- Dostępność węgla – według naszych szacunków – jest wystarczająca – powiedział wicepremier Jacek Sasin i zapewnił, że cena na węgiel nie będzie zaporowa, tak by mogli pozwolić sobie na jego zakup wszyscy, nawet najubożsi. Wicepremier przypomniał, że 1000 złotych dodatku węglowego wyraźnie obniżyło cenę węgla. Jednak zdaniem Jacka Sasina konieczne są dalsze działania, by cena węgla była jeszcze niższa. Ma to sprawić nowa ustawa, która wkrótce trafi do Sejmu.
Nowa ustawa ma regulować ceny węgla, tak by za tonę odbiorcy nie zapłacili więcej niż 2 tysiące złotych – zapewnił Jacek Sasin. Projekt ma trafić pod głosowanie na posiedzeniu Rady Ministrów jeszcze w czwartek.
- Naszym celem jest by tej zimy w polskich domach było ciepło – zapewniał Jacek Sasin.
Czytaj więcej
- Ceny węgla, ceny paliw, na skutek zabiegów, które zostały wykonane, będą cenami niższymi - zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- Czy importer ściągnie ten węgiel po 2400, 2600, czy 2700, to my poprzez interwencję państwa tę cenę obniżymy. Po 1500 zł brutto za tonę każdy samorządowiec będzie mógł kupić węgiel od naszych importerów i dystrybuować do wszystkich, którzy w danej miejscowości mają zarejestrowane piece - zapewniał szef rządu.
- Wspólnie z panem premierem ustaliliśmy, że cały węgiel z polskich kopalń, który dotychczas był w postaci zmieszanej dostarczany do elektrowni i ciepłowni, też będzie przesiewany. W ten sposób uzyskamy dodatkowy wolumen węgla opałowego dla indywidualnych odbiorców. Do końca roku będzie to ponad 4,5 mln ton węgla - zapewniał Jacek Sasin. - Ten import wykonywany przez spółki Skarbu Państwa oraz w mniejszym stopniu przez podmioty prywatne, to będzie 11 mln ton do grudnia i ok. 17 mln ton do końca sezonu grzewczego. Po odsianiu do użytku w prywatnych domach nadaje się ok. 30 proc. węgla, co daje do końca roku ponad 3 mln ton. Właśnie na tyle szacowaliśmy w rządzie tę lukę na rynku - dodał.