Rynek finansowy katalizatorem transformacji energetycznej

tv.rp.pl

Generali już w tym roku mówi, że nie ubezpiecza polskich kopalń, nawet istniejących. Ten trend będzie postępował – mówi Jakub Gogolewski, Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”, gość programu Michała Niewiadomskieo #RZECZoBIZNESIE.

Odkrywka wokół Bełchatowa powoli się kończy. Złoże Złoczew raczej nie będzie wydobywane. Nie widać chęci do robienia tam odkrywki przez PGE. Można powiedzieć, że Złoczewa nie będzie.

– Chciałbym się z tym zgodzić – stwierdził gość.

– Wielu ludzi nie docenia Ramowej Dyrektywy Wodnej. To prawodawstwo UE, bardzo rygorystyczne w normach środowiska, zwłaszcza wodnego. Dyrekywa mówi, że kluczowym zasobem dla gospodarki jest woda, bo nie da się jej zastąpić. Okres końcowy tej dyrektywy to 2027 r. To ważne dla kopalni, bo nie będzie można obniżać wód ziemnych po tym roku. To jest rewolucja, a nikt o tym nie mówi. Z tego punktu widzenia na Złoczew nie ma miejsca. Podobnie jest z Ościsłowem, a Turów będzie miał problem. Tam budowany jest nowy blok. Czesi stanowczo mówią nie, bo na ich terenie są wody, które wpływają do kopalni i nie pozwalają tego kontynuować po 2027 r. – dodał.

Podkreślił, że zmieni się także rynek ubezpieczeń. – W Polsce w latach 2013-2018 nowe inwestycje węglowe ubezpieczało 8 podmiotów. W ciągu ostatnich 2 lat 6 z nich powiedziało, że nie będą już ubezpieczać. Zostało PZU i Warta. Już widzieliśmy olbrzymie problemy z ubezpieczeniem Ostrołęki, projekcie wartym 6-9 mld zł. O złoczewie mówi się, że to minimalnie 12 mld zł. Ryzyko jest dużo większe – ocenił Gogolewski.

W Ostrołęce prawdopodobnie będzie gazowy blok. Jednak Europejski Bank Inwestycyjny mówi, że w najbliższych latach również gaz będzie wykreślony ze wspieranych inwestycji.

– EBI projektów gazowych ma nie robić od 2020 r. Szansa na ostatni strzał jeszcze jest. Długofalowo to jednak nie jest kierunek. Nie jest tak, że można przestawić polską energetykę na gaz – stwierdził gość.

Zaznaczył, że mało osób rozumie, że ubezpieczenie ma 2 poziomy.

– Jest bezpośrednie ubezpieczenie i reasekuracja. W Polsce nie ma żadnych zdolności reasekuracyjnych. Podmioty kontrolujące 49 proc. składek stwierdziły, że nie będą reaserkurować projektów, ale także spółek, które posiadają zbyt duży procent przychodów opartych na węglu. Polskim problemem nie jest to, że mamy tylko 2 ubezpieczycieli, ale nasze zdolności reasekuracyjne skurczyły się do 1 podmiotu. Kiedy jest 1 oferent sytuacja negocjacyjna jest mniejsza – tłumaczył Gogolewski.

Generali już w tym roku mówi, że nie ubezpiecza polskich kopalń, nawet istniejących. Ten trend będzie postępował.

– Wychodzi na to, że katalizatorem do transformacji energetycznej Polski będzie rynek finansowy. Ubezpieczenia mają bezpośredni wpływ na banki. Jeżeli jakikolwiek projekt nie ma ubezpieczenia, to nie zdobędzie finansowania – podkreślił gość.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zaostrza się wojna gazowa w Europie

Rosjanie chcą zwiększyć udział w unijnym rynku i proponują odbiorcom gaz po cenie najniższej ...

Jak wybrać sprzedawcę gazu dla firm?

Uwolnienie rynku gazu ziemnego w Polsce stworzyło przedsiębiorcom zupełnie nowe możliwości. Od tego momentu ...

Bez wiatraków redukcji emisji CO2 będzie trudna

Bez rozwijania wiatraków na lądzie i morzu Polska nie zmniejszy emisyjności gospodarki w zapowiadanym ...

Gazprom szuka pieniędzy w Chinach

Amerykańskie sankcje mogą uniemożliwić zachodnim koncernom sfinansowania Nord Stream 2. Gazprom rozpoczął rozmowy z ...

PGNiG mniej zarabia

W IV kwartale, pomimo wzrostu przychodów, koncern zanotował spadek zysków. To efekt słabszych wyników ...

Strategie wodorowe w Niemczech

Niemiecki rząd już wielokrotnie przesuwał ogłoszenie ogólnokrajowej strategii wodorowej. Jednak w końcu określono zarys ...