Chcemy być gazowymi wrotami dla Europy Środkowej

Im więcej podmiotów zdecyduje się na handel LNG, tym będzie lepiej – mówi Michał Kurtyka, wiceminister energii, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Litwini mają ambicję, aby być gazowym hubem dla Litwy, Łotwy i Estonii. Podobnym hubem dla państw regionu Morza Bałtyckiego miało być Świnoujście.

– Konkurencja jest dobra. Im więcej podmiotów zdecyduje się na handel LNG, tym będzie lepiej – mówił Kurtyka.

– Terminal na Litwie jest znacząco mniejszy od naszego. Praktycznie jest to statek, terminal pływający, podłączony do nadbrzeża. My mamy stacjonarny terminal, który będzie rozbudowywany – dodał.

Gość przyznał, że rynek energetyczny ma w sobie komponent wysokiej polityki. – Uważamy, że wzięcie współodpowiedzialności za kraje bałtyckie, projektami energetycznymi, ma sens. Jest szereg różnych działań, których celem jest zacieśnienie współpracy pomiędzy tymi rynkami i spowodowanie, że nie będą poddane zewnętrznemu dyktatowi – tłumaczył.

Przypomniał, że 3 tygodnie temu z litewskim ministrem energii był na rozmowach w Heuston w USA. – Dyskutowaliśmy z przedstawicielami szybko rozwijającego się przemysłu LNG. Amerykanie dzięki możliwościom eksportu gazu zmieniają układ sił – ocenił Kurtyka.

– Wydaje się, że gaz odegra bardzo dużą rolę w bezpieczeństwie energetycznym XXI wieku. Jego zużycie i znaczenie będzie rosło. W interesie wszystkich jest, aby gaz był jak najbardziej konkurencyjnym i elastycznym paliwem – dodał.

Rozbudowa terminalu w Świnoujściu ma umożliwić równoległe przyjmowanie dwóch statków.

– To wszystko ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której ilość gazu LNG będzie wystarczająca, żebyśmy mogli zacząć mówić o konkurencyjnym rynku w Europie Środkowej. Chcemy być gazowymi wrotami dla Europy Środkowej – zaznaczył Kurtyka. Zauważył, że wiele wskazuje na to, że pomiędzy 2030 a 2040 r. ilość gazu LNG na rynku zrówna się, albo przekroczy wolumenem gaz, który dzisiaj jest eksportowany za pomocą gazociągu.

Drugie skrzydło wspomnianych wrót to Baltic Pipe.

– Ten projekt idzie bardzo dobrze, zgodnie z harmonogramem. Kluczowe decyzje zostały już podjęte. Jest to projekt fundamentalny dla naszego bezpieczeństwa energetycznego i ma poparcie Komisji Europejskiej – mówił Kurtyka.

– Przygotowujemy się do sytuacji w której ruchy gazu nie będą już ze wschodu na zachód, tylko z północy na południe. Przygotowujemy się również do sytuacji, w której moglibyśmy być dostawcą gazu i bezpieczeństwa dla naszych sąsiadów, w tym Ukrainy – dodał.

Mogą Ci się również spodobać

Niemcy zmieniają gazowy front, ale…

Berlin chce kontroli skutków budowy gazociągu Nord Stream 2, ale…po jego wybudowaniu. „W przeszłości ...

Atomowy sojusz Ukrainy, USA i Japonii

Amerykańsko-japoński koncern pomoże Ukrainie podnieść efektywność energetyki jądrowej. Prąd z atomu ma trafić na ...

#RZECZoBIZNESIE: Tomasz Drelichowski: Linia energetyczna musi być perspektywiczna

Z szampanem trzeba zaczekać do momentu, aż PSE zaprezentuje korytarz, na takich zasadach, jakich ...

Siemens gotów uczestniczyć w modernizacji elektrowni w Rosji

Niemiecki koncern Siemens jest gotów uczestniczyć w modernizacji elektrowni w Rosji – poinformował w ...

Za Gazpromem tylko Bułgarzy

Do Brukseli trafiły opinie ośmiu państw poszkodowanych przez monopolistyczne praktyki Gazpromu. Wszystkie są negatywne ...

Zamieszanie wokół taryfy na gaz dla PGNiG

URE podał, że nowy, niższy cennik może wejść w życie od 1 lutego. Jednak ...