PGG: górnicy organizują masówki, zarząd liczy skutki podwyżek

Bloomberg

Górnicy nie czekają biernie na 23 września, kiedy to zarząd firmy ma przedstawić swoje analizy konsekwencji podwyżek dla firmy. W kopalniach PGG organizowane są masówki, podczas których związkowcy opisują załogom swoje oczekiwania wobec koncernu.

 

– Chcemy, żeby przekaz, jaki trafia do załóg, był rzetelny. Mamy doświadczenia, że różnie z tym bywa. Przedstawiamy więc załodze przebieg dotychczasowych rozmów i plan kolejnych działań – twierdzi wiceszef NSZZ Solidarność w Polskiej Grupie Górniczej, Artur Braszkiewicz.

 

CZYTAJ TAKŻE: Węgiel z kopalń PGG tylko dla stałych klientów

 

Aby osiągnąć ten cel, związkowcy skrzykują w kopalniach masówki, podczas których wyjaśniają, jakie są ich oczekiwania wobec zarządu firmy i podkreślają, że brak porozumienia będzie prawdopodobnie oznaczać spór zbiorowy.

Moment jest krytyczny. Spotkanie między związkowcami a menedżerami firmy w ostatni poniedziałek skończyło się patem: zarząd poprosił o dodatkowe dwa tygodnie na analizę skutków postulatów płacowych górników dla kondycji PGG. Ci z kolei oczekują interwencji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. – Bierność zarządu działa na niekorzyść firmy, powodując rosnącą presję płacową wśród załóg kopalń spółki, odchodzenie fachowców do innych spółek węglowych – piszą w liście skierowanym do Tchórzewskiego.

Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

Szef resortu energii zgodził się na wzięcie udziału w rozmowach, ale postawił też warunek: najpierw muszą być znane wyniki wspomnianych wyżej analiz. Jak można przypuszczać, ministerstwo nie opowie się jednoznacznie za spełnieniem postulatów górników. – Przed PGG rysuje się dzisiaj bardzo dobry i perspektywiczny horyzont, ale wymaga on dużych nakładów i dużej mobilizacji. I dzisiaj zostało to też zakomunikowane stronie społecznej – podkreślił wiceminister energii, odpowiedzialny za górnictwo, Adam Gawęda. Z kolei związkowcy sugerują, że brak porozumienia może skutkować sporem zbiorowym.

Burzliwe rozmowy płacowe w PGG trwają od początku sierpnia, kiedy to związkowcy przedłożyli swoje postulaty. Należy do nich przede wszystkim 12-procentowa podwyżka płac od 2020 roku, ale też przedłużenie zapisów zawartych w porozumieniu podpisanym w kwietniu 2018 r. Dotyczy ono tzw. dodatku gwarantowanego: dopłat do dniówek, sięgających od 18 do 32 zł. Chodzi o to, by dodatek ten był wliczany do kwoty, na podstawie której kalkuluje się nagrody barbórkowe oraz tzw. czternastki. Górnicy z PGG oczekują również wypłacenia rekompensat za listopad i grudzień 2019 r.

 

CZYTAJ TAKŻE: Węglowe eldorado dobiega końca

 

Na początku sierpnia górnikom udało się wywalczyć dla 42 tys. pracowników firmy jednorazowe nagrody, których wysokość sięgała od 900 do 1550 zł brutto. PGG przeznaczyła na nie 70 mln zł.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Spółki energetyczne chcą dwucyfrowych podwyżek

Spółki energetyczne poprosiły o dwucyfrowe podwyżki taryfy na energię. Regulator rynku energii dostał już ...

Al Nuaman zacumował w Świnoujściu

Do Polski przypłynął pierwszy statek z LNG. Długość jednostki jest równa wysokości wieży Eiffla. ...

Farmy czeka fala przejęć

Wśród zainteresowanych kupnem wiatraków wymienia się zagraniczne fundusze i inwestorów branżowych, ale też spółki ...

Rynek mocy w Polsce, niełatwy bój z Brukselą

W 2017 r. dla polskiej energetyki jednym z najważniejszych wydarzeń będzie wprowadzenie tzw. rynku ...

Pieniądze jadą za ropą

Tam gdzie Rosjanie wydobywają najwięcej ropy i gazu, rodziny mogą sobie pozwolić na zakup ...

Rosja zamraża ceny paliw

Aby powstrzymać wzrost cen na rosyjskich stacjach benzynowych, Kreml poszedł na układ z producentami. ...