Z tego artykułu dowiesz się:
- Co jest główną osią sporu między Orlenem a Synthosem w kwestii podziału ról przy projekcie SMR.
- Jaką rolę w przyspieszeniu inwestycji ma odegrać potencjalny nowy partner – Polski Fundusz Rozwoju.
- Z jakich powodów rządowi zależy na szybkim porozumieniu i postępach w budowie małego atomu.
- Jakie są konsekwencje przeciągających się rozmów dla harmonogramu całej inwestycji jądrowej.
Rozmowy Orlenu z Synthosem skupiają się na zdefiniowaniu ról między partnerami przy realizacji SMR we Włocławku. Chodzi o określenie, kto jest inwestorem, przyszłym licencjobiorcą, kto odpowiada za bezpieczeństwo jądrowe, podejmuje decyzje techniczne oraz kontroluje budżet i harmonogram. Rząd chciałby jednak realizację projektu przyspieszyć i oczekuje jak najszybszego zakończenia rozmów między spółkami. Zależy mu bowiem na tym, aby przed przyszłorocznymi wyborami pochwalić się nie tylko fazą realizacji dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, ale także tymi mniejszymi, które mają stanąć we Włocławku oraz Stawach Monowskich, koło Oświęcimia. Stąd też pojawienie się nowego partnera, a więc Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).
Czytaj więcej
Synthos Green Energy, spółka z grupy kapitałowej Michała Sołowowa, ogłosiła z zagranicznymi partnerami plany budowy 14 małych reaktorów modułowych...
Co jest przedmiotem rozmów Orlenu z Synthosem?
Najważniejsze założenia współpracy między Orlenem a Synthosem są uzgodnione, natomiast szczegółowe mechanizmy wymagają jeszcze domknięcia w dokumentacji korporacyjnej i projektowej. „Orlen nie może pełnić roli biernego udziałowca w projekcie, który wymaga wieloletniego finansowania, przeprowadzenia procedur administracyjnych i odpowiedzialności regulacyjnej” – informował nas kilka dni temu koncern. Z drugiej strony słyszymy jednak, że Orlen takim partnerem jest, a same rozmowy wbrew medialnej otoczce przebiegają w dobrej atmosferze, a rozmowy wcześniej czy później zakończą się finalizacją.
Mimo to, jak przekazywała nam Grupa Orlen, Orlen Synthos Green Energy (spółka celowa Orlenu i Synthosu) może być platformą rozwoju programu SMR i centrum kompetencji technologicznych, projektowych i licencyjnych. „Orlen – jako inwestor, właściciel aktywów i potencjalny przyszły licencjobiorca – powinien mieć adekwatny wpływ na decyzje dotyczące projektu Włocławek” – podkreśla spółka. Z drugiej jednak strony słyszymy, Orlen taki wpływ ma. Rozmowy, toczą się więc wokół sformalizowania i uściślenia na papierze, kto za co odpowiada. Zdaniem Orlenu, przedmiotem dalszych rozmów pozostają model finansowania, zasady zarządzania i nadzoru, odpowiedzialność inwestora oraz dostęp do kluczowych aktywów technologicznych. „Projekty jądrowe różnią się od zwykłych inwestycji – wymagają wieloletniego licencjonowania, odpowiedzialności regulacyjnej i najwyższych standardów bezpieczeństwa”.
Te rozmowy jednak trwają od 2024 r. Pod koniec sierpnia 2025 r. osiągnięto porozumienie, w którym Orlen oraz Synthos Green Energy mają po 50 proc. udziałów. Zmiany zrównywały – zdaniem Orlenu – prawa wspólników oraz zwiększały kontrolę w kluczowych kwestiach korporacyjnych. Drugi element to umowa licencyjna, która daje spółce OSGE pełny dostęp do amerykańskiej technologii BWRX-300 (tzw. Standard Design), co ma pozwolić ruszyć z procesem, którego finałem będzie budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej SMR w lokalizacji kluczowej dla Orlenu – we Włocławku. Teraz przedmiotem rozmów jest porozumienie operacyjne w przypadku tej inwestycji.
Czytaj więcej
Polska spółka realizująca budowę tzw. małego atomu zawarła z Amerykanami porozumienie dotyczące opracowania polskiego projektu reaktora generyczneg...
PFR ma wejść do gry
Do gry wkroczyć miał rząd, a przynajmniej te ministerstwa, którym zależy na przyspieszeniu procesu realizacji projektu. OSGE zakłada, że pierwszy SMR może stanąć w Polsce już w 2032 r. Jednym z ministerstw, które mocno kibicuje tym rozmowom, jest resort energii. – Model realizacji inwestycji pomiędzy Orlenem a Synthosem jest tym, co dzisiaj stanowi spore wyzwanie i strony muszą się porozumieć w ten sposób, żeby ten projekt mógł być realizowany w sposób niezakłócony. Model, w którym istotne decyzje projektowe wymagają miesięcy uzgodnień, jest modelem projektowym, który doprowadzi do porażki tego projektu. Te decyzje muszą być podejmowane sprawnie i szybko, co zwiększa efektywność kosztową. To, co jest największym wyzwaniem dla projektów jądrowych i to, co najwięcej kosztuje, to opóźnienia w tych projektach – słyszymy z otoczenia kierownictwa Ministerstwa Energii.
pod OświęcimiemAby do tego przyspieszenia w rozmowach między Orlenem a Synthosem mogło dojść, do projektu ma zostać dopuszczony trzeci partner, a więc Polski Fundusz Rozwoju podległy obecnie Ministerstwu Finansów i Gospodarki. Tę informację udało się nam ustalić w dwóch niezależnych źródłach. Decyzji ostatecznej jednak jeszcze nie podjęto. – Jest zielone światło, ale decyzji jeszcze nie ma – słyszymy od osób zbliżonych do rozmów. Drugi z naszych rozmówców zdradza, że do zawarcia porozumienia z PFR jest już blisko i do finalizacji może dojść na dniach. Okres urlopowy ma nie sprzyjać podejmowaniu decyzji. Dlatego też nie można z całą pewnością przesądzić, że do udziału PFR finalnie dojdzie. Niełatwe rozmowy między partnerami każą zachować powściągliwość.
Jaka byłaby rola PFR w projekcie? Jest jeszcze za wcześnie, aby spekulować, jednak można domyślać się, że chodzi o rządowe potwierdzenie woli dalszej realizacji tego projektu. Na stanowiska w tej sprawie Orlenu, Synthosu, PFR oraz Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Finansów i Gospodarki czekamy.
Ewentualny brak finalnego porozumienia obu stron do końca roku może oznaczać ewentualne opóźnienie w realizacji SMR w Polsce. Pierwszy SMR we współpracy Orlenu z Synthosem, który ma wyłączność na technologię GE Vernova Hitachi BWRX-300, miałby powstać, wedle deklaracji spółki celowej Orlen Synthos Green Energy, w 2032 r. Sam Orlen jednak, w przeciwieństwie do OSGE, nie deklarował wprost, że pierwszy SMR może powstać do 2032 r. Według strategii spółki, do 2035 r. koncern chce posiadać przynajmniej dwa SMR-y o łącznej mocy 0,6 GW.