Eksperci: Polska może zrezygnować z rosyjskich paliw

Polska nie jest uzależniona od rosyjskiego węgla. Z kolei całkowite odejście od rosyjskiego gazu jest możliwe już w ciągu kilku miesięcy. Jednak w obliczu rozpoczętej agresji Rosji na Ukrainę, tym bardziej warto przyspieszać proces dekarbonizacji w Polsce – wskazuje Forum Energii w swojej ostatniej analizie.

Publikacja: 01.03.2022 14:19

Eksperci: Polska może zrezygnować z rosyjskich paliw

Foto: Bloomberg

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę, Europa rozważa możliwość odejścia od importu paliw kopalnych z Rosji. Think – Tank, Forum Energii opisało możliwość odejścia od paliw kopalnych z Rosji. – Europa i Rosja stworzyły przez lata energetyczną współzależność, a Zachód łudził się, że prowadząc interesy z Putinem kupuje sobie spokój. Odbywało się to ze społecznym poparciem, ponieważ dla odbiorcy istotna była cena. Tanie surowce przez lata zapewniała Rosja, jednocześnie czerpiąc z tego duże korzyści – dochody z paliw kopalnych stanowią aż jedną trzecią budżetu Rosji – czytamy. Forum podkreśla jednak, że nawet w przypadku deeskalacji czy szybkiego zakończenia wojny, kontynuacja obecnej polityki energetycznej nie będzie już możliwa.

Obecnie nieco mniej niż połowa, 46 proc., naszych potrzeb energetycznych jest realizowana przez surowce z importu. Polska ma własne możliwości i produkuje 3 proc. ropy, 20 proc. gazu i 80 proc. węgla.

Prądu nie zabraknie. Gorzej z ciepłem

Krajowy węgiel jest zużywany w elektrowniach do produkcji energii elektrycznej oraz w ciepłowniach i elektrociepłowniach zawodowych. – Dlatego zablokowanie importu węgla nie będzie miało wpływu na utrzymanie stabilności dostaw energii elektrycznej – podkreśla Forum. W imporcie węgla do Polski dominującym dostawcą jest Rosja, której udział w 2020 r. wyniósł 75 proc. Większość sprowadzanego do nas surowca wykorzystywana jest do celów grzewczych, gdzie 60 proc. trafia do gospodarstw domowych. Kolejne 15 proc. dostarczane jest do małych ciepłowni – głównie we wschodniej Polsce. Kupują go także koksownie rzędu 22 proc. Główną przyczyną importu węgla są jego wysokie parametry jakościowe i konkurencyjna cena.

Eliminacja rosyjskiego węgla z Polski, przy odpowiednim przygotowaniu nie powinna zagrozić bezpieczeństwu dostaw ciepła, a tym bardziej energii elektrycznej. – Można założyć, że większość gospodarstw domowych posiada zapasy węgla. Ciepłownie mają ustawowy obowiązek utrzymywania zapasów na co najmniej 30 dni. Temperatury są łagodne, za chwilę koniec sezonu grzewczego. Większym wyzwaniem będzie zapewnienie stabilnych dostaw ciepła i energii elektrycznej przyszłej zimy – podkreśla Forum.

Zależność gazowa zaraz zniknie

Polska w 2020 r. wydobyła blisko 5 mld m sześc. gazu ziemnego, w dużej części to gaz zaazotowany. Krajowe pozyskanie tego surowca to jednak tylko jedna czwarta naszego zużycia. Reszta to import. Obecnie 55 proc. sprowadzanego do Polski gazu pochodzi z Rosji. Głównymi konsumentami gazu są przemysł, gospodarstwa domowe oraz ciepłownictwo.

Polska zużywa obecnie ok. 20 mld m sześc. gazu. Pojemność magazynów gazu w Polsce wynosi 2,9 mld m sześc. Terminal LNG został oddany do użytku w 2016 r. i jego przepustowość sięga 5 mld m sześc. Aktualnie trwa jego rozbudowa, która zwiększy moc terminala do 7,5 mld m sześc.

Trwa budowa gazociągu Baltic Pipe, która ma się zakończyć z końcem 2022 r. Tym samym rosyjskie dostawy zastąpimy gazem sprowadzanym z północy – z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego. – Przepustowość tego połączenia wyniesie do 10 mld m szesć, tyle ile obecnie co roku kupujemy od Gazpromu. Przerwanie dostaw gazu z kierunku rosyjskiego z dnia na dzień może być dużym wyzwaniem dla przemysłu, elektroenergetyki i gospodarstw domowych. Warto jednak pamiętać, że i tak w związku z wygaśnięciem kontraktu jamalskiego, pod koniec tego roku zaprzestaniemy importu gazu ze Wschodu – podkreśla Forum.

