Premier wziął paliwa, ale chce głowy ministra

Mateusz Morawiecki chce jak najszybszego odwołania ministra energii – dowiedzieliśmy się w kilku źródłach zbliżonych do rządu. Musi jednak czekać na zielone światło z Nowogrodzkiej.
Premier Morawiecki jest niezadowolony ze sposobu zarządzania spółkami energetycznymi. Wini Krzysztofa Tchórzewskiego za odstraszanie od sektora inwestorów, opieszałość we wdrażaniu regulacji dla odnawialnych źródeł i niebiznesowe decyzje. – Niedawno podczas posiedzenia Rady Ministrów między premierem i ministrem energii doszło do ostrej wymiany zdań na temat atomu – relacjonuje nasze źródło zbliżone do rządu.
Starcie osobowości
Premier już przejął od ministra sektor paliwowy i od początku czerwca sam nadzoruje PKN Orlen i Grupę Lotos. Zdaniem osoby znającej sytuację w sektorze energetyczno-paliwowym miał być to sposób na wyjście z twarzą z tematu atomu. PKN nie kwapi się do wsparcia tego projektu, na co liczył Tchórzewski.
– Odebranie spółek paliwowych Tchórzewskiemu może być sposobem na odłożenie kluczowych decyzji personalnych w czasie – zauważa nasz rozmówca z otoczenia rządu. Zwłaszcza że minister energii ma silną pozycję w PiS i cieszy się zaufaniem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, z którym zna się jeszcze z czasów Porozumienia Centrum. – Morawiecki już dostał zgodę na dokonanie takiej zmiany. Trwa tylko dyskusja o ewentualnym następcy, bo dotychczasowych kandydatów prezes nie zaakceptował. Stawia warunek, by szef tak ważnego resortu też należał do „starej gwardii” – twierdzi inne źródło.
Pogłoski o odejściu ministra energii nie cichną od kilku tygodni. – Ich nasilenie może mieć związek z tym, że Tchórzewski ma otwarty front walki z kilkoma przeciwnikami, także w rządzie – twierdzi w anonimowej rozmowie jeden z członków rady ministrów.
Wymienia m.in. silną opozycję związaną z minister edukacji Anną Zalewską i popierającym ją środowiskiem przeciwników wiatraków. Ministrowi nie pomogła także negatywna rekomendacja Narodowej Rady Rozwoju przy Andrzeju Dudzie, która niedawno zaleciła prezydentowi oddelegowanie przedstawiciela do prac sejmowych nad ustawą o odnawialnych źródłach energii, a premierowi zwracała uwagę na rosnące zagrożenia wynikające z rozregulowania „zielonego” sektora. Efektem mogą być idące w miliardy odszkodowania dla tych, którzy zainwestowali w farmy wiatrowe, a teraz wygrywają pierwsze sprawy ze spółkami energetycznymi i prowadzą arbitraż przeciwko Skarbowi Państwa.
O trwających rozgrywkach w PiS głośno od dawna. – Namnożyło się księstw, z których każde chce mieć jak najwięcej aktywów blisko siebie. Ale brakuje koordynacji w ich zarządzaniu. To efekt walki o władzę w obozie rządowym – tłumaczy Włodzimierz Karpiński, były minister Skarbu Państwa, a dziś poseł opozycyjnej PO. – Nie znam powodów, dla których minister Tchórzewski miałby zostać odwołany ze stanowiska. Nie ma takich zamiarów względem niego – ucina Marek Suski, szef gabinetu politycznego Morawieckiego. Skupia się na sukcesach, m.in. działaniach prowadzących do restrukturyzacji kopalń, wzrostu wartości JSW czy uruchomieniu bloku Enei w Kozienicach bez większych opóźnień. Milczy o tym, że część z owych „sukcesów” okupiono spadkiem kapitalizacji energetyki.
Sukcesy… nie na GPW
