Jak wynika z dokumentów rosyjskiego Jednolitego Państwowego Rejestru Podmiotów Prawnych, do których dotarł Reuters, 20 maja Rosnieft otrzymał 100 proc. udziałów w spółce Vostok Engineering, operatorze projektu Tomtor.
Oligarcha wycofuje się z Tomtoru
Pod tą nazwą kryje się największe złoże metali ziem rzadkich (MZR) Rosji położone na północno-zachodnich bezludnych terenach najzimniejszej i najmniej ludnej rosyjskiej republiki – Jakucji. To flagowy projekt Kremla mający na celu zwiększenie krajowej produkcji i zmniejszenie zależności od importu z Chin metali ziem rzadkich, które są niezbędne dla rosyjskiej zbrojeniówki.
Operatorem złoża była grupa „Ist" miliardera Aleksandra Nesisa. Po agresji Putina na Ukrainę Nesis wycofał się z Tomtoru, a projektem kierował były menedżer Nesisa Władysław Resin poprzez swoją firmę TM-Energo Finance. Sam Nesis, który ma także obywatelstwo Izraela i Malty, mieszka za granicą i publicznie zaznaczał swój krytyczny stosunek do wojny Putina. Do 2024 r. był jednak największym udziałowcem czołowego rosyjskiego producenta metali szlachetnych Polymetal. Latem 2024 r. Polymetal także w pełni wycofał się z projektu Tomtor.
W listopadzie ubiegłego roku rosyjski dyktator skrytykował właścicieli złoża Tomtor za opóźnienia w zagospodarowaniu „strategicznie ważnego zasobu”, sugerując: przyspieszycie inwestycje albo stracicie licencję.
Czytaj więcej
Największe terytorium, tablica Mendelejewa pod ziemią, a jednak to nie wystarczy. Rosja jest dziś uzależniona od importu surowców krytycznych, przy...
Starczy na 200 lat, pod warunkiem...
Powodem wycofania się Nesisa i Polymetalu z Tomtoru jest nie tylko wojna Putina, ale też rachunek ekonomiczny. Złoże zostało odkryte już w 1977 r, ale wtedy o metalach ziem rzadkich i ich zastosowaniu wiadomo było niewiele.
A Tomtor ma największe na świecie udowodnione zasoby niobu, potrzebnego m.in. do produkcji stali kwasoodpornych, stopów, a także w technologii nadprzewodnictwa i w medycynie (rezonans magnetyczny). Światowym liderem w jego wydobyciu jest Brazylia. Unia Europejska zalicza niob do surowców krytycznych. Na koniec 2019 r. rosyjskie zasoby zostały oszacowane na 0,7 mln ton tlenków niobu i 1,7 mln ton tlenków metali ziem rzadkich. Złoże ma starczyć na 200 lat eksploatacji.
Jednak aby to eldorado ugryźć, potrzeba ogromnych inwestycji. Już w 2020 r wielkość wstępnych prac szacowano na ponad 50 mld rubli (dziś to 2,34 mld zł). Do tego dochodzą trudności logistyczne. Odległość złoża od stolicy republiki, Jakucka wynosi 2026 km drogą lądową, 3989 km drogą wodną i 1105 km drogą powietrzną.
Datę rozpoczęcia produkcji przesuwano kilkakrotnie, ostatni raz urzędnicy Kremla mówili, że ma się ona rozpocząć w 2025 r. Jednak w 2023 r. koncern Polymetal, który do wojny pracował nad uruchomieniem wydobycia, oświadczył, że spisał inwestycję na straty „ze względu na zawieszenie projektu na czas nieokreślony”.
Czy Rosnieft wobec braku technologii i spadających dochodów z eksportu ropy poradzi sobie z uruchomieniem Tomtoru? Koncern nie odpowiedział na pytania Reutersa.