Ropa. Bałtyk szansą

Ropa to podstawowy produkt petrochemiczny stosowany do produkcji benzyny, nafty, olejów gazowych, parafiny, asfaltu oraz mazutu. Ponad 70 proc. produktów naftowych jest zużywanych przez transport, głównie drogowy, reszta trafia do gospodarstw domowych oraz do przemysłu, który zużywa je na cele nieenergetyczne. W 2000 r. Polska była zależna od dostaw rosyjskiej ropy w 93 proc. - obecnie jest to 65 proc. Wolumen sprowadzanej ropy z Rosji właściwie się nie zmienił i mimo dywersyfikacji nadal wynosi rocznie ponad 16 mln ton. – Od kilku lat mamy podpisane kontrakty z innymi dostawcami ropy – Arabią Saudyjską, Stanami Zjednoczonymi, Norwegią. Polskie rafinerie są już technicznie przystosowane do przerobu surowca innego niż rosyjski. Ponownie - tak jak w przypadku gazu, a także węgla - dywersyfikację umożliwia droga morska. Naftoport w Gdańsku jest przygotowany do dużych odbiorów. Ale to nie oznacza, że będzie łatwo odejść od rosyjskiej ropy – przestrzega Forum. Rynek ropy jest zdominowany przez kartel OPEC, który w formacie OPEC+, czyli właśnie z Rosją, jest w stanie aktywniej niż kiedyś wywierać presję na ceny. – Krótko-terminowe odejście od ropy jest niemożliwe bez wywołania dużego szoku gospodarcze-go i społecznego. Ale z podobnym wyzwaniem świat radził już sobie w latach 70-tych XX w. – uważa Forum.

Zalecenia

Forum Energii zaleca przeprowadzenie stress testów krytycznej infrastruktury energetycznej UE jak sieci przesyłowe i gazociągi czy ścisłą koordynację bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego i gazowego z unijnymi operatorami. Forum zaleca także weryfikacje i planowanie uzupełnienia poziomów rezerw paliw i surowców energetycznych. Spośród działań prewencyjnych Forum zaleca przygotowanie spółek energetycznych do podejmowania działań ograniczenia energii jak np.: obniżenie temperatury w sieci ciepłowniczej o 2 stopnie, uruchomienie DSR (redukcja zapotrzebowania) w razie zagrożenia, przygotowanie stopni zasilania i tymczasowych ograniczeń dostaw prądu. Aby zapobiec chaosowi na rynku paliw, Forum pracuje nad przygotowaniem planu limitowania zakupów paliw, gazu, węgla. Forum Energii apeluje także o ograniczenie możliwych manipulacji na rynku uprawnień do emisji CO2. Forum wskazuje na ograniczenie roli instytucji finansowych do pośredniczenia między rynkiem ETS a instalacjami zobowiązanymi.

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę, Europa rozważa możliwość odejścia od importu paliw kopalnych z Rosji. Think – Tank, Forum Energii opisało możliwość odejścia od paliw kopalnych z Rosji. – Europa i Rosja stworzyły przez lata energetyczną współzależność, a Zachód łudził się, że prowadząc interesy z Putinem kupuje sobie spokój. Odbywało się to ze społecznym poparciem, ponieważ dla odbiorcy istotna była cena. Tanie surowce przez lata zapewniała Rosja, jednocześnie czerpiąc z tego duże korzyści – dochody z paliw kopalnych stanowią aż jedną trzecią budżetu Rosji – czytamy. Forum podkreśla jednak, że nawet w przypadku deeskalacji czy szybkiego zakończenia wojny, kontynuacja obecnej polityki energetycznej nie będzie już możliwa.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Surowce i Paliwa
Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję. Orlen też do nich dołączy
Surowce i Paliwa
Putin kopie pod Wielką Brytanią w Antarktyce. Do czego się dokopał?
Surowce i Paliwa
Amerykańscy nafciarze za Bidena prosperują. Ale przyszłość widzą w Trumpie
Surowce i Paliwa
Wielka Brytania rzuca wyzwanie Kremlowi. Chce wyprzeć rosyjski uran z Europy
Surowce i Paliwa
Rosyjski eksport paliw jak w pandemii. Coraz więcej uszkodzonych rafinerii