Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek podczas konferencji Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych (DISE) omówiła aktualny stan procedowania wniosków taryfowych na energię elektryczną i gaz na 2027 r., podkreślając konieczność wcześniejszej analizy i ochrony odbiorców. Szefowa URE przekazała, że wnioski taryfowe zostały złożone przez wszystkie zobligowane do tego spółki energetyczne (PGE, Enea, Tauron, Energa) i gazowe (Orlen).
Wnioski taryfowe wcześniej niż zwykle, nowa opłata abonamentowa
Renata Mroczek pytana o mechanizm kształtowania taryf, w tym nową opłatę abonamentową, podkreśla, że URE prowadzi własne, niezależne analizy kosztów, by chronić odbiorców przed nieuzasadnionym wzrostem cen. Pytanie jest tym bardziej zasadne, że obserwowane na Towarowej Giełdzie Energii ceny energii na 2027 r. wzrosły we wrześniu (średnia miesięczna) do ponad 550 zł za MWh. – Wszystkie zobligowane spółki elektroenergetyczne i gazowe złożyły wnioski taryfowe na 2027 r. zarówno dla energii elektrycznej, jak i dystrybucji wcześniej niż w latach ubiegłych, na wyraźne wezwanie Prezesa URE – podkreśliła prezes Renata Mroczek, która nie chciała komentować złożonych wniosków, bo jest to zbyt wczesny etap postępowania.
Czytaj więcej
Rachunki Polaków za prąd mogą być w najbliższych latach niższe, przyznał wiceminister energii Konrad Wojnarowski w czasie konferencji Energy Days w...
Jak tłumaczyła, bieżące ceny energii na Towarowej Giełdzie Energii nie przekładają się bezpośrednio na wysokość przyszłych taryf, ponieważ spółki kontraktują energię z wyprzedzeniem, więc aktualne ceny giełdowe nie determinują wprost wysokości taryf. – URE prowadzi własne, niezależne analizy kosztów zakupu energii w oparciu o modelowy, idealny portfel zakupowy, nie przyjmując bezrefleksyjnie danych ze spółek – powiedziała. Prezes Mroczek wskazała, że weryfikowanie w tym roku wniosków taryfowych jest wyjątkowe, bo na nowych warunkach wynikających z nowego rozporządzenia taryfowego. – To rozporządzenie wprowadziło stały składnik (opłatę abonamentową) do taryf obrotu, co oceniamy pozytywnie jako bardziej sprawiedliwe obciążenie odbiorców – powiedziała. Taryfy za energię i gaz zostaną opublikowane pod koniec tego roku.
Co oznaczają wzrosty dla taryfy G11
TGE opublikowała podsumowanie wrześniowego handlu energią elektryczną, gazem i zielonymi certyfikatami. Ceny osiągnęły najwyższy poziom od 3–4 lat. Średnia cena prądu na Rynku Dnia Następnego (prąd kupowany z dnia na dzień) wyniosła 666,68 zł/MWh, o 83,02 zł/MWh wyżej niż w sierpniu. Na rynku terminowym energii elektrycznej (RTPE) średnia cena kontraktu rocznego z dostawą w 2027 r. (BASE_Y-27) wyniosła we wrześniu 555,77 zł/MWh (wzrost miesiąc do miesiąca o 60,25 zł/MWh m/m). Te wzrosty cen wywołały debatę, czy spółki energetyczne nie złożą wniosków taryfowych wyższych od tych, które zostały przyjęte na poziomie ok. 495 zł za MWh (mowa o samej energii). Biorąc pod uwagę także możliwe wzrosty taryf dystrybucyjnych, pojawia się pytanie, czy finalny rachunek za prąd w taryfie G11 (gospodarstw domowych) nie wzrośnie. Tu pojawiają się rynkowe analizy mówiące o wzroście ok. 200 zł za MWh. Rząd nie będzie chciał do tego dopuścić, co stawia spółki energetyczne pod presją.
60 proc. to sprzedaż, reszta to dystrybucja i opłaty wsparcia
Przypomnijmy, że sam rachunek za prąd składa się z opłat za sprzedaż energii oraz opłat dystrybucyjnych. Opłata za sprzedaż energii (największy udział w rachunku za energię, ok. 60 proc. jego wartości) to koszt zużycia energii wynikający z posiadanej grupy taryfowej (najczęściej G11). Jest to opłata zmienna, zależna od ilości pobranej energii. W tej części rachunku może też znaleźć się opłata handlowa – jeśli klient korzysta z oferty lub cennika zawierającego taką opłatę (ta występuje najczęściej w ofertach sprzedażowych poza taryfą). Opłaty dystrybucyjne to koszty dostarczania energii do odbiorców. Dzielą się na dwie podgrupy (wedle podziału URE): opłaty na rzecz dystrybutora i opłaty wsparcia (tzw. transformacyjne). Do tej pierwszej grupy zaliczamy opłatę sieciową stałą, opłatę sieciową zmienną, opłatę abonamentową i opłatę jakościową. Druga grupa to tzw. opłaty wsparcia i jest związana z finansowaniem mechanizmów wsparcia, niezbędnych w procesie transformacji i liberalizacji rynku energii. Zalicza się do nich opłatę przejściową, opłatę mocową, opłatę OZE i opłatę kogeneracyjną. Wraz z postępującą transformacją to ta podkategoria może rosnąć i stanowić coraz większy udział w naszym rachunku za prąd.