Do ogłoszonego w październiku tego roku apelu biznesu i organizacji pozarządowych, który wzywa rządy do wypracowania nowego traktatu ONZ przeciwko plastikowym odpadom, przyłączyła się już duża część globalnych producentów kosmetyków. Pod apelem zainicjowanym przez Ellen MacArthur Foundation WWF i BCG podpisały się już m.in. Henkel, Unilever i Procter & Gamble. Z kolei największa firma kosmetyczna na świecie L’Oréal jest partnerem innej inicjatywy fundacji Ellen MacArthur – opublikowanego w 2018 r. New Plastics Economy Global Commitment.

To dobrowolne zobowiązanie do działań na rzecz gospodarki obiegu zamkniętego w opakowaniach plastikowych podpisało ponad 500 firm na świecie, w tym praktycznie wszyscy duzi producenci kosmetyków, którzy nie czekając na regulacje, prześcigają się w ambitnych planach recyklingu i radykalnego ograniczenia zużycia plastiku w opakowaniach swoich produktów.

Deklaracje i ich efekty

Jak przypomina Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego (KosmetyczniPL), firmy z tej branży są mocno zaangażowane w realizację założeń Zielonego Ładu, Green Deal for Europe, który w 2019 r. określił rozległy plan działań mających przekształcić Unię Europejską w gospodarkę zeroemisyjną.

Henkel zapowiedział, że do 2025 r. wszystkie jego opakowania będą nadawały się do recyklingu lub ponownego użycia. Dodatkowo w opakowaniach produktów konsumenckich firma zredukuje o połowę wykorzystanie pierwotnych tworzyw sztucznych, wytwarzanych na bazie surowców kopalnych. Już teraz część kosmetyków Henkla ma opakowania w 98 proc. z przetworzonego plastiku

Podobne zobowiązanie podjął też L’Oréal. On również do 2025 r. ma stosować wyłącznie opakowania, które można ponownie wykorzystać albo poddać recykligowi czy kompostowaniu, do 2030 r. 100 proc. opakowań mają zaś stanowić surowce z recyklingu lub biodegradowalne. Pierwsze efekty deklaracji już są; w tym roku L’Oréal wprowadził kosmetyki w butelkach z przetworzonego plastiku i w papierowych tubkach. W przyszłym roku firma ma też stosować papierowe butelki.

Rok 2025 jako graniczną datę przejścia na opakowania nadające się do ponownego użycia, recyklingu lub kompostowania wyznaczył też sobie Unilever, który chce do tego czasu zmniejszyć o połowę ilość zużywanego plastiku. Również Procter & Gamble wyznaczył sobie cel, by wszystkie opakowania jego produktów nadawały się do recyklingu, co ma nastąpić do 2030 r. Od osiągnięcia tego celu firmę dzieli ok. 14 proc., bo w zeszłym roku oceniała, że 86 proc. jej opakowań można ponownie przetwarzać. Wtedy też P&G wprowadził na polski rynek szampony w butelkach wyprodukowanych w 20 proc. z plastiku zebranego na plażach.

Wymóg konsumentów

Zaangażowaniu producentów sprzyja silny w ostatnich latach ekologiczny trend na rynku urody. Kosmetyczne startupy stawiają na „naturalne kosmetyki”, a duże firmy szybko rozbudowują linie eko i bio. Te zaś muszą też mieć odpowiednie do składu ekologiczne opakowania, najlepiej z recyklingu.

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

W ubiegłorocznym badaniu PZPK przeprowadzanym za pośrednictwem platformy TestMeToo, 69 proc. z ponad 2,5 tys. polskich konsumentów wskazało, że bardzo ważnym kryterium przy zakupach kosmetyków jest ich naturalność, 61 proc. podkreślało zaś przyjazne dla środowiska opakowanie.

Ten trend już od kilku lat wpływa na strukturę opakowań wprowadzanych przez producentów kosmetyków w Polsce. Z raportu Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego (PZPK) i Deloitte wynika, że na branżę urody przypada ok. 5 proc. masy opakowań wprowadzanych rocznie na polski rynek.

