jest wyłudzanie VAT z wykorzystaniem tzw. schematu znikającego podmiotu (dostawca sprzedaje paliwo, otrzymuje zapłatę i znika, nie płacąc podatków). Szacuje się, że w 2012 r. straty podatkowe budżetu państwa tylko z tytułu nielegalnego obrotu olejem napędowym wyniosły 3–4 mld zł, a w ubiegłym aż 4,3–5,8 mld zł. W pierwszym kwartale tego roku, ze względu na dalszy wzrost nielegalnego handlu, wpływy z tytułu niepłaconych podatków mogły zostać uszczuplone jeszcze bardziej.

Resort finansów informuje z kolei „Rz", że przestępstwa podatkowe związane z rynkiem paliw powodują obecnie największe straty dla Skarbu Państwa oraz wpływają negatywnie na konkurencyjność. Co więcej, ich skala rośnie. Ministerstwo zauważa zwłaszcza wzrost oszustw związanych z niepłaceniem podatku VAT. Rośnie równocześnie ich wykrywalność. W ubiegłym roku dodatkowo naliczony przez kontrolę skarbową podatek VAT wyniósł ponad 1 mld zł przy około 540 mln zł w 2012 r. W pierwszym półroczu tego roku przekroczył już 876 mln zł.

W VAT największe nieprawidłowości dotyczyły wyłudzeń związanych z kupnem paliwa w innych państwach UE i sprzedażą w Polsce. Stąd też ostatnio mają miejsce wzmożone kontrole cystern wjeżdżających do nas zwłaszcza z Niemiec i Litwy. Resort finansów zwraca też uwagę na proceder wystawiania fikcyjnych faktur. Oszuści unikali także płacenia podatku akcyzowego. Do obrotu wprowadzali paliwa, dla których nie można było ustalić źródła pochodzenia.

Połączone siły

W tym roku jednym ze sposobów walki z nielegalnym handlem paliwami jest zacieśnianie współpracy pomiędzy organami kontroli skarbowej i jednostkami powołanymi do walki z przestępczością gospodarczą.

– Efektem przeprowadzonych do tej pory działań było wykrycie na blisko 330 mln złotych uszczupleń w podatku VAT. Na poczet zobowiązań kontrola skarbowa zabezpieczyła środki pieniężnie w kwocie 44 mln zł – twierdzi resort finansów.

– Mamy nadzieję, że w kolejnych kwartałach skala problemu będzie się zmniejszała, dlatego Grupa Lotos z dużym zadowoleniem przyjmuje zdecydowane działania i intensyfikację współpracy służb skarbowych, policji, prokuratorów i sądów w walce przeciw grupom przestępczym, które nielegalnie obracają paliwem – mówi Marcin Zachowicz, rzecznik gdańskiej grupy.

Będzie lepiej

Leszek Wieciech, dyrektor generalny POPiHN, również jest zadowolony z obecnych działań zmierzających do ograniczenia szarej strefy. Jego zdaniem konieczne są jednak kolejne zdecydowane ruchy. Chce, aby podmioty kupujące paliwa m.in. w ramach przetargów nie musiały decydować o wyborze dostawcy jednie na podstawie oferowanej ceny. Jego zdaniem to właśnie wymóg stosowania najniższej ceny często naraża odbiorców na styczność z oszustami.

PKN Orlen, największy producent paliw w Polsce, zauważa, że finalny sukces walki z szarą strefą będzie zależał od kilku czynników, w tym przede wszystkim zapisów rozporządzeń wykonawczych oraz podejścia URE do procesu koncesjonowania. – Kluczowa w tym zakresie będzie także współpraca poszczególnych organów kontroli z prezesem URE – twierdzą przedstawiciele biura prasowego płockiego koncernu.

Dodają, że w Czechach w ubiegłym roku wprowadzono restrykcyjne regulacje i dziś można zaobserwować pierwsze pozytywne efekty. Z kolei w Niemczech nie ma szarej strefy ze względu na wysokie depozyty na poczet należności podatkowych dla firm.

Tracą polskie rafinerie

W ubiegłym roku PKN Orlen i Grupa Lotos, koncerny, do których należą polskie rafinerie, zmniejszyły przerób ropy m.in. z powodu działalności szarej strefy. Produkowane przez nie paliwa często cieszyły się mniejszym zainteresowaniem odbiorców, gdyż były zazwyczaj droższe w porównaniu z produktami importowanymi, od których nie płacono podatków.

Oba krajowe koncerny zwracają uwagę, że wraz ze wzrostem gospodarczym w Polsce zawsze mocno rosło zapotrzebowanie na paliwa, w tym szczególnie na olej napędowy wykorzystywany w transporcie. Tymczasem z oficjalnych danych wynika, że w 2013 r. zapotrzebowanie na nie spadło. Co więcej, zmalał nawet legalny import. W ocenie branży to oczywista przesłanka, aby sądzić, że oszuści są na polskim rynku coraz silniejsi. Tym samym konieczne jest wprowadzanie kolejnych narzędzi do prowadzenia z nimi walki. Firmy legalnie handlujące paliwami zwracają z kolei uwagę, aby przy okazji nie wyeliminować z rynku mniejszych podmiotów, poprzez nowe obowiązki, których nie będą w stanie spełnić. Zachęcają wręcz do zmiany lub wypracowania nowego systemu podatkowego.

Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych

Do PIPP wciąż spływają głosy jej członków, prywatnych przedsiębiorców zaopatrujących w paliwa lokalne rynki, ?że nie mają możliwości konkurowania z ofertami, których niezwykła atrakcyjność może budzić podejrzenia, ?iż wynika z nieuiszczenia wszystkich koniecznych ?danin publiczno- prawnych, m.in. VAT, akcyzy, opłaty paliwowej itd. W wyniku takiego stanu rzeczy ?traci nie tylko budżet państwa, lecz przede wszystkim ?– poprzez eliminację, bankructwa uczciwych ?firm – cała narodowa gospodarka. Dziś, gdy ?coraz częściej mówi się ?o bezpieczeństwie energetycznym naszego kraju i całej Europy, nabiera to szczególnego znaczenia.

Urząd Regulacji Energetyki opublikował właśnie listę firm, które złożyły wnioski o udzielenie wprowadzonej niedawno w Polsce koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą. Nowe pozwolenia, w połączeniu z koniecznością złożenia zabezpieczenia majątkowego w wysokości 10 mln zł, mają przede wszystkim ograniczyć nielegalny handel.

Maciej Bando, prezes URE, informuje, że do środy około 140 przedsiębiorców złożyło w terminie odpowiednie wnioski, co oznacza, że mogą legalnie działać do czasu otrzymania nowej koncesji. – Spodziewamy się, że do końca tygodnia wpłynie do nas jeszcze prawie drugie tyle wniosków – mówi Bando. Wnioski o nowe koncesje powinny być rozpatrzone w ciągu czterech miesięcy.

Pozostało 88% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie