Niemcy będą krajem bez węgla, ale nieprędko

Smokestacks and cooling towers emit smoke and water vapor at the RWE AG owned coal-fired power station Niederaussem near Bergheim, Germany/Bloomberg

Za 18 lat w Niemczech nie będzie już można palić węglem. Ani w domach prywatnych, ani w osiedlowych kotłowniach, ani w wielkich elektrowniach.


W piątek 3 lipca Bundestag przegłosował od razu dwie ustawy zmieniające całkowicie rynek energetyczny naszego sąsiada. Pierwsza daje wsparcie strukturalne regionom, w których węgiel jest głównym źródłem produkcji prądu i ciepła oraz zatrudnienia. Pomoc finansowa trafi do tych, którzy utracą pracę w wyniku odejścia od energetyki węglowej czyli do Nadrenii Północnej-Westfalii, Saksonii-Anhalt, Saksonii i Brandenburgii.
Coal mined from an open pit coal mine is seen stored in Russia. Photographer: Andrey Rudakov/Bloomberg
Drugi uchwalony akt prawny to najważniejszy dziś dokument w niemieckiej energetyce – Ustawa o zaprzestaniu wykorzystywania węgla (Kohleausstieggesetz). Ustawa ta przewiduje całkowitą rezygnację z energii węglowej do 2038 r. Do 2022 r. produkcja energii z węgla powinna zmniejszyć się o 15 gigawatów, do 2030 r. – o kolejne 16 gigawatów.

Według Federalnej Agencji Sieci na 1 kwietnia 2020 r. krajowa produkcja prądu z węgla wynosiła 42 gigawaty. Według Federalnego Urzędu Statystycznego udział węgla w pierwszym kwartale w całkowitej produkcji energii stanowił 22,3 procent. Po raz pierwszy niemieckim liderem w produkcji energii stały się elektrownie wiatrowe z udziałem w rynku 26,8 proc.
Turbiny wiatrowe Fot./Shutterstock

Za nowymi przepisami zagłosowało 314 deputowanych, 37 było przeciw i trzech wstrzymało się od głosu. Co interesujące, przeciwne ustawie są organizacje… ekologiczne, które uważają termin 2038 r. za zbyt odległy. Ekolodzy opowiadają się albo za 2025 r, albo za 2030 r. Niemcy są krajem, który zużywa najwięcej węgla w Unii (wyprzedzają Polskę). Według najnowszego raportu energetycznego BP – w 2019 r było to 2,3 EJ (eksadżuli), a w Polsce było to 1,9 EJ. Produkcja prądu z węgla w Niemczech w ujęciu rocznym była mniejsza o 20,3 proc. ( w Polsce o 8,4 proc.). W ciągu dekady redukcja zużycia węgla wyniosła jednak w Niemczech zaledwie 1,4 proc. (w Polsce 1 proc.).
Bloomberg

W ciągu pięciu ostatnich lat Niemcy zwiększyli o 40 proc. import węgla z Rosji. W 2018 r kupili 17,64 mln ton na 66 mln ton zużytych w całym roku. Polska importowała dwa lata temu 13,5 mln ton rosyjskiego węgla, a w minionym roku było to ok. 10 mln ton. W piątek aktywiści Greenpeace wspięli się na dach budynku Reichstagu, gdzie głosowano projekt ustawy i zawiesili transparent „Przyszłość bez energii węglowej”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Szydło: Nowoczesne górnictwo przyszłością Polski

Górnictwo jest dla polskiej gospodarki niezwykle ważne i będzie ważne, ale to będzie nowoczesne ...

Komentarz Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej

Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) jako reprezentant największych Spółek sektora elektroenergetycznego w Polsce, wyraża ...

Gazprom spadł z piedestału

Z pierwszego na siedemnaste miejsce spadł rosyjski gigant surowcowy w najnowszym rankingu 250 największych ...

Prąd ze słońca w… Estonii

Taką usługę proponuje koncern Eesti Energia (EE) największy w nadbałtyckich republikach dostawca prądu. Choć ...

USA wycofują się z porozumienia klimatycznego

Prezydent USA Donald Trump ogłosił , że USA wycofają się z paryskiego porozumienia klimatycznego ...

PGNiG ma kolejne koncesje w Norwegii

Koncern będzie pełnił funkcje operatora na obszarach określonych jako PL838B i PL1017 oraz partnera ...