Dominują wśród nich te z papieru i tektury (39 proc.), drugie miejsce (26 proc.) zajmują tworzywa sztuczne, a spory udział ma też drewno (24 proc.). Dużo mniejsze znaczenie (6 proc.) mają opakowania ze szkła,chociaż są one chętnie stosowane w ekokosmetykach. Blanka Chmurzyńska-Brown podkreśla, że wszystkie firmy należące do PZPK, w tym międzynarodowe koncerny i krajowe MŚP, szukają zrównoważonych rozwiązań i wprowadzają je na rynek. Wśród nich są systemy refillingu, opakowania z recyklatów i tworzyw sztucznych ze źródeł odnawialnych, zwiększanie recyklingu opakowań czy wprowadzenie pierwszej butelki wyprodukowanej z emisji przemysłowych CO2.

– To nie są na razie powszechne rozwiązania, ale ich skala rośnie – ocenia Chmurzyńska-Brown, dodając, że zrównoważone zarządzanie opakowaniami z tworzyw sztucznych to dziś kluczowa kwestia w branży. Tym bardziej że jak przypominała podczas niedawnej debaty „Rzeczpospolitej” Wanda Stypułkowska, prezes PZPK i szefowa firmy MPS International, według badań, gdyby wszystkie opakowania plastikowe zastąpić szklanymi czy kartonowymi, to ich masa byłaby ponadtrzykrotnie większa, zużycie energii ponaddwukrotnie większe, a emisja gazów większa o 270 proc.

Kiril Marinov dyrektor zarządzający działu Beauty Care w Henkel Polska

Dzisiejsza rzeczywistość to kapitalizm interesariuszy, gdzie wskaźniki finansowe stają się̨ już tylko jedną z metod oceny spółek. Równie ważne stają się wskaźniki niefinansowe, opisujące, w jaki sposób firma działa i jaki wywiera wpływ na swoje otoczenie, w tym środowisko i lokalne społeczności. Ponadto konsumenci oczekują także, że firmy i produkty, które wybierają, będą dzieliły z nimi te same wartości oraz adresowały te wyzwania i problemy współczesności, które im samym wydają się najważniejsze. A dla wielu konsumentów dzisiaj najważniejsze są wyzwania środowiskowe, takie jak: zmiany klimatyczne, zanieczyszczenia wód czy zaleganie odpadów plastikowych w morzach i oceanach. To dlatego w strategii zrównoważonego rozwoju Henkla tak ważne miejsce zajmuje postulat gospodarki obiegu zamkniętego oraz odpowiedzialnego wykorzystania tworzyw sztucznych. Henkel postawił przed sobą ambitne, numeryczne cele. Chcemy, aby do 2025 r. 100 proc. opakowań naszych produktów konsumenckich nadawało się do dalszego przetwarzania lub powtórnego użycia. Do ich produkcji w coraz większym stopniu chcemy używać plastiku pochodzącego z recyklingu, by do 2025 r. ich udział w nowych opakowaniach stanowił już 30 proc. Chcemy także ograniczać wykorzystanie pierwotnego plastiku, wytwarzanego z surowców kopalnych. Te zobowiązania już realizujemy w naszej praktyce biznesowej, także w Polsce. Na rynku polskim wybrane kosmetyki marek Gliss Kur, Syoss, Nature Box i N.A.E. dostępne są już w opakowaniach wykonanych w 97–98 proc. z przetworzonego plastiku. W niektórych opakowaniach wykorzystujemy także tzw. social plastic, który – w ramach naszej współpracy z organizacją społeczną Plastic Bank – został zebrany z morskich plaż, przetworzony i powtórnie włączony do gospodarczego obiegu. Planujemy, że w efekcie takich i wielu kolejnych, zaplanowanych już inicjatyw między 2019 a 2021 ograniczymy wykorzystanie pierwotnego plastiku w naszych opakowaniach kosmetyków sprzedawanych w Polsce aż o 20 proc. Dzisiaj – w jeszcze większym stopniu niż dotąd – aktualności nabiera stwierdzenie, że nikt nie jest samotną wyspą. Wyzwanie związane z plastikiem to wspólna sprawa producentów, sieci handlowych, konsumentów, firm recyklingowych. Ta perspektywa pozwala dostrzec, że kluczowe jest wspólne wzięcie odpowiedzialności, bo tylko razem możemy wiele zmienić na lepsze w Polsce i na świecie.

""

energia.rp.pl