Według ukraińskiego ministra energetyki Hermana Hałuszczenko, ukraiński system energetyczny może eksportować prawie 17 razy więcej prądu niż obecne 100 MW. Od 16 marca ukraiński system elektroenergetyczny działa synchronicznie z kontynentalną europejską siecią elektroenergetyczną ENTSO-E. Pod koniec marca rozpoczął się eksport prądu z Ukrainy do Polski, a w maju do Mołdawii.

„Zaledwie trzy miesiące po otrzymaniu „reżymu bezwizowego” rozpoczął się długo oczekiwany eksport ukraińskiej energii elektrycznej do Unii – napisał premier Denys Szmyhal na portalu społecznościowym.

Tylko pierwszego dnia państwowe przedsiębiorstwo Ukrenergo zarobiło 10 mln hrywien (1,5 mln zł), sprzedając dostęp do odcinka międzypaństwowego.

Potencjalny eksport ukraińskiej energii elektrycznej do Europy może sięgnąć 2,5 GW, dzięki czemu Kijów mógłby zarabiać ponad 70 mld hrywien (2,4 mld dolarów) rocznie - podkreślił polityk.

To kwota wyższa, aniżeli teraz płaci Ukrainie Gazprom za tranzyt swojego gazu.

Wcześniej rumuński operator Transelectrica poinformował, że komercyjne giełdy energii z Mołdawią i Ukrainą rozpoczną się po synchronizacji z europejską siecią. Szef ukraińskiego rządu zaznaczył, że po zwycięstwie nad Rosją znacznie zwiększą się inwestycje w przesył energii.

Czytaj więcej

Ukrenergo: Prąd z Ukrainy do Rosji? Najwyżej dla krążownika "Moskwa"