Jest decyzja
Taką informację przekazał w piątek 28 października premier Mateusz Morawiecki. „Silny sojusz polsko-amerykański daje gwarancje powodzenia wspólnych inicjatyw. Po ostatnich owocnych rozmowach z wiceprezydent Kamalą Harris oraz sekretarz ds. energii USA Jennifer Granholm potwierdzamy realizację projektu jądrowego w sprawdzonej i bezpiecznej technologii Westinghouse. Dziękuję ambasadorowi Markowi Brzezinskiemu za współpracę. Uchwała Rady Ministrów w środę” – przekazał szef rządu na Twitterze.
Informację o wyborze Amerykanów potwierdził także ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski. „Fantastyczne wieści od Premiera Morawieckiego: w wyniku jego współpracy z wiceprezydent Harris, Polska wybrała amerykański rząd oraz firmę Westinghouse na swojego partnera w energetyce jądrowej. Formalnie proces zakończy się w przyszłym tygodniu” – przekazał Brzezinski.
Elektrownia jądrowa powstanie na Pomorzu w Lubiatowie – Kopalinie. Jej budowa rozpocznie się w 2026 r., zaś jej zakończenie planowane jest na 2033 r.
Koszty
Zgodnie z założeniami Programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) z 2020 r., w kraju mają powstać elektrownie atomowe o mocy od 6 do 9 gigawatów. Oferta amerykańska za 6 reaktorów o mocy 6,7 GW jest szacunkowo warta ok. 31,3 mld dol.
Czytaj więcej
Polska delegacja miała utargować w Waszyngtonie więcej, niż pierwotnie Amerykanie oferowali. Chodzi o poszerzenie centrum usług wspólnych, które ma...
– Premier Mateusz Morawiecki właśnie ogłosił, że Polska wybierze rząd USA i Westinghouse do pierwszego etapu ich projektu nuklearnego o wartości 40 mld. dol. dolarów, tworząc lub utrzymując ponad 100 000 miejsc pracy dla amerykańskich pracowników – powiedziała Granholm. Z kolei analityk Adam Juszczak z zespołu klimatu i energii w Polskiego Instytutu Ekonomicznego szacował w lipcu br., że w związku z budową i funkcjonowaniem elektrowni jądrowych w Polsce powstanie od 26,4 tys. do 39,6 tys. miejsc pracy.
Według nieoficjalnych dokumentów rządowych, oferta amerykańska za 6 reaktorów o mocy 6,7 GW miała być szacunkowo warta ok. 31,3 mld dol.
Polacy i Amerykanie nie mówią jeszcze o formie sfinansowania inwestycji. Wiemy, że zgodnie z PPEJ Westinghouse miałby stać się udziałem projektu jądrowego budującego pierwszą elektrownią rzędu 49 proc. W rozmowy finansowe zaangażowany jest amerykański bank inwestycyjny EXIM Bank, wspierany przez amerykański rząd. „W grę wchodzą także inne instytucje finansowe” – słyszymy nieoficjalnie od polskiego rządu.
Wkrótce decyzja ws. drugiej elektrowni
Westinghouse był jednym z trzech oferentów realizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej zakładającego pierwszy reaktor w 2033 r. i w 2043 roku. Oprócz Amerykanów zgłosiły się francuski EDF oraz koreański KHNP. W poniedziałek 31 października ma zaś zostać podpisany pod patronatem rządu list intencyjny o budowie drugiej elektrowni jądrowej w Pątnowie z udziałem Polskiej Grupy Energetycznej, ZE PAK oraz KHNP o mocy 2,8 GW.
Polski wkład
Kalendarz budowy atomu jest napięty, ale realny – przekonywał w ostatniej rozmowie z „Rzeczpospolitą” David Durham, prezes Energy Systems w Westinghouse.
„Kalendarz realizacji projektu jądrowego jest bardzo napięty, ale możliwy do realizacji, pod warunkiem jednak, że podjęcie decyzji i wybór partnera nastąpią w tym roku. Jeśli decyzja zostanie podjęta rychło, jesteśmy w stanie rozpocząć prace od razu. Mamy szczegółowy plan rozpoczęcia przygotowań. Każdy dzień opóźnienia czyni harmonogram coraz trudniejszym do realizacji” – mówił David Durham.
Czytaj więcej
Kalendarz budowy atomu jest napięty, ale realny – przekonuje David Durham, prezes Energy Systems w Westinghouse.
Pytany, które elementy mogą powstać w Polsce, odparł, że będzie ich tysiące. W rezultacie udział polskich firm w łańcuchu dostaw przy budowie elektrowni jądrowej w Polsce wyniesie ponad 50 proc. Mowa tu o elektronice, pompach, materiałach, usługach inżynieryjnych, budowlanych itd. Spotkaliśmy się z ponad 500 polskimi firmami i jak dotąd z 34 z nich podpisaliśmy listy intencyjne. „Naprawdę jest niewiele komponentów elektrowni jądrowej, które nie mogą pochodzić z Polską” – mówił.
Jak wyliczał Polski Instytut Ekonomiczny, polski program jądrowy będzie miał korzystny wpływ na gospodarkę, do 2043 r. może podnieść polskie PKB o ponad 1 proc. Według PIE w 2043 r. atom może zaspokajać prawie 40 proc. polskiego popytu na energię elektryczną.
Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów harmonogramem, budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej rozpocznie się w 2026 r., a w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok elektrowni jądrowej o mocy około 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę bloków jądrowych o łącznej mocy zainstalowanej od ok. 6 do 9 GWe w oparciu o sprawdzone reaktory jądrowe generacji III (+).