Ukraina: Węgiel Achmetowa wygrywa z atomem

Ukraina wytwarza najmniej prądu z atomu w historii. Produkcja w najpotężniejszej elektrowni atomowej Europy spadła o połowę. Zyskują na tym elektrownie węglowe najbogatszego Ukraińca. Wspierają je kontrowersyjne decyzję władz w Kijowie.


Największa w Europie Zaporoska Elektrownia Atomowa przez cały maj wyprodukowała 1,6 mld KWh. Rok wcześniej było to o 1,3 mld KWh więcej, przypomina agencja Unian. Obecnie w Zaporożu pracują trzy reaktory z sześciu. Pozostałe oficjalnie przechodzą kapitalny remont. Władze siłowni zapewniają, że pracuje ona „pewnie i bezpiecznie”. Petro Kotin p.o. dyrektora koncernu państwowego Energoatom ogłosił, że produkcja prądu w elektrowniach jądrowych Ukrainy zmniejszyła się do historycznego minimum- 6630 MW (sama siłownia w Zaporożu ma moc 6000 MW).
Nie jest to pochodna słabnącej gospodarki w czasie pandemii. Andrij Gerus szef parlamentarnego komitetu ds energetyki zwrócił uwagę, że wypieranie na Ukrainie taniego i nieszkodzącego środowisku prądu z atomu, przez elektrownie węglowe, to celowe działanie ministerstwa energetyki i ochrony środowiska na rzecz prywatnego przedsiębiorcy Rinata Achmetowa. Najbogatszy Ukrainiec jest właścicielem 70 proc. energetyki wykorzystującej węgiel (koncern DTEK). I jest to najczęściej węgiel z kopalni Achmetowa. Bogacz zarabia więc i na sprzedaży prądu państwu, i na sprzedaży węgla.

Dotychczas 55 proc. prądu produkowanego na Ukrainie pochodziło z elektrowni atomowych. Deputowany zwraca uwagę, że to ministerstwo energetyki zatwierdził decyzję wymuszającą na elektrowniach atomowych zatrzymania pracy trzech reaktorów i obniżenia produkcji kolejnych pięciu. 
Oficjalnie powodem ograniczenia pracy elektrowni atomowych jest wzrost produkcji „zielonego prądu” z OZE (20 procent tego rynku też należy do holdingu DTEK Achmetowa). Aby nie było podejrzeń o faworyzowanie węglowego biznesu oligarchy, ministerstwo nakazało też zmniejszenie produkcji elektrowni węglowych. Jak zauważa szef parlamentarnej komisji ds energetyki, jest ono jednak „symboliczne”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGE chce kupić Polenergię

Polska Grupa Energetyczna wezwała do sprzedaży wszystkich akcji Polenergii. Chce za nie zapłacić prawie ...

Skok na energetykę

Rząd chce dodatkowych 10 miliardów złotych od spółek energetycznych. Ceny prądu wzrosną. Wytwórcy znaleźli ...

Amerykański gaz jest za darmo

Po raz pierwszy w historii sprzedawcy gazu dopłacili kupującym za surowiec. Gaz w USA ...

Rosneft rozrabia na Sachalinie. Skarży partnerów

Rosyjski gigant paliwowy pozwał o równowartość blisko 1,5 mld dol. swoich biznesowych partnerów na ...

Wkrótce energia będzie tak droga jak w Niemczech

Dziś za prąd płacimy jedne z najniższych cen detalicznych. Ale za pięć lat mogą ...

Nie ma chaosu z cenami prądu?

– Nie ma mowy o żadnym chaosie, związanym z cenami energii elektrycznej – przekonywał ...