Krwawe surowce z Rosji. Unijne sankcje omijają kluczową branżę

UE ogłasza kolejny pakiet sankcji. Nie przestaje jednak dostarczać reżimowi Putina cennych dewiz za gaz, ropę i węgiel.

Publikacja: 13.03.2022 21:00

Krwawe surowce z Rosji. Unijne sankcje omijają kluczową branżę

Foto: Adobe Stock

W kolejnej zatwierdzonej w niedzielę fali sankcji Rosja straci klauzulę najwyższego uprzywilejowania w Światowej Organizacji Handlu (WTO), co oznacza gwałtowny wzrost ceł. Ponadto UE zakaże eksportu luksusowych produktów do Rosji i wstrzyma import stali z tego kraju.

Rosja zostanie wyrzucona z międzynarodowych instytucji finansowych – Banku Światowego i MFW – co oznacza brak dostępu do ich wsparcia finansowego. Wreszcie Zachód, w tym UE, będzie blokować możliwość używania przez rosyjski rząd i oligarchów kryptowalut w celu obejścia sankcji.

Zaskakująca jedność

To już czwarty pakiet unijnych sankcji przeciw Moskwie po agresji na Ukrainę. Te koordynowane ze wspólnotą międzynarodową środki już odcięły Rosję od zagranicznych technologii, jej bank centralny od swoich dewizowych rezerw, instytucje finansowe od rynków kapitałowych, większość banków od możliwości rozliczania się poprzez system SWIFT, oligarchów od ich jachtów i zagranicznych apartamentów, a tuby propagandowe Kremla od możliwości szerzenia dezinformacji na Zachodzie.

W Rosjan uderzają także ogromne spontaniczne sankcje, które nie są opisane w żadnych dekretach rządowych. Zachodnie firmy masowo wycofują się z rosyjskiego rynku w obawie przed wizerunkową katastrofą, a dziesiątki tysięcy Rosjan z dnia na dzień tracą zatrudnienie w Ikei czy McDonald’s.

Czytaj więcej

Kreml przyznaje, że nie ma dostępu do połowy swoich rezerw

Wszystkie te represje są podejmowane nadzwyczajnie szybko i w zaskakującej jedności w UE. Ale nietknięta pozostaje ostatnia, kluczowa dla Rosji sfera gospodarki – import energii. Od momentu wybuchu wojny Rosja zarobiła blisko 10 mld euro na sprzedaży gazu, ropy i węgla do UE. – Działania UE są niespójne. Odcinamy Bank Rosji od rezerw dewizowych, ale codziennie wysyłamy tam 600–700 mln euro – zauważa Zach Meyers, ekspert Centre for European Reform w Londynie. – Jeśli chce się naprawdę odciąć Rosję od finansowania, to trzeba wprowadzić embargo na energię. I to nie stopniowe, bo to zawsze łatwo obejść, znajdując nowe rynki zbytu. Ale natychmiastowe – twierdzi Meyers.

Polska i państwa bałtyckie naciskają na natychmiastowe przerwanie importu, ale opór jest zbyt silny. Niemcy importują 55 proc. gazu, 55 proc. węgla i 35 proc. ropy z Rosji. I choć już 60 proc. Niemców popiera takie embargo, to zdaniem rządu Olafa Scholza odcięcie się od dostaw ze Wschodu byłoby rujnujące dla niemieckiej gospodarki.

Asymetryczne szkody

Bruksela proponuje zmniejszenie importu gazu z Rosji o dwie trzecie do końca roku, a całkowite jego wyrugowanie do końca 2027 r. To jednak byłoby właśnie działanie stopniowe, łatwe do obejścia. Bardziej radykalne decyzje przyniosłyby ogromne szkody UE, ale rozłożone asymetrycznie. Hiszpania w ogóle nie sprowadza gazu z Rosji, natomiast Niemcy potężnie od niego zależą. Według analiz ewentualne embargo mogłoby kosztować ten kraj od 1 do 6 proc. PKB.

Eksperci wskazują jednak, że w razie eskalacji działań wojennych tego scenariusza nie da się uniknąć. – Tak, koszt będzie ogromny. Ale z moralnego punktu widzenia nie da się tego uniknąć. Inaczej będziemy mieli krew na rękach – mówi Guntram Wolff, dyrektor brukselskiego think tanku Bruegel.

Czytaj więcej

Za gazową niezależność trzeba będzie słono zapłacić

W kolejnej zatwierdzonej w niedzielę fali sankcji Rosja straci klauzulę najwyższego uprzywilejowania w Światowej Organizacji Handlu (WTO), co oznacza gwałtowny wzrost ceł. Ponadto UE zakaże eksportu luksusowych produktów do Rosji i wstrzyma import stali z tego kraju.

Rosja zostanie wyrzucona z międzynarodowych instytucji finansowych – Banku Światowego i MFW – co oznacza brak dostępu do ich wsparcia finansowego. Wreszcie Zachód, w tym UE, będzie blokować możliwość używania przez rosyjski rząd i oligarchów kryptowalut w celu obejścia sankcji.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Surowce i Paliwa
Hubert Kamola, prezes Grupy Azoty Puławy: Azoty chcą rosnąć szybciej niż rynek
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Surowce i Paliwa
Popyt na ropę wzrośnie mimo transformacji
Surowce i Paliwa
Te paliwa jeszcze długo będą potrzebne
Surowce i Paliwa
Były zarząd Azotów nie otrzymał absolutorium. Rosły straty i wydatki na PR
Surowce i Paliwa
Nieoczekiwany efekt sankcji: Rosja importuje z Indii… aluminium