Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki przełom nastąpił w negocjacjach z amerykańskim konsorcjum i co on oznacza dla harmonogramu projektu.
- Jakie prace przygotowawcze i badania trwają obecnie na terenie przyszłej elektrowni w gminie Choczewo.
- Co było największym wyzwaniem w negocjacjach kluczowej umowy i jak strony zabezpieczają swoje interesy.
- Jaki jest udział polskich firm w dotychczasowych pracach i jakich dalszych kontraktów można się spodziewać.
Strony osiągnęły porozumienie w głównych kwestiach handlowych, co daje podstawę do dalszych uzgodnień dotyczących pozostałych warunków współpracy. Obie strony są zdeterminowane do zakończenia całości negocjacji do końca roku. Uzgodnione warunki handlowe obejmują główne kwestie komercyjne i prawne. Osiągnięcie porozumienia w tych obszarach nie oznacza finalizacji negocjacji, ale – jak wskazuje spółka – otwiera drogę do negocjowania kolejnych szczegółowych elementów umowy i jej załączników wynikających z dotychczasowych ustaleń.
Kluczowe warunki uzgodnione. Trwają prace przygotowawcze
Obecnie na miejscu przyszłej budowy elektrowni jądrowej, która powstaje w gminie Choczewo, trwa drugi etap prac przygotowawczych, a także prowadzone są pogłębione badania geologiczne. Polskie Elektrownie Jądrowe w marcu złożyły także wniosek o zezwolenie na budowę do Państwowej Agencji Atomistyki. Inwestor pracuje równolegle nad przygotowaniem dokumentacji do kolejnych decyzji, w tym pozwolenia na budowę, o które planuje zawnioskować w przyszłym roku.
W sierpniu Polskie Elektrownie Jądrowe przekazały teren pod budowę firmie Bechtel. W ramach projektu zawierane są umowy na realizację prac na terenie inwestycji z polskimi przedsiębiorstwami – w tym z firmami Budimex, Doraco, Unihouse, MSA Security oraz Barg M.B. Gdańsk. Wkrótce spodziewane jest podpisanie kolejnych kontraktów z polskimi podwykonawcami. Działania te wspierają realizację projektu zgodnie z przyjętym harmonogramem.
Do finalizacji umowy na budowę elektrowni jądrowej (EPC, ang. Engineering Procurement Construction) ma dojść w tym roku. Wcześniejsze ambicje zakładały podpisanie umowy do końca czerwca; finalnego podpisu nie udało się złożyć. Teraz jesień wydaje się realną datą.
Podział ryzyka i odpowiedzialności. O to toczyły się negocjacje
Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych, uspokajał kilka tygodni temu w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że proces negocjacji umowy EPC jest na zaawansowanym etapie. – Jako Polskie Elektrownie Jądrowe prowadzimy z amerykańskim konsorcjum Westinghouse-Bechtel intensywne rozmowy dotyczące kwestii adekwatnych do aktualnego etapu inwestycji. Wśród ustalanych tematów są m.in. podział ryzyk i ukształtowanie odpowiedzialności. Każda ze stron ma swoje założenia negocjacyjne, a na roboczo przyjęto, by negocjacje zakończyły się do końca tego roku – zapewnia prezes. Jak wyjaśnia, priorytetem jest jakość umowy EPC i należyte zabezpieczenie w niej interesów spółki oraz Skarbu Państwa. – Ta najważniejsza dla naszego projektu umowa określi bowiem warunki dalszej współpracy PEJ z konsorcjum. Cechą charakterystyczną negocjacji w sektorze energetycznym, a w szczególności tych dotyczących projektów jądrowych, jest ich złożoność i czasochłonność. Proces uzgadniania finalnych zapisów umowy zazwyczaj przekracza 12 miesięcy – wskazywał wówczas.
Czytaj więcej
Projekt pierwszej polskiej elektrowni jądrowej wszedł w nową fazę. Polskie Elektrownie Jądrowe przekazały teren przyszłej inwestycji firmie Bechtel...
Obie strony zapewniają, że podjęły działania, aby długość prowadzenia rozmów nie wpływała na harmonogram projektu. – Obowiązująca aneksowana umowa EDA (ang. Engineering Development Agreement) umożliwia realizację kolejnych kamieni milowych projektu zgodnie z przyjętym harmonogramem, w tym m.in. kontynuację pogłębionych badań geologicznych oraz postępujące zaawansowanie prac przygotowawczych, a także kontynuację wsparcia procesu licencyjnego, rozpoczętego złożeniem 31 marca 2026 r. przez PEJ do PAA wniosku o zezwolenie na budowę – mówił nam prezes PEJ. Teraz po ustaleniu kluczowego elementu te zapewnienia prezesa stają się realne.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w lokalizacji „Lubiatowo-Kopalino”, w gminie Choczewo. Będzie składać się z 3 reaktorów AP1000 od Westinghouse, o łącznej mocy 3750 MWe. Za budowę obiektu odpowiadać będzie amerykańskie konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Pierwszy prąd do polskiej sieci z elektrowni ma popłynąć w 2036 r. Koszt budowy elektrowni jądrowej ma wynieść ok. 192–200 mld zł.