W ciągu trzech lat notowania Energi i Tauronu zjechały odpowiednio o 55 i 44,7 proc. Inwestorzy w PGE i Enei stracili zaś ponad 40 i 31 proc. Bo energetyka najpierw musiała ratować bankrutujące górnictwo, a potem dosypała gotówki Polimeksowi – wykonawcy kozienickiego bloku. Obie inwestycje rynek kapitałowy oceniał jako nieracjonalne. Podobnie mówi o atomowych planach czy budowie bloku węglowego w Ostrołęce, której przeciwnikiem jest doradca premiera dr Wojciech Myślecki. O tej inwestycji mówi się już zresztą jako o najdroższym (bo wartym 6 mld zł) plakacie wyborczym ministra, który jest szefem struktur PiS w okręgu siedlecko-ostrołęckim.
Tchórzewski jest też krytykowany za politykę kadrową w spółkach mu podlegających. Wielu menedżerów w spółkach Skarbu Państwa działało wcześniej w tym okręgu lub stamtąd pochodzi. Tak jak Antoni Józwowicz, który po złożeniu dymisji z prezesury w Polimeksie „odnalazł się” w roli szefa Enei Wytwarzanie. – Nie można odmówić ministrowi Tchórzewskiemu tego, że się stara. Widać u niego refleksję na temat roli OZE i próbę zmiany niekorzystnych dla elektrowni wiatrowych regulacji. Ma też sukcesy negocjacyjne w Brukseli, jak choćby te związane z notyfikacją rynku mocy, który pozwoli na bezpieczniejsze inwestowanie czy zatwierdzenie pomocy z budżetu państwa na górnictwo – wylicza Karpiński. Ale przypomina, że za to wszystko zapłacimy w rachunkach za prąd, który ostatnio znacząco drożeje. A cena energii jest kluczowa dla konkurencyjności gospodarki.
Eksperci wytykają też brak spójnej polityki surowcowej i energetycznej, która jasno określiłaby udział energii z poszczególnych nośników do 2050 r. (miks energetyczny).
Na działania zwiększające bezpieczeństwo energetyczne na rynku gazu przez dywersyfikację dostaw i źródeł paliwa, jak też na rynku energii przez wdrożenie mechanizmu rynku mocy zwraca też uwagę Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Z drugiej strony regulatora niepokoi wzmocnienie pozycji monopolistycznej PGNiG oraz koncernów energetycznych. – Tak duża koncentracja na rynku energii i gazu byłaby dla mnie zrozumiała, gdyby prowadziła do wzmocnienia pozycji i wartości rynkowej naszych firm, np. w celu późniejszego wprowadzenia i sprzedaży ich akcji na giełdzie. Ale to wymagałoby pokazania kolejnego kroku w drodze do realizacji takiego planu. Na razie topniejąca kapitalizacja firm energetycznych na to nie wskazuje, zbytnia zaś monopolizacja rynków niepokoi z punktu widzenia interesu odbiorców energii i gazu – zauważa Bando.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Francuzi kupią ropę z Iranu

Total jest pierwszym unijnym klientem Teheranu po zdjęciu zachodnich sankcji. Francuzi kupią irańską ropę. ...

Mniej gazu łupkowego z USA

Spada wydobycie gazu z formacji skalnych w USA. Firmy wydobywcze tną inwestycje. Zagrożone są ...

Skarb stworzył niebezpieczny precedens

Niewiele zabrakło do zablokowania uchwały walnego zgromadzenia PGE dotyczącej podniesienia kapitału zakładowego spółki poprzez ...

Maleją szanse na budowę gazociągu Nord Stream 2

USA grożą sankcjami państwom i firmom zaangażowanym w projekt bałtyckiej rury. Eurodeputowani chcą zaś, ...

Pożar rafinerii ugaszony, co z zanieczyszczeniem środowiska?

Po pół doby walki z ogniem, rosyjskim strażakom udało się ugasić płonący blok rafinerii ...

W Unii dużo taniego prądu, lecz nie wszyscy mają dostęp

Europejska gospodarka mogłaby zaoszczędzić 40 mld euro rocznie – szacuje stowarzyszenie WindEurope. Jest jednak ...