Zależność rosyjskiego sektora wydobywczego od zachodnich technologii sięga 80 proc. Natomiast w usługach wiertniczych zachodnie firmy miały tuż przed rosyjską agresją na Ukrainę ponad 20 proc. rosyjskiego rynku. W 2022 r. prawie wszystkie firmy z krajów, które reżim na Kremlu określa mianem nieprzyjaznych, w tym „wielka czwórka” – amerykańskie Halliburton, Schlumberger, Baker Hughes i Weatherford – ogłosiły przerwanie działalności w Rosji. W warunkach zaostrzenia sankcji mogą zaprzestać działalności pozostałe zachodnie firmy, co stwarza ryzyko ograniczenia eksploatacji odwiertów.
Czytaj więcej
Sankcje na rosyjskie surowce zbierają coraz większe żniwa. W styczniu dochody Kremla z eksportu ropy i gazu zmniejszyły się o blisko dwie piąte. Ko...
– Obecnie firmy zagraniczne działają w najtrudniejszych segmentach rosyjskiego wydobycia, gdzie uzależnione od importu technologii i sprzętu jest największe. Zaostrzenie obostrzeń może dodatkowo skomplikować dostęp do nich, a możliwość zastąpienia ich dostawami z „przyjaznych” krajów jest ograniczona. Chińskie odpowiedniki są gorsze pod względem parametrów technicznych i trudne w adaptacji – ostrzegają w raporcie „Perspektywy rozwoju przemysłu usług związanych z polami naftowymi w Rosji do 2030 r.” cytowani przez „Kommersanta” eksperci firmy konsultingowej Jakow & Partnerzy.
Obecnie firmy z „nieprzyjaznych” krajów obsługują zaledwie 15 proc. rynku wiertniczego Rosji. Ból głowy reżimu wywołuje jednak fakt, że są to najbardziej złożone rodzaje usług, w tym poszukiwania i podmorskie wydobycie na szelfie arktycznym, a także wydobycie zasobów tzw. trudno dostępnych.
W szczególności 52 proc. rynku technologii szczelinowania hydraulicznego zajmują firmy z krajów „nieprzyjaznych”, a udział sprzętu produkcji rosyjskiej wynosi poniżej 1 proc. Sprzęt high-tech jest nadal kupowany w firmach zachodnich lub w „zaprzyjaźnionych” krajach, a część poszukiwanych pozycji, jak obrotowe systemy sterowane (pozwalają kontrolować trajektorię odwiertu), nie są Rosji dostarczane.
Czytaj więcej
Rosja planuje ograniczyć eksport ropy ze swoich zachodnich portów nawet o 25 procent w marcu w stosunku do lutego, przekraczając zapowiadane cięcia...
Zdaniem Jakow & Partners posiadanych przez rosyjskie firmy wydobywcze technologii i sprzętu z Zachodu starczy na dwa do trzech lat, po czym nastąpi stopniowe zmniejszanie dostępności, a to z kolei doprowadzi do spadku liczby odwiertów.
Autorzy raportu ostrzegają, że tylko stworzenie mechanizmu gwarantowanego zamawiania rosyjskich usług na polach naftowych przez firmy produkcyjne, ulgi podatkowe i zwiększenie krajowej produkcji, jest w stanie powstrzymać spadek liczby pracujących pól wiertniczych.
Urzędnicy rosyjskiego resortu przemysłu zapewniają, że prace nad krajowymi technologiami i urządzeniami wydobywczymi już trwają. Dotyczy to prototypów podwodnego systemu wydobywczego.
Czytaj więcej
W przeciwieństwie do dostaw ropy naftowej, Rosja nie będzie w stanie tak szybko przeorientować dostaw produktów ropopochodnych na inne rynki. Już w...
Opracowywany jest też sprzęt do szczelinowania hydraulicznego – w 2021 r. w Rosji wyprodukowano prototyp do szczelinowania hydraulicznego, który pomyślnie przeszedł testy laboratoryjne, a teraz czeka na testy terenowe. Masowa produkcja ma się rozpocząć w 2024 roku. Do tego czasu Rosjanie zdani są na import.
– Tylko niektóre typy zaawansowanego technologicznie sprzętu mogą być rekompensowane dostawami z „przyjaznych” krajów. Chińska produkcja wiertnicza nie pozwala na osiągnięcie wymaganej dokładności i wydajności, a chińskie odpowiedniki urządzeń do szczelinowania hydraulicznego nie osiągają wydajności najnowszej generacji zachodnich modeli – mówi Andriej Strzelców, partner w Jakow & Partnerzy. Według niego dostosowanie chińskiego sprzętu i technologii do rosyjskich realiów może zająć lata.