W wystąpieniu w TVP Info, Jacek Sasin, zdradził nieco więcej szczegółów dotyczących nadmiarowych zysków. – Moja propozycja jest taka, żeby to był podatek 50 proc. Mam nadzieję, że rząd to przyjmie. To bardzo wysoki podatek, który da budżetowi państwa 13,5 mld zł – powiedział. Dodał, że pieniądze z podatku od zysków nadzwyczajnych pokryją koszty zamrożenia cen dla polskich rodzin i zamrożenia cen na znacznie niższych niż rynkowe dla odbiorców wrażliwych i samorządów.

Wicepremier Sasin jest w przekonaniu, że spółki chętnie te nadmiarowe zyski oddadzą. - Spółki to rozumieją i są gotowe, żeby taki podatek płacić. Sztywne unijne mechanizmy liczenia ceny (energii – red.) spowodowały, że spółki energetyczne zaczęły notować bardzo wysokie zyski – tłumaczył. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że najwięksi producenci prądu w Polsce: PGE, Enea oraz Tauron już wyraziły aprobatę dla tego rozwiązania.

Czytaj więcej

Obniżka cen prądu będzie kosztować PGE kilkanaście miliardów złotych

Przypomniał też, że sama UE jest bliska wprowadzenia takiego podatku, tam się mówi o podatku na poziomie 33 proc. od tych zysków. W niektórych krajach takie rozwiązania już są wprowadzane - powiedział Jacek Sasin.

Projekt ma stanąć na rządzie na najbliższym posiedzeniu rządu przedstawi rozwiązania chroniące samorządy i instytucje wrażliwe przed drastycznie rosnącymi cenami energii.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin zaproponował w piątek 23 września br. wprowadzenie maksymalnej ceny energii na poziomie 618,24 zł/MWh dla odbiorców wrażliwych i jednostek samorządu terytorialnego. Proponowana cena stanowi wzrost o 40 proc. względem średniej wysokości taryfy zatwierdzonej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dla gospodarstw domowych na 2022 r. Premier Morawiecki poinformował w sobotę, że również i jego intencją jest wprowadzenie rozwiązań w celu ograniczenia nadzwyczajnych zysków przez spółki. Podkreślił, że spółki w dobie kryzysu energetycznego nie powinny uzyskiwać wysokich marż rzędu 700 – 900 zł na MWh.

Czytaj więcej

Sasin chce opodatkować „nadmiarowe zyski spółek” i ustalić maksymalną cenę